@Pstronk bardzo zdrowi, dziękuję za troskę. Natomiast dalej uważam, że podkreślanie że coś takiego się stało pod domem kandydata na prezydenta e momencie, kiedy są przeprowadzane tam wybory to jest tak jakby próba przyklejenia kandydatowi łatki, że jest za to w jakiś sposób odpowiedzialny. I proszę, nie mów mi, że nie, bo tak działa ludzki umysł- na zasadzie kojarzenia i rozpoznawania patternów.
@beetroot no jak tak bardzo już coś chcieli, to mogli po prostu napisać pod domem kandydata na prezydenta, albo całkowicie obiektywnie- nie wspominać o kogo chodziło, tylko że taka sytuacja zaistniała. A tymczasem Marcin Antosiewicz w dosłownie 1 zdaniu wali nazwisko 2 razy, ale jakoś mnie to już przestało dawno temu dziwić, że coś takiego jak rzetelność i etyka dziennikarska zostały wywalone przez okno na rzecz bezrefleksyjnego klepania kontrowersji i clickbaitów.