Zdjęcie w tle

Społeczność

Perfumy

450

Społeczność poświęcona perfumom.

Szybko przyszlo szybko poszło

Na sprzedaż Boss Bottled Absolu pełna butelka 100ml minus jeden psik cena 330 z wliczona wysyłką paczkomatem inpost.


Szczególnie nie polecam fanom naturalsów z hejto

#perfumy #stragan

48ae2e10-17d6-4761-a2f1-518a7030616e
3cb6b3fa-0f3c-43e2-b8e5-19a92dd0d675

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No i jak powiedziałem tak się stało będzie testowane ale dopiero jutro choć z ciekawości, poszło po psiku jednego i drugiego na reke

Carner Barcelona Botafumeiro bardzo fajnie się zapowiada jest kadzidełko jakiego szukałem, tester przychodzi z czapka, pierwsze wrażenie pozytywne.

Boss Bottled Absolu ciekaw jestem jak będzie kreaowala się jego sprzedaż bo faktycznie słabo pasuje do kanonu dzisiejszego mainstreamu, jestem pozytywnie zaskoczony, nie jest to żaden słodziak jak gdzieś tam wyczytałem, na pewno nie jest to zapach typowo dla klienta popularnych perfumerii, i jak Habit Rouge Parfum mi wogóle nie siadł tak ten zapowiada się naprawdę najlepsza premiera w mainstreamie powiedział bym nawet że od dwóch lat a nie tylko zeszłego roku jest potencjał, ciekawe, co oczywiście nie znaczy że ze mną zostanie

Oczywiście pozdrawiam sprawców zamieszania czyli @saradonin_redux @J.26 i @BND

P.S Saradonin pachnidelko zrobiło mnie w wała i nie dostałem sampla

#perfumy

a6680c90-0eaf-441f-84d8-103eed780854

Wchodzi człowiek na hejto, widzi nick "Cris80" a tutaj recenzja Bossa. Niby wszystko super, ale jakoś tak nieswojo( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Cris80 Carner jest genialny, sam dlugo polowałem na flakon żeby wyrwać w uczciwej cenie

a te nowe Bottled Elixit / Absolu są dość mocno zbliżone do siebie, sam mam Elixir i jak na mainstream, nawet daje rade

Zaloguj się aby komentować

Jakby ktoś jeszcze tego nie robił to bardzo polecam użytkownika @Chavez . Kupiłem od niego flakon i odebrałem osobiście :). Usmiechnieta mordka i fajny vibe podczas transakcji. Czego chcieć więcej?


#perfumy

8375fb5b-0e37-4670-afb7-8c333297d393

Zaloguj się aby komentować

#sprzedam #perfumy #stragan


Zestaw 9 próbek perfum Annette Neuffer

7 zamówionych bezpośrednio ze strony Annette i 2 dekanty. Testowane oszczędnie także w każdej próbce zostało jeszcze sporo soku na testy.


Cena: 230 PLN + koszt wysyłki


Lista zapachów:

1)      Chyprette

2)      Estate

3)      Missa Solemnis

4)      Round Midnight

5)      Tabac Santal

6)      Blue in Green

7)      Maroquin

8)      Love

9)      Per fumum: Ambar

Polecam sprawdzić, dobre i naturalne kompozycje.

b3d74451-1231-47c5-b341-d84eb3d27e2e

Zaloguj się aby komentować

@Szoguniasty Prada Amber Homme. Dalej się nie mogę pogodzić ze to co mam we flakonach nie pachnie jak próbka z odlewekperfum, dzięki której pokochałem ten zapach

Zaloguj się aby komentować

Ahoj, deń dobry

Dziś w #sotd pachnie mi Jaipur od Boucheron, zapach o którym ostatnio wspominał @Barcol ,dla mnie najlepszy z tanich zapachów który można spokojnie czasami kupić poniżej 100 złotych a wymiata pół dzisiejszego mainstreamu, ciekawe jak pachniała pierwsza wersja.

A #conaklaciewariacie dzisiaj u Was, pozdrawiam i miłego dnia.

No i wiadomo smacznej kawusi.

#perfumy

2fcadb58-75b0-4724-acda-6f1168f0241d

@Cris80 Hej hej!


U mnie dziś również po taniości: Hind al Oud - Kheneen al Fekr.


