Dobra, tomki i tomkersi, weterani i neofici, koteły i pieseły!
Było miło, ale dzisiaj też będzie miło! Dlatego dobranoc i proszę bez głupich kawałów o blondynach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Buona Notte!

Społeczność
Dobra, tomki i tomkersi, weterani i neofici, koteły i pieseły!
Było miło, ale dzisiaj też będzie miło! Dlatego dobranoc i proszę bez głupich kawałów o blondynach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Buona Notte!
Zaloguj się aby komentować
Co tu się #rozkminyrobi???
Zaloguj się aby komentować
to niezly kompan
Zaloguj się aby komentować
Tomki! Normalnie zwariowałem! Pioruny rozdaję! Pierdolnijcie piorunem i zostawcie komentarz, a odpłacę się tym samym! Co mi tam, najwyżej Hefajstos wykuje nowe!

Zaloguj się aby komentować
To tak na rozluźnienie, kolejny filmik wojenny wykonany przy użyciu klocków LEGO.
Atak żywych trupów. Skąd taka nazwa? Pokazuję i objaśniam. W 1915 roku niemieckie dowództwo zdecydowało się użyć nową broń - gaz bojowy (mieszaninę chloru i bromu) - w celu efektowniejszego niszczenia wroga. Rankiem 6. sierpnia rosyjskie oddziały broniące twierdzy Osowiec, nie miały przyjemnej pobudki. Chmury trujących wyziewów wlały się do okopów wypalając skórę i kładąc pokotem niemal wszystkich żołnierzy. Wojska niemieckie, licząc na minimalny opór ze strony niedobitków, spotkała jednak niemiła niespodzianka. Będąc już niemal na długość bagnetu od rosyjskich okopów, powitała ich seria z ckmu. Okazało się, że około setka żołnierzy nieprzyjaciela przeżyła gazowanie i zdając sobie sprawę, że obrażenia spowodowane gazem są śmiertelne, postanowiła ruszyć do śmiertelnej szarży. Zdjęci trwogą Niemcy rzucili się do ucieczki. W końcu nawet najodważniejszy żołnierz nie był przygotowany na atak żywych trupów. Część oddziałów niemieckich postanowiła jednak kontynuować natarcie. Mimo olbrzymich strat Rosjanie utrzymali twierdzę. Ostatecznie, otruci gazem oraz wycieńczeni walką na bagnety, dzielni wojacy odeszli do krainy wiecznych łowów.
I teraz taka szybka myśl. K⁎⁎wa, jakie to wszystko jest bez sensu. Przecież w normalnych okolicznościach taki Sasza mógłby najzwyczajniej w świecie pójść na browara z taki Hansem i pewnie świetnie by się przy tym bawili. Ale nie. Bo przecież szkop / sowiet to Twój wróg. Nie rozumiem tego ewenementu, kiedy prywatne spory, patrz konflikt władz danego państwa z obcym rządem, wpływa na absolutnie wszystkich obywateli. Ja pi⁎⁎⁎⁎le. Jeśli jest konflikt Rosja - Niemcy, to nie tak, że prości ludzie pałają do siebie nienawiścią i żądzą mordu. Oczywiście, propaganda robi swoje, i pewnie części społeczeństwa się taki nastrój udzieli. Ale, gdyby zapytać prostego Saszy, dlaczego tak bardzo nienawidzi Hansa, to prawie na pewno udzieli takiej odpowiedzi, jak głosi propaganda. K⁎⁎wa. Jeśli kajzer ma problem z carem, to niech go k⁎⁎wa wyzwie na szpady i niech to rozwiążą jak mężczyźni. A nie każą prostym ludziom ginąć za swoją sprawę. Za niespełnione ambicje. K⁎⁎wa mać, jakie to wszystko jest po⁎⁎⁎⁎ne.
Także, dobrego dnia i smacznej kawusi!
@Szostakowicz WWI mimo wszystko była wojną prowadzoną w starym stylu. Straty w ludności cywilnej nie były nawet w małej części tak ogromne, co podczas WWII. I to właśnie było najbardziej przerażające.
@Popkulturnik_Kulturnik Dokładnie tak. I mimo, że wydaje nam się, że jesteśmy nie wiadomo jak rozwinięci technologicznie, to mentalnie ciągle pozostajemy w epoce poddaństwa i mrokach średniowiecza. I właśnie dlatego trzeba to zmienić. A najlepiej zacząć od edukacji. Porządnej. Uświadamiającej młodemu człowiekowi, że jest jedyny i niepowtarzalny. Dopasować system pod niego, a nie odwrotnie.
