Zdjęcie w tle

Społeczność

Formuła 1

555

Społeczność dla fanów królowej motorsportu

Zaloguj się aby komentować

George Russell narzucił tempo w pierwszej godzinie jazdy po deszczu w Budapeszcie, z Brytyjczykiem na czele tabeli czasów przed McLarenem Oscara Piastriego i Astonem Martinem Lance'a Strolla - podczas gdy Sergio Perez rozbił się na początku sesji.

Po 60 minutach Russell wyprowadził kierowców na tor na godzinę intensywnej jazdy, a wiele zespołów chciało zebrać jak najwięcej informacji na temat swoich nowych ulepszeń, zwłaszcza przed deszczem, który był prognozowany na FP1.

Plany te pokrzyżowała jednak wczesna czerwona flaga spowodowana wypadkiem Sergio Pereza.

Red Bull jest jednym z zespołów, które w ten weekend przywiozły na Hungaroring ulepszenia, ale ich plany sprawdzenia, jak ich nowe aktualizacje sprawdzą się na RB19, zostały utrudnione, gdy Meksykanin zanurzył oponę w trawie na zakręcie 5, wysyłając go prosto w bariery.

Gdy sesja rozpoczęła się ponownie 10 minut później, kierowcy spotkali się z zupełnie innymi warunkami niż te, które opuścili, z padającym deszczem. Wymusiło to zmianę slicków na opony pośrednie.

Wielu kierowców zdecydowało się pozostać w garażu, ponieważ warunki pogorszyły się, zanim Valtteri Bottas i para Williamsa Alex Albon i Logan Sargeant ustanowili pierwsze czasy sesji. Stało się to jednak zanim Carlos Sainz wpadł na barierę na wyjściu z Zakrętu 3.

Gdy wywieszono więcej czerwonych flag, Sainz był w stanie ruszyć, ale nie bez drobnych uszkodzeń nowego przedniego skrzydła. Na ponad 10 minut przed końcem sesja została wznowiona, a najszybszy był początkowo Nico Hulkenberg.

Gdy czasy zaczęły spadać, a kierowcy wymieniali się najszybszymi okrążeniami, to Russell ustanowił najszybszy czas sesji. Kierowca Mercedesa pokonał mokry tor Hungaroring w 1m 38.795s, wyprzedzając Piastriego o 0.359s.

Stroll był trzecim najszybszym zawodnikiem Aston Martina, wyprzedzając McLarena Lando Norrisa, świeżo po swoim pierwszym podium w sezonie na Silverstone, a jego kolega z zespołu Fernando Alonso był piąty.

Bottas był szósty, wyprzedzając swojego kolegę z zespołu Alfa Romeo, Zhou Guanyu, na ósmym miejscu, a Ferrari Charlesa Leclerca na siódmym.

Logan Sargeant przetrwał poślizg na Zakręcie 4, by ustanowić dziewiąty najszybszy czas sesji, a Hulkenberg zamknął pierwszą dziesiątkę, wyprzedzając swojego kolegę z zespołu Haas, Kevina Magnussena, na 11. miejscu.

Kolejnym kierowcą, który uszkodził przednie skrzydło po kontakcie z barierą, był Yuki Tsunoda, choć nadal był w stanie ustanowić 12. najszybszy czas, z drugim Williamsem Albona na 13. miejscu - ostatnim z kierowców, którzy ustanowili czas.

Daniel Ricciardo zaznaczył swój powrót, dołączając do swoich byłych kolegów z zespołu, Maxa Verstappena i Estebana Ocona, którzy nie ustanowili okrążenia w sesji. Nie udało się to również Lewisowi Hamiltonowi i Pierre'owi Gasly'emu, a także Perezowi i Sainzowi.

Kierowcy i ich zespoły przejdą teraz do podsumowania, przejrzą dane i przygotują się do drugiej sesji treningowej w Budapeszcie, która odbędzie się dziś o godzinie 17:00 czasu lokalnego.

#f1 #deepl

1c26183e-0a00-4f3b-951e-55dd494c11e1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@inty wiesz co? Dla mnie to on rozmienił się na drobne. Mówi jedno, robi drugie. Odszedł z RBR i w pełni to rozumiem. Uwierzył wizji Renault, ale nie wyszło. I z tym też nie mam problemu. Zaufał McLarenowi i to też spoko. Ale tam Norris rozjeżdżał go jak chciał. Potem miał okazję jeździć w słabszych zespołach, ale jednak jeździć. Tu z kolei powiedział że on wróci tylko do topowego zespołu. No i wraca aktualnie do ostatniego zespołu w klasyfikacji konstruktorów xD dodam tylko że Albon robi taką robotę w Williamsie że chodzą plotki że Ferrari chce go zamiast Sainza, a Ric może dostanie szansę w RBR tylko jeśli Perez zacznie za bardzo się stawiać

Zaloguj się aby komentować

2011: losowy Giuseppe rozkręca barierkę w Ligurii

2023: Ricciardo po transformacji w ogóra wylatuje z F1, wraca do łask Red Bulla i wraca na grid w zespole sponsorowanym przez don Orleone


#f1

@Suodka_Monia tez napisalam do niego na insta. Tez nie odpisal. Boze, co tam u niego a tej skrzynce musi sie dziac xD myslalam, ze tylko ja taka pierdolnieta

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@maximilianan Ktoś od socialek w Ryanaierze mocno śledzi F1 i nie bierze jeńców w swoich wrzutach xD Mój ulubiony wpis to ten po tym jak Piastri ogłosił że nie będzie jeździł w Alpine xD

284b4f39-cd49-4bec-947f-ff4a7e5063ae

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Właśnie obejrzałem powtórkę wyścigu i całkiem niezły wyścig. Ferrari znowu wyruchało Sainza, Max podjął spore ryzyko pod koniec, ogólnie sporo kar za limity toru. Niezła walka Sainza z Perezem i wreszcie Lando trochę odżył w polepszonym bolidzie.


#f1

Osobiście nie rozumiem w jaki sposób Ferrari przeszkodziło w wyścigu Sainzowi. Do Verstappena i tak nie zbliżyłby się, a mimo wszystko kwalifikacje ukończył za Leclerkiem. Dodatkowo jeszcze doszły kary za limity toru

@Jurajski_Huncwot Podwójny pitstop z dupy i utrata kilku pozycji? Był trzeci przed Alonso a ci wołają obu kierowców na pitstop gdy dzieli jego i Leclerca 0,8 - 1 s. Po wyjeździe spada na 6 pozycje i ma do Leclerca około 9 sekund straty.

@JaktologinniepoprawnyWTF Podwójny pitstop w czasie VSC to większy zysk niż ściągnięcie jednego a na następnym kółku drugiego, gdy nie wiadomo co się stanie. VSC został ogłoszony, gdy oba bolidy już były w okolicach T9, więc nie było możliwości ściągnąć ich na tym samym okrążeniu co udało się Norrisa i Hamiltona. Fakt, że oba pitstopy wtedy były długie, bo trwały ok. 4.5 sekundy. Do tego jeszcze w czasie tych pitstopów skończył się VSC. Po pitstopie w T3 strata Sainza do Leclerca wynosiła 6,5 sekundy. Generalnie na dystansie całego wyścigu Sainz sam siebie bardziej ukarał, bo sumarycznie dostał 15 sekund kary za limity toru. Bez tych kar była szansa na podwójne podium. W tym wyścigu i tak Ferrari wyciągnęło więcej niż spodziewano się przed weekendem.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować