Od urwistych wzgórz Edynburga po słoneczne nabrzeża Stambułu, z dusznych alej Pampeluny do wietrznego Berlina - Wsiąść do pociągu: Europa zabierze cię w wielką podróż przez wielkie miasta Starego Kontynentu u progu zeszłego stulecia.
Czy odważysz się przebyć mroczne tunele Szwajcarii? Wsiądziesz na pokład promu przemierzającego Morze Czarne? Spróbujmy - weź bilet i podróżuj za jeden uśmiech!
Wszyscy cisną fireballami, a Ty wchodzisz na sesję i mówisz: „Ja wybieram magię druida”. I co? I wszyscy robią wielkie oczy, śmiechy, chichy, „ee tam, to tylko jakieś liście i jelenie”, bo nie wiedzą, że prawdziwa potęga to nie jakieś tam pierdoły z ogniem czy kościotrupy na zawołanie. Prawdziwa potęga to cierpliwość, harmonia i umiejętność gadania z wiewiórkami.
Ten od ognia spłonął we własnym zaklęciu, nekromanta zgubił szkielety, a healer? No cóż, bez many. A ja? Ja dalej tu jestem.
Co może pójść nie tak, gdy niepiśmienny drużynowy barbarzyńca zostaje poproszony o podpis na fakturze za usługę noclegową przez karczmarkę, od której zalatuje siarką, w położonej po środku Bagien Martwych Ludzi wystawnej Gospodzie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Mistrzowskie przedmioty były jedną z ciekawszych mechanik w D&D 3.5e – niemagiczne przedmioty, które dzięki kunsztownemu wykonaniu przez wysoko wykwalifikowanych rzemieślników, które mogły odwrócić losy potyczki, ponieważ zapewniały drobne premie do testów, szczególnie cenne dla początkujących poszukiwaczy przygód. Niestety później pomysł ten został porzucony przez kolejne edycje Dungeons & Dragons. Niemniej niewielkim nakładem pracy można je wskrzesić w bieżącej wersji Lochów i Smoków. Pomyślałem, że warto byłoby to zmienić.
W końcu wystartowała przedsprzedaż do polskiej edycji staroszkolnej szwedzkiej gry fabularnej Dragonbane i jeśli dobrze liczę - potrwa do końca lutego.
Dragonbane to fajny system. Natomiast wydanie angielskie to po prostu mistrzostwo i perfekcja. Warto kupić, choćby po to by zobaczyć produkt z najwyższej półki.
Nie ma jedynej słusznej drogi – jest tylko ta, którą wybierzesz! Nie musisz siedzieć w korku ani udawać, że ci się chce na siłkę – tu możesz zostać legendarnym wojownikiem, przebiegłym łotrem albo trubadurem, który śpiewa tak, że nawet smoki wzruszą się do łez. Wybór jest prosty: walczysz z Czarnym Rycerzem, rąbniesz skarb morskiego smoka czy może idziesz na grubo i ratujesz uwięzionego boga?
Zapomnij o nudnym życiu, bo teraz to TY rządzisz w Rozdartym Królestwie!
No wiem, są POTĘŻNE ( ͡° ͜ʖ ͡°). Tam, gdzie inne mają zaledwie 16 milimetrów, moje mają aż 25! Prawie nie mieszczą się w dłoni, takie bydle! Od rzucania nimi rośnie bicek
A do tego ile rodzajów! Runiczne wzory geometryczne, w których zaklęte są cyfry występują w ZATRZĘSIENIU wariantów kolorystycznych! Aż nie wiem, które wybrać.
Winterfell czy Ruchomy zamek? A może skręcić w stronę Wojownika Lodu? Chociaż Necropolis też mi się podoba. MAM DYLEMAT! ;-;
@aerthevist Pewnie chat tak samo jak ja, po samym adresie strony nie domyśla się, że źródło jest nielegalne Za to jak by źródła nie podał to już wszystko byłoby ok.
Siema! Mamy aukcje na 33. Finał WOŚP! ❤️ Wbijasz na aukcje, licytujesz jakieś cuda, a przy okazji ratujesz ludzi. No powiedz, czy to nie brzmi jak epicki quest?