Zaloguj się aby komentować
Ostatnio na HBO GO wszedł film Cast Away: Poza światem z 2002 r. z Tomem Hanksem. Patrząc na niego z perspektywy lat i doświadczeniu w pracy w reklamie to chyba w żadnym innym filmie nie widziałem tak długich product placementów jak tam. Wiadomo, że w wyniku katastrofy lotniczej inżynier firmy kurierskiej (Tom Hanks) trafia na bezludną wyspę, gdzie musi przeżyć. Ale bez przesady, wszędzie paczki Fedexu potem łyżwy Riedell i piłka Wilsona.
Mimo wszystko film zawsze mi się podobał, ale po takim czasie inaczej na niego patrzę - bardziej jak na reklamę. W sumie mogli wrzucić tam każdy product placement - dryfującą skrzynkę coli czy adidasy wyrzucone na brzeg. Stracony potencjał reklamowy





Zaloguj się aby komentować
Czołem tomki i tomkersi,
Możliwe, że w ostatnim czasie doświadczyliście mojej mniejszej aktywności na naszym szacownym portalu. Generalnie, dopadł mnie przesławny covid-21, i czas, jaki dotychczas poświęcałem na #qualitycontent nieco mi się skrócił. Ale nie rozpaczajcie, bo oto jestem! I mimo ciągłej walki o życie staram się śledzić losy #hejto!
Także trzymajcie się tam i baczcie na zdrowie!
Z fartem,
Wasz, jedyny i niepowtarzalny, lubieplackijohn

Zaloguj się aby komentować
@Dev miał piękny pogrzeb
Zaloguj się aby komentować
PRZYZNAJE SIĘ @DEV TO JA.
MOZECIE ZBANOWAC KONTO @dev.
TO BYŁ EKSPERYMENT SPOŁECZNY.
ZDALISCIE!
Zaloguj się aby komentować
Jak donoszą tajemniczy świadkowie @Ares - czyli ja, to @Dev. Osobiście muszę temu zaprzeczyć! To bezczelne oszczerstwa oraz pomówienia. Nigdy nie zniżyłbym się tak nisko!
Zaloguj się aby komentować
Taki krótki gównowpis. Nie popełnijcie nigdy tego błędu co ja i nie kupujcie Razera. Klawiaturę Blackwidow mam ze 3 lata i już lekko od roku muszę czasem napie****ać w klawisze, żeby w ogóle działały. Myszkę Naga Chroma mam ze 2 lata i właśnie padł przycisk w rolce. Ha Tfu na Razer.
Zaloguj się aby komentować
Możecie do mnie pisać, ale na ZEUSA nie wysyłajcie mi nudesów
Zaloguj się aby komentować
Dobra, to skoro tu jest tak fajnie to ja się pochwalę pure quality content który stworzyłem czyli krótką animacją na temat teleportacji i jej ewentualnych konsekwencjach. Było wczoraj na wykopie na głównej.
Serdecznie zapraszam do oglądania bo napracowanko mocno
@artur-konieczny Sam zadaję sobie czasem takie pytania. Przypomniał mi się film "Prestiż", gdzie był podobny problem - nie powiem więcej, bo może ktoś nie widział tego filmu i nie chcę robić spoilera (była też książka pod tym tytułem, ale nie czytałem jej, a film według recenzji dość mocno się z nią rozbiega). Albo inny przykład: organizmy rozmnażające się przez podział (jak np. robaczek z mojego awatara) - a gdyby ludzie mieli taką możliwość? Co by się działo ze świadomością i tożsamością?
Zaloguj się aby komentować
Czołem tomki i tomkersi!
Wybaczcie, że się tak ostatnio mało udzielam, trochę mnie wirusy i inne zarazki poskładały. Jeszcze trochę się z nimi podroczę, a jak mi się znudzi taka zabawa w kotka i myszkę to odpalę artylerię i wyplenię to tałatajstwo. Ale póki co zbieram zasoby i amunicję w celu ostatecznego rozwiązania kwestii wirusowskiej.
A tymczasem dobrego dnia, smacznej kawusi i sprawnych akumulatorów! Bo nie każdy ma garaż, i problemy z odpaleniem w taką pogodę niestety wciąż się zdarzają.
Z fartem! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować
Krótkie przemyślenia apropo aktualnych wydarzeń.
Myślę, że tutaj problem nie jest taki binarny, jak by się mogło wydawać.
Jestem w stanie zrozumieć obie strony, ale kto ma rację? To zależy od punktu siedzenia. Gdyby założyć, że polski rząd działa tylko i wyłącznie na korzyść RP oraz swoich obywateli, tak, jak to powinno wyglądać w zdrowym państwie [patrz Iran przed rewolucją], to takie działania byłyby nawet wskazane. Tj, minimalizowanie wpływów obcych mediów na kształtowanie opinii publicznej.