Zdecydowanie moja ulubiona marka jak dotąd. Tutaj anyż (którego ponoć nie lubię), kwiat wiśni (piękny) oraz oud, czyli ta charakterystyczna, kremowa baza z HAO. Dziś to 9/10.

Zaloguj się aby komentować

Często piszecie: Okrutniku, ty jesteś prosty facet znad morza, co tam polecisz z morskiej niszy?


Odpowiadam: z Acqua di Sale poczujesz się jak w Sorrento, 40 Knots przeniesie cię na świeżo polakierowany pokład jachtu, a psikając Megamare poznasz rybki karmione margaryną. Jednak tym co powinieneś spróbować, tym co Cię zaskoczy jest Bale Perfumes Mare Goticum.


Mieszkając w Trójmieście musisz mieć w rodzinie kogoś związanego z branżą morską. U mnie to był to wujek w porcie i kuzyn chief mate na statku. Morskie opowieści były więc tym, co towarzyszyło mi od dziecka, rozpalało wyobraźnię. Jako gówniak ciągle włóczyłem się po przesiąkniętych mazutem portowych okolicach. Zapach stoczniowych lin, czy mokrych sieci po nocnym połowie, to dla mnie naturalne środowisko.


Mare Goticum, to moje dzieciństwo zamknięte we flakonie. Zapach, którego zawsze podświadomie szukałem. Perfumy są pełne brudu portowych zaułków i potu dokerów, ale nie przytłaczają. Mimo, że w czasie noszenia są bardzo lekkie, to pozostają bardzo mroczne i charakterne. Taki paradoks, który bardzo lubię w perfumach.


Jest to zapach bardzo przestrzenny, mineralny, wręcz musujący jak oranżada. Oranżada z glonów. Tę deseczkę wyłowioną z głębin i pokrytą wodorostami znakomicie odświeżają sosnowe nuty. I kiedy myślisz, że jest morsko i przyjemnie, w nosie zaczyna ci wiercić zapach świeżo zdrapanej z burty rdzy.


Noszenie Mare Goticum daje ogromną radochę. Najzabawniejsze jest to, że faktycznie czuć podawany w nutach mazut i gumę skafandra. Są one serwowane w małych ilościach, nie dominują nad resztą i świetnie się komponują z całością.


To trzecie perfumy Alana Balewskiego, które poznałem. Po świetnej bostońskiej herbatce i bardzo zmysłowej, oldskulowej Kleopatrze, Alan po raz kolejny dowozi. Mare Goticum wyszło w 100 flakonach. Obecnie jest dostępnych tylko kilka sztuk w Muzeum Bursztynu, w cenie 750 zł/50 ml. Po⁎⁎⁎⁎ne. Żałuję, że nie załapałem się na flakon bezpośrednio od Alana- 492 zł brzmi już lepiej. Pozostaje czekać na tegoroczny wypust.


Fotka z fejsa autora.


#perfumy #recenzjeperfum

37cfbcbd-698f-4d22-b1c0-f44d08e543dc

@Okrutnik nie wiem czy tak było w tym przypadku ale 99% marek artisanowych na początku robi niskie ceny czasem nawet po kosztach aby wkupić się w łaski albo "uzależnić" potencjalnego klienta

@Okrutnik Zgadzam się z Tobą, że jest tu świetnie oddany klimat morskiego portu i wszystkich zapachów z tym związanych. Z jednej strony jest tu ciężkość ale też pewna przestrzeń oraz rześki, zielony akcent, szczególnie na wstępie, które paradoksalnie dodaje lekkości i całość kompozycji czyni przystępną, pomimo że temat przewodni niełatwy. Moja ulubiona kompozycja z serii bursztynowej.


Co do ceny, oczywiście nie jest to mało i jest to spora podwyżka względem serii pierwszej. Z drugiej, ludzie płacą większe pieniądze za niszę, która obiektywnie, oprócz całej otoczki, nie oferuje realnej jakości. Od Alana zaś dostajemy rzemieślniczy produkt, bardzo oryginalny i dopracowany zapach oraz , co istotne dla kolekcjonerów, ciekawą oprawę całości. Jak dla mnie, za włożoną w przygotowanie tej serii pracę, należy się stosowny zysk. Którego jak widać po wpisie Alana, w przypadku pierwszej serii nie było. Więc podwyżka zrozumiała. Trzymam kciuki za powodzenie kolejnych projektów, bo jest tu duży potencjał i już mocno wypracowany styl oraz warszat.