Halia okazała się kompletną kanalią, jednak miała pewne ludzkie odruchy względem magicznej bestii, którą udało się jej oswoić – był do spasiony latający kot (tressym). W jaki sposób udało się jej tego dokonać? Nie wiem, ale jedyna z teorii zakłada, że tak ( ͡° ͜ʖ ͡°)
W każdym razie do zobaczenia w piekle, Halio… niebawem… ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Leniwa niedziela, nic się nie chce ⸜(。˃ ᵕ ˂ )⸝♡ Nawet pokazywać nowości i fajne kości.
Może po prostu posiedźmy wspólnie na czillku. Nie wiesz, z kim siedzisz? No przecież to my, ekipa RGFK! Jeśli nie wiesz, kim jesteśmy, to chętnie się przedstawimy!
Poczytaj sobie, co oznacza skrót RGFK (˶ˆᗜˆ˵) i czemu sklep nie nazywa się “Ponczek bez Ronczek”. Znajdziesz tam też kilka zakręconych (na punkcie fantastyki i popkultury) osób, które tworzą nasz sklep i treści - jestem i JA
Fifi, Darcio, Roksi, Mati i Nestiasz. I INNI, równie piękni! Możesz nas spotkać w czeluściach internetu, na konwentach, a także w stacjonarnym sklepie we Wrocku. A wkrótce będziemy się kryć w nowym magazynie i drukować dla Was figurki ദ്ദി(˵ •̀ ᴗ - ˵ ) ✧
rzuć k100+k20 żeby sprawdzić jaki numer pisma trzeba złożyć do zus; rzuć K20 aby obliczyć podstawę opodatkowania i k6 żeby sprawdzić co znowu padło w samochodzie
@Dzemik_Skrytozerca @Bjordhallen gorzej jak kości Cię nie nawidzą:
miej ułatwienie (rzucasz dwa razy k20 i bierzesz wyższy wynik)w testach Inicjatywy, do której masz premię +4 i miej problem z wyrzuceniem więcej niż 10
dwa razy podczas sesji wyrzuć podwójną naturalną "1"
W ubiegłym tygodniu wydawnictwo Copernicus Corporation udostępniło nieodpłatnie do pobrania liczący 47 stron starter do polskiej edycji gry fabularnej Świat Dysku: Przygody w Ankh-Morpork inspirowanej literaturą Terry'ego Pratchetta. Broszura zawiera skrócone zasady opierające się na autorskiej mechanice Narrativum, przygodę wprowadzającą P_oszło z dymem_ oraz 5 gotowych Postaci Graczy.
Raz bohater spada na cztery łapy, a raz zalicza epicką kotastrofę. Bierzesz te kostki w łapki i czujesz, że Twoja kampania zyskuje pazur. Te kostki mają wszystko: magię, humor i styl, jakby same koty je stworzyły
Ej, stary, chcesz być hobbitem? Żadnych kredytów, żadnego ZUS-u, tylko spokojne życie, aż tu nagle... BAM! Przygoda! Masz Bilba za sąsiada, mapę wielką jak stół u babci w Wigilię i cały Eriador do zwiedzenia. To jest taka gra, że aż czujesz, jak Bilbo klepie Cię po plecach, a Gandalf mówi: „No, choćno, hobbicie, przygoda czeka!"
Czy potrafisz rozpoznać KLUCZOWĄ KARTĘ na podstawie tajemniczego hasła? W Dixit liczy się spryt, intuicja i kreatywność! Czeka Cię gra pełna niespodzianek i niezwykłych ilustracji, która dostarczy niezapomnianych chwil w gronie znajomych.
W każdej rundzie ktoś zostaje BAJARZEM – wybiera kartę i tworzy do niej hasło: słowo, zdanie, cytat, a nawet fragment piosenki! Reszta graczy próbuje dopasować własne KARTY do hasła, a następnie odgadnąć, która karta była tą pierwotną. Proste zasady i mnóstwo dobrej zabawy dla całej rodziny!
Ej, wariacie, dawaj w Pathfindera, bo się sam bawię, a to już trochę smutne.
Wyobraź sobie, że jesteś takim mega bohaterem – masz miecz większy od swojego ego, rzucasz zaklęcia jak stary wiedźmin na promce, a w międzyczasie zgarniasz skarby tak wielkie, że nawet Twój kalkulator w telefonie by tego nie policzył. Ale nie, Ty dalej siedzisz na kanapie i scrollujesz hejto...
Masz WSZYSTKO, czego potrzeba, żeby być totalnym kozakiem.