Znajomy zadzwonił z informacją, że zderzył się z sarną, poglaskalem go po łysej lepetynie sarenkę wrzuciłem do bagażnika. To było wczoraj, dziś zastanawiam się co zrobić z tym fantem. Panie kolego @SUM , myśle nad pasztetem .

#gotujzhejto

fab6a3bf-ce7f-428f-9027-13be02f8c78d

Komentarze (31)

@paulusll Bardzo ładne kawałki. Co większe mięśnie bym pozyskał na pieczyste, gulasze a resztę można pasztet/kiełbasy czy nawet burgery pod dodaniu tłustego z dzika. Bo kolega planuje dzika też pozyskać?xD

Radzę się tym nie chwalić, ponieważ jest to średnio legalne xD takim zwierzem po wypadku powinny zająć się służby. Nawet myśliwy nie może zabrać zwierzyny po wypadku.

@paulusll kiedyś tak żona do mnie dzwoni że sarne trzepnęła no i ucieszyłem się, jadę, będzie dziczyzna ale dziczyzna wstała, biegiem uciekła a ja zostałem z rozbitą lampą i marzeniami które ktoś mi ukradł. Dzikie zwierzęta bywają okrutne

@paulusll teść kiedyś sarnę tak po wypadku ogarnął ale mięso było strasznie twarde. Podobno tak się dzieje ze stresu jak zwierzę nie zdechnie natychmiastowo. Jak Twoje smakowało?

@Carthago Ogólnie dziczyzna jest twarda i trzeba ją odpowiednio przygotować. Mięso z hodowli jest miększe i łatwiejsze w obróbce bo przez lata selekcjonowano właśnie takie okazy, by łatwiej się to jadło.

@Carthago dziś jadłem gulasz z sarniny i mięso było mięciutkie, podobne do wołowiny Fakt faktem to był młody sorek a mięso sobie leżakowało na polu przez dwa dni aby wyzbyć się zapachu dziczyzny.

Zaloguj się aby komentować