Zaloguj się aby komentować

No Panie @Barcol było nie czekać tylko rozprawić się z dekantem jak z jego przodkami, wyrąbać 5ml na raz i pokazać gdzie jego miejsce.

Zaloguj się aby komentować

Szybkie podsumowanie roku pasji perfumowej co miała się zatrzymać na odlewkach za 250 ziko.


20 flakonów (overall ponad 30) - miało nie być żadnego, w tym jeden tani arab (arabów miałem nie tykać)

300 odlewek (overall)

brak oporów na wąchanie arabów (również tych z prawdziwym oudem)


No i tyle chciałem napisać, mam parę odlewek na oku, choć już cały mainstream przewąchałem i trochę niszy. Raczej sztywno się trzymam zasady, że nie odlewam rzeczy droższych niż 10zł/ml choć jednego bortka zassałem by zobaczyć czy to warte świeczki. Chcę parę flakonów ulubionych jeszcze uzupełnić i na ten moment szukam jakiś dziwolągów w spoko pieniądzach (jak znacie jakiś tani stajenny oud to chętnie przewącham).


pozdrawiam innych anonimowych perfumoholików #perfumy

@promyczekNadziei Chyba Ci zazdroszczę. Ciesz się tym co masz i oby jak najdłużej dawało ci to radość.


Nie idź w stronę naturalsów. Ostrzegam. Stamtąd się nie wraca.

Zaloguj się aby komentować

#barcolwoncha odcinki numer:


#88 Fathom V BeauFort London

#89 Rake & Ruin BeauFort London

#90 Iron Duke BeauFort London


Fathom V BeauFort London

Bede zigoł - zielone nuty chwastów od których boli głowa, kicha nos, dawno zapomniana alergia mówi puk puk mimo środka zimy, a usta wykręca grymas wąchania czegoś niemiłego. Ogólnie tak sobie wyobrażałem większość reakcji na buforty, ale miało to być spowodowane mocą i potęgą a nie chwastem. Im dalej w las, czy raczej przerośnięty nawłocią kanadyjską nieużytek o którym ktoś nagle sobie przypomniał i wjechał w niego traktorem z jakąś kosiarką przemysłową, tym nieco lepiej. Może to soki roślinne oblepiające naszą twarz powodują lekki noseblind co spycha zapach w sfere prawie akceptowalnego, a może po prostu mnogość nut pozwala mu pokazać się z nieco lepszej strony. Tak czy siak, postawiłbym go gdzieś obok Green Green Green and Green, tzn w moim koszu na śmieci.


Rake & Ruin BeauFort London

Noooo wracamy na właściwe tory. Aromat ginu z whiskyu. Na pierwszym planie czuć gin staromodny, klasyczny, pozbawiony cytrusów ale za to pełen wilgocii, jałowca. Za nim jest też delikatne wsparcie z whisky. Ale nie takiego sztucznego słodko karmelowego whisky jaki zazwyczaj prezentują nam różni Franckowie Bocletowie, tylko surowego torfowo drzewnego whisky. Mimo że ewidentnie opisałem go za pomocą dwóch alkoholi, to absolutnie nie wrzucałbym go w grupę zapachów alkoholowych. Nie umiem tego wyjaśnić. Zapachy alkoholowe pachną jak alkohol - duh. Ten zapach pachnie jakby składał się z tych samych nut co alkohol, ale nim nie był. To znaczy ja nie napiłbym się raczej drinka który tak pachnie. Może to przez aromaty o których jeszcze nie wspomniałem, choć pod postacią wilgoci przedstawiłem ich zajawkę? Chodzi mi o stęchlizne, próchno, ruinę. Duuuużo drewna, chyba przemoczonego. Pięknie się to wącha, ale po raz kolejny czuję że nie jest to zdobywacz komplementów. Mimo że większość mojego opisu o nim była pozytywna, to jednak przy co trzecim niuchu czuję coś co mnie drażni. Analizując piramidę zasugerowałem się że może to być lukrecja, ale sam bym na to nie wpadł. Nie chciałbym flakonu, ale chyba dlatego że po prostu czasem bym go używał xd


