Zostałam tymczasową opiekunką dwóch 5-tygodniowych kociaków


Do Fundacji zgłosiła się osoba, ktoś podrzucił jej kocięta na wsi i niestety nie ma możliwości zaopiekowania się nimi. Maluchy przebywały na zewnątrz, co przy obecnych temperaturach nie mogło skończyć się dobrze. Z 3 kociaków po nocy zostały dwa trzeba było je szybko zabezpieczyć, żeby nie spędziły kolejnej nocy na zimnie.


Udało się ubłagać męża i tak trafiły na miesiąc do mnie. Małe, zapchlone czarne kulki.


Pierwsza noc za nami, na szczęście bez problemów. Pojedzone, wybiawione i wymiziane zaliczają poranną drzemkę


Mam nadzieje, że szybko znajdą dom.


#koty #kocizakatek #czujedobrzeczlowiek

672c2abf-767b-4f4f-8411-f13c32ebe6b7
53687bed-86bf-456d-acd1-477a0883f1c1

Komentarze (18)

@mnie_tu_nie_ma @Asya Ja też, kocica po operacji "dom tymczasowy" który trwał 10 lat.

Niestety przy 5 mrucznikach nie mogę wziać więcej.

@Asya współczuję. Jak ja nienawidzę chujków podrzucających koty. Mojej matce parę razy podrzucali, raz potrąconego.


Przy okazji, masz może jakieś pomysły gdzie można kupić większe ilości zjadliwej karmy w jakiś znośnych cenach? Ja kupuję głównie w Rossmanie.

Zaloguj się aby komentować