Niestety, wszyscy wiemy jak to u nas wygląda. Rząd to, cóż, mówiąc kolokwialnie, banda patałachów, wspierająca nepotyzm i kolesiostwo, rządząca przez populizm i tworząca swój własny, nierzeczywisty model rzeczywistości. Nie mówię, że druga strona jest bez grzechu. Media prywatne też mają swoje za uszami. Kto nie ma. Każdy normalny człowiek dba w pierwszej kolejności o zabezpieczenie własnego biznesu, a dopiero potem o dobro ogółu.
Kończąc wywód. Rewolucja jest zła. I ze wszystkich rewolucji nie znam takiej, która nie pociągnęła za sobą wielu ofiar. Ale powoli zaczynam rozumieć mechanizm, który sprawia, że ludzie są w stanie wyjść ze swoich jaskiń, zebrać się w kupę i iść z widłami na kapitol. Do niczego nie namawiam, wręcz przeciwnie. Ale k⁎⁎wa, ile można? Dlaczego RP, mimo wygrania obu wielkich wojen, dalej zmaga się z kryzysem i nie stanowi potęgi na skalę światową, a przegrani Niemcy są ostoją UE? Coś tutaj k⁎⁎wa poszło nie tak. Howgh!
Zaloguj się aby komentować
Z całym szacunkiem do co poniektórych użytkowników. Ja to widzę jak na memie.
Generalnie w psychologii można wyróżnić pewien profil psychologiczny, który w środowiskach pedagogów nazywa się potocznie syndromem programisty. Co to znaczy? Pokazuję i objaśniam. Osoby z takim syndromem mają bardzo wysoko rozwinięte ego. Często jest to spowodowane brakiem atencji we wczesnym dzieciństwie. Zapewne mieliście w szkole kilku takich uczniów, którzy nie byli, mówiąc delikatnie, specjalnie popularni. A przynajmniej w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Nie oznacza to, że byli gorsi, po prostu z różnych powodów nie potrafili wybić się na tle rówieśników. Żeby nadrobić brak atencji ze strony rodziców i kolegów, młodzi ludzie często zamykają się w sobie, tworząc wokół siebie swój własny świat. Kreują się w nim na bohaterów, ratują wyimaginowane księżniczki, pokonują smoki i generalnie, są cool. Niestety, nic co dobre nie trwa wiecznie. W pewnym momencie pojawia się tzw dorosłe życie. Trzeba znaleźć pracę, utrzymać mieszkanie, może nawet założyć rodzinę. Osobom o takim typie osobowości zwłaszcza ten ostatni punkt często sprawia poważny problem. Mogą być niesamowicie inteligentni, w końcu zamiast tracić czas z kolegami, siedzieli w domu i cały czas poszerzali horyzonty. Ale poza inteligencją w rozumieniu matematyczno-logicznym istnieje jeszcze kilka innych jej odmian, między innymi inteligencja społeczna i emocjonalna. Ta sfera jest niestety wciąż mało zbadana, aczkolwiek wiemy już o niej całkiem sporo. Między innymi to, że ludzie z syndromem programisty posiadają jej tyle, co plastikowa łyżeczka.
Kończąc swój wywód chciałbym zaznaczyć, że nie jest to przytyk w kierunku absolutnie jakiegokolwiek użytkownika. Jeśli komuś mój post wydał się w jakiś sposób obraźliwy, albo jeśli poczuł się tym dotknięty, to z góry przepraszam. Angina mocno, i boli mnie głowa.
A, żeby nie było, ten syndrom da się "leczyć". Z fartem! ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować
Ale wiecie, ze @dev sam usunął swój wpis, oraz sam zmienia sobie tagi?
Próbuje ośmieszyć @hejto.
Zaloguj się aby komentować
Cześć wszystkim przed moim zaśnięciem chciałem się podzielić moimi przemyśleniami.
Skąd taki temat akurat związki zawodowe ?
Ponieważ jako zwykły szary magazynier w sklepie budowlany lubię mimo wszystko rozmawiać z ludźmi o problemach , poznawać ich przemyślenia oraz jak się czują w tej pracy. Nie mniej kiedy oni tak sami z siebie opowiadają mi ile zarabiają to czasami mnie ręce opadają. Bardzo wielu boi się rozmawiać z szefem o wyższe wynagrodzenie , podwyżki , o swoje prawa (mało kto zna kodeks pracy ja też niewiele wiem choć mam zamiar zapoznać się bardziej z tym dokumentem bo faktycznie czasami jego zapiski potrafią sprawić ,że my jako zwykli pracownicy możemy więcej zyskać np. dni urlopu na poszukiwanie pracy jeśli z winy pracodawcy nas zwalnia).