Iron Duke BeauFort London

NO I TO JEST TO. Iron Duke ma w głowie nutę zajebistości, w sercu potęgi, w bazie piękna. Pachnie dymem ale robi to jak Myths - że PACHNIE tym dymem, a nie jak Hyde - że leci Ci prosto w oczy i łzawisz. (Niech nie będzie nieporozumień, zapach w ogóle nie przypomina ani Mythsa ani Hyde'a). Rum, tytoń - czuję. Proch strzelniczy - tak, ale wychodzi dopiero z czasem. Skóra - o dziwo nie. W sumie w ciemno chyba nie umiałbym podać żadnej z tych nut, nooooo, może tytoń. Zapach jest unikalny, nietypowy, męski. Jeżeli miałbym wybrać jeden twór z marki, to przepraszam Wonsza i Saradonina, ale nie byłby to VEA tylko własnie Iron Duke.


#barcolwoncha #perfumy #recenzjeperfum

@Barcol ależ oczywiście że iron duke, bo jest nieskończenie bardziej tolerowalny dla otoczenia, niemniej u mnie oba są ex aequo na miejscu pierwszym. Później Rake and Ruin i Fathom V na drugim stopniu podium, a wszystkie są mocno różne więc mając w czym wybierać ciężko się zdecydować

Zaloguj się aby komentować

Kawa wypita a tematu #conaklaciewariacie nadal brak? Tak być nie możebyć! Wyskakiwać z #sotd 😁


U mnie dzisiaj Al Haramain Mukhallath Almashyakh + Arabian Blend Jabal al Toubad, idealnie do siebie pasują. Ambrowo cytrusowo oudowy olej połączony z kwiatowym blendem tworzą wspólnie piękną kompozycję.

#perfumy

2f11d594-022c-48f1-a68a-393a76cf8b63

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Prin Lomros okazał się perfumiarzem wyjątkowo płodnym, na tyle, że jedna marka to za mało, potrzebował co najmniej trzech. Dostałem od @fryco mnóstwo mikro sampli, więc z niektórych zrobiłem jakieś notatki.


Prissana / Haxan 

Zapach zielony w beztroski sposób: rumianek, zioła, siano, wszystko podszyte lekkim czystym zwierzakiem. Ewoluuje w kierunku siana i owczej wełny, co przypomina mi zapach dziadkowej zagrody z owcami, chyba jednak nie chcę tak pachnieć.


Prissana / Mandarava

Milusi cywecik w otwarciu, nie żartuję, naprawdę, niby zwierzak, ale jakiś taki fajny. Trochę aldehydów i mnóstwo egzotycznych kwiatów. W tle szczypta kminu, cynamonu i indyjskie kadzidełka sandałowe (nie mylić z kadzidłem). Trudno mi więcej wyłuskać, profil jest upojenie kwiatowy, rozbudowany i wciągający. Niebywale przyjemne pachnidło.


Prissana / Nefer

Początek zdecydowanie należy do kminku i trochę mnie odrzucił. W ciągu kilku minut dodatkowo daje się wyczuć gałkę muszkatołową i smużkę zielonego kadzidła podobnego do Ma Nishtana, które stopniowo zostaje ocieplone mirrą i wówczas się robi przyjemne. Przysiągłbym, że w drydownie skrywa się gdzieś goździk, bo jest delikatny efekt rozgrzanego tonera, będący najczęściej skutkiem złożenia kadzidła z goździkiem właśnie.


Prissana / Tom Yum

Bez jaj, dosłowne odwzorowanie aromatu zielonego tajskiego curry: na początku dużo limonki, trawa cytrynowa i imbir. Brakuje mleka kokosowego i cienkich pasków wołowiny. Dawno nie jadłem, muszę koniecznie zrobić. Zejebiste.


Strangers Parfumerie / A la folie

Pudrowe kwiaty na słodkiej, kremowej, tonkowo-waniliowej bazie. Wanilia podana w formie budyniowej, spożywczej, co dla mnie okazało się nieprzyjemnie mulące, a na domiar złego jeszcze mocarne. Zdecydowanie damskie.


