Komentarze (27)

@Zielczan a nawet sobie zarzucę audiobooka. Nie lubię Kinga za wodolejstwo i skrajną nudę, ale ma zapadające w pamięć pomysły. I filmy są przeważnie lepsze od książek, co jest ewenementem.

@Ragnarokk - nie, no na pewno inspirowali się Kingiem.

Ale jednak zastanawia mnie czy King nie ma przypadkiem ghost writerów bo jest tak płodny, że ciężko uwierzyć iż to jeden człowiek wymyśla to wszystko i pisze

Trochę ten pomysł wygląda naiwnie. Nie wiedzieli, że zostanie tylko jeden? Nie bali się ci chudzi chłopcy, że jakiś ala Goggins tam przyjdzie i będzie chciał wygrać? Chyba że historia jest na początku jakoś sklejona.

Piszę tak z pierwszego rzutu oka.

@RogerThat W książce jest o tym bardzo, bardzo dużo. Natomiast nie ma co traktować wszystkiego zbyt dosłownie - cała ta książka to w zasadzie jedna wielka metafora.

@RogerThat zasadniczo to każdy tam przyszedł wygrać i założył, że nie przestanie iść. Natomiast motywacje to były różne, pienieżne, rodzinne, niektórzy w sumie nie wiedzieli po co sie zapisali, niektórzy zostali namówieni przez znajomych. Jak wyżej wspomniane, w książce to miało uzasadnienie i te motywacje były traktowane jako życiowe alegorie powodów różnych wyborów

@Zielczan

- Powód jest taki sam dla wszystkich - powiedział Stebbins łagodnie, prawie czule. Usta miał

spieczone od słońca, poza tym jego twarz pozostała gładka, świeża. - Chcemy umrzeć, dlatego to

robimy. Nie wiedziałeś tego, Garraty? Nie wiedziałeś?

@pierdonauta_kosmolony Uciekinier jako osobny film z gatunku "Arnie" był spoko xd jako ekranizacja to absolutnie nic się nie skleiło xD

Swoją drogą kiedyś zrobiłem sobie koszulkę sportową z nazwiskiem Garraty i numerem 47 (nazwisko i nr głównego bohatera). Ale nikt nie rozumiał do czego piję

Zaloguj się aby komentować