Ogólnie przestrzeganie BHP , higieny pracy , moralność. Zaczyna mnie martwić ,że u mnie koledzy z pracy nie chcą nic z tym robić tylko mają gdzieś w to. (Niestety domyślam się ,że jedną z przyczyn jest płaca która panuje w polsce) ,lecz czasami myślę czy nie mógłbym bardziej pomóc kolegom z pracy tworząc taki związek zawodowe. Lecz czy rzeczywiście one są użyteczne dzisiaj waszym zdaniem ?
Jednoczenie się o wspólne dobro zaczynając od sprzeciwu jednostki ?

@gacek w sensie powiem ci tak. Jestem zwykłym magazynierem i chodzi mi o to ,że gdy robię tę samą czynność jako szary pracownik (Nie mam wysokiego stanowiska) i widzę ,że inni któryś bliżej znam robią to samo to zarabiają mniej nie osiągając tak naprawdę nic. Wiesz chodzi mi taki sam start zatrudnienia te same obowiązki itp. a płaca inna. Oczywiście ja chcę dążyć nie tyle by być pod firmą ,ale bardziej mieć coś swojego ,swoją firmę , dać ludziom pracę i godne warunki.
Zaloguj się aby komentować
Wołam @gacek ! Coś się pierdykło w HAARPie? Co to za obietnice bez pokrycia, ja się pytam? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować
Cześć wszystkim jak obiecałem od czasu do czasu będę dawał tematy do przemyśleń. Do kulturalnej dyskusji. Tym tematem będzie uzależnienie :
chciałbym poznać wasze zdanie ogólnie co wiecie o uzależnieniu
Czy znacie osoba w waszym kręgu która jest uzależniona i czy wpłynęła na wasze postrzeganie tego problemu który moim prywatnym zdaniem staje się globalnym problemem którzy ludzie lubią przemilczeć.
Czy uważacie ,że jesteście też w coś uzależnieni.
Moim prywatnym zdaniem uzależnienie wszelakie rozumienie (od alkoholu , pornografie , narkotyki , wszelakie różne czynności i używanie substancji psychoaktywnych , papierosy dużo by wymieniać). Jest to utrata nie tylko kontroli nad tym ,ale też nad swoim życiem. Sądzę ,że uzależnienia jest w pewnym rodzaju naszym niewolnictwem naszych który daję iluzje sztucznych pragnień któryś tak naprawdę nie potrzebujemy ,ale są tak silne ,że sami się gubimy co jest prawdziwe a co nie . Zamiast myśleć rozumem i podejmować decyzje które mają realny wpływ na nasze życie w pozytywnym tego słowa. Upijamy się tym by tuszować nasze problemy ,zmartwienia , przemyślenia , błędy popełnione przez nas bądź by też zapomnieć o nich. Nie czuć tych złych skutków.
Jestem ciekaw waszych przemyśleń i czy takie tematy są mile widziane do poruszania. Czekam na wasze odpowiedzi i reakcje na takie tematy i czy chcecie by od czasu do czasu pojawiały się takie dyskusje. Chcę by kształciły nas nasze wnętrza i nasze umysły.

@Rebeliant34PL działaj, jest mega, i te komenatrze wyczerpujace temat lub zachecajce do dalszej dyskusji.
Co do uzaleznien, bylem swiadkiem wsrod znajomych jak alkohol dnien po dniu niszczy rodzine. Z boku normalna rodzina, byl alkohol najpierw zabral ojca a potem przez ta tragedie zaczela matka i zabrala i matkę. Nie bylo widocznej na zewnatrz patologii tylko śmierć.
@gacek Rozumiem
@Bintang Fajnie ,że tobie się zadziało takie uczucie ,że widziałeś plusy i minusy i ,że jednak zdarzyło ci się w życiu taka rzecz jaka była akurat praca która wymusiła do ciebie postawienie w takiej sytuacji (Albo panie chociaż ograniczasz i zaczniemy lepiej żyć) albo że zostajemy z tym i nie wiadomo co dalej będzie. Powiem tak cieszyć się warto z tego ,że widzisz zmiany na plus ,że ograniczyłeś to. Jednak trzeba zdać sobie sprawę ,że bycie uzależnionym i być tzw ,,trzeźwy'' nie tylko w kontekście alkoholu. W każdej chwili można utracić. Bo ja przynajmniej u siebie i innych zauważyłem ,że musimy pamiętać ,że mimo wszystko do końca życia jesteśmy osobami bardziej podatnymi na te substancje , bodźce itp. lecz to nie znaczy ,że nie mamy cieszyć się z życia.
Zaloguj się aby komentować