Strangers Parfumerie / Burning Ben

Mocny alkohol w otwarciu z drzewną nutą beczki, ale nie whisky, raczej koniak lub brandy. Zaraz jednak robi się gorzko, dymnie wręcz, za sprawą ciemno palonej kawy, dla mnie zbyt ciemno, bo kojarzą mi się z taką byle jaką zwęgloną i zmieloną kawą z marketu. Odrobina słodyczy, ale sprawia, że aromat kawy z czasem coraz bardziej zaczyna przypominać gorzką czekoladę, ale też pojawia się mały zwierzak. Drydown trochę płaski, paczulowo-dziegciowy. W sumie niezłe pachnidło, zmienne i obudowane o ciekawe detale.


Strangers Perfumerie / Cigar Rum 

Początek jest alkoholowy, naprawdę realistycznie oddany zapach rumu. Na szczęście, bo kto by chciał realistycznie pachnieć gorzałą, po chwili alkohol ulatuje i z rumu zostaje aromat szklanki po rumie. Wówczas dołącza owocowy zapach rodzynek, a może suszonych śliwek. W bazie słodycz utemperowana została tytoniem i labdanum, dzięki czemu nie jest przesadzona, ani słodyczowa. Bardzo przyjemne perfumy.


Strangers Parfumerie / Cherry Amaretto

Ultrasłodka landrynka truskawkowo-wiśniowa, bardzo dosłownie pachnie jak owocowe słodycze, czyli nie dla mnie to.


Prin / Ganja Kasturi

Spodziewałem się chyba czegoś mocno zielonego, a tu mała niespodzianka. W otwarciu owszem, czuć konopie podbite aldehydami w stylu Study 23. Wkrótce jeszcze obiera kierunek animalny, piżmowo-cywecikowy z elementem kamforowym.


Ilustracja: freepik

#perfumy #recenzjeperfum #smrodysaradonina

815c9031-c0a1-4cbf-a8cd-df0242362efe

kto by chciał realistycznie pachnieć gorzałą

@saradonin_redux oj ale byś się mógł zdziwić - https://sklep-domwhisky.pl/product-pol-12240-Rhum-Contra-Bando-Calidad-Superior-5-letni-38-0-7l.html


Nie znam lepszego.


A Burning Ben całkiem zbieżny z iron duke, chociaż ta kawa zmieszana z arakiem w trochę inną stronę ciągnie całość

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Vive la Roja, vive la revolution.

Już zaczyna się podgrzewanie kotletów przez Cottona chłop pogrąży markę, wspomnicie moje słowa

Nowa.era taa chu.. w d⁎⁎e chyba.

Jestem ciekaw kiedy powstanie jakiś Elixir.

Jak by za mało było molekuł to poczekajcie na następne perfumyDiaghilev Elixir ja pie..ole.


Notes


Key Notes: Chlorophly Accord, Rose Oxide, Pomelo, Driftwood, Myrrh

Top Notes: Bergamot, Lemon, Mandarin, Lavender, Clary Sage, Chlorophyl Accord, Mint, Helvetolide

Heart Notes: Rose Oxide, Pomelo

Base Notes: Cardamon, Pepper, Grass, Elemi, Patchouli, Violet Leaf, Cedar Wood, Sandal Wood, Cashmere Wood, Driftwood, Myrrh, Ambroxan, Velvione, Musks

#perfumy

5eb63448-7960-4315-8a56-e8a788ec808a

Zaloguj się aby komentować

Co to za cisza w eterze?

Nic się nie psikaliście czy jak?

U mnie dziś za #sotd robi Enigma Parfum Cologne od Rogera, świetnie poprawia humor w nielubiany dzień tygodnia, a #conaklaciewariacie u towarzystwa dziś?

Pozdrawiam i smacznej kawusi, i proszę się meldować

#perfumy

fdd868e5-45ca-4e92-a53d-81483ee6efe6

Crème de la creme od Areeja czyli dawka drzewnej, kremowej słodyczy przełamana szarą ambrą jako kontrapunkt.

Genialne parametry użytkowe.

Zaloguj się aby komentować

Nie namawiam, ale zapraszam.


Filippo Sorcinelli Notre Dame Notte di Natale - 11,8 zł/ml


Odleje 60ml. Szkło 3zł. Wysyłka DPD 8zł, InPost mini 12zł.

Zakup w oficjalnym sklepie, więc realizacja prawdopodobnie za ok tydzień.


#perfumy #rozbiorka

77c78620-7012-436a-a90b-259f6652e75d
0d0535a1-99c8-442e-915f-51469bb8beb7
18a030bf-385b-40d3-8c92-c8c5726daa4c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować