Znajdzie się ktoś, komu by się zdawało, że postępuje rozumnie, gdyby się wierzgnięciem odpłacał mułowi, kłami kundlowi?
Seneka, O gniewie
#stoicyzm

Znajdzie się ktoś, komu by się zdawało, że postępuje rozumnie, gdyby się wierzgnięciem odpłacał mułowi, kłami kundlowi?
Seneka, O gniewie
#stoicyzm

@moll Nie zakładam, że istnieje jedna dobra interpretacja, bo interpretacji nauk stoickich jest wiele. Lecz biorąc pod uwagę fundamenty stoicyzmu i to co głosił Seneka, twierdzę, że interpretację "głupszemu się ustępuje" można śmiało wykluczyć
No ewentualnie gdyby to mocno rozwinąć i dodać, że nie zawsze albo pokazać jakaś konkretną sytuacje gdzie logika by wskazywała takie postępowanie, to i z tym twierdzeniem byłbym w stanie się zgodzić.
Jednak nie ukazanym w tak jednoznaczny sposób.
@splash545 skoro stwierdziłeś, "zarzut i prawidłową interpretację", to to co nastąpiło przed prawidłowością - jest nieprawidłowe
W dodatku nawet cytat "ze stoicyzmu" można odnieść do doświadczeń i wiedzy własnych, ponieważ tutaj chodzi (a przynajmniej powinno) o pewną uniwersalną mądrość. Narzucasz zbyt daleko idący kontekst.
No ja bym również nie wykluczała interpretacji "głupszemu się ustępuje", bo nie podjęcie działania to także podjęcie decyzji i tym zaniechaniu
@moll Tylko się wytłumaczę, że zrobiłem to nie dlatego, żeby wyszło na moje. A dlatego, że stwierdzenia gdzie zarzuca się stoikom bierność są używane od początku istnienia stoicyzmu, a są one mylące. Staram się z tym walczyć, żeby nie wprowadzać ludzi w błąd, że tak jest. Jeśli by tamten komentarz nie miał takiego jednoznacznego wydźwięku to bym podjął jakaś głębszą interpretację. Ale, że komentarz wyglądał jak wyglądał i w dodatku sam w sobie zawierał 2 interpretacje z czego jedna nie wymagała tłumaczenia. Użyłem go w ten sposób, żeby szybciej trafić do ludzi i wydawało mi się to też takie zgrabne odpowiedzieć tym samym komentarzem. Za co też później pochwaliłem jego autora
@splash545 skoro z czymś walczysz, to chcesz żeby było na Twoje
@splash545 zależy na ile "poważnie" weźmiesz sobie taką krucjatę do serca
Ale ja mimo wszystko lubię ten stereotyp. Jest uroczy, bo nawet w dowcipach o blondynkach widać swoistą błyskotliwość w tej głupocie xD
@moll Na tyle mało poważnie, że nie nazwałbym tego krucjatą i wielokrotnie odpuszczałem też podjęcie tematu. Nie jest to nic kluczowego w moim żyćku, ale czasem to lubię
Stereotyp o blondynkach jest uroczy, bo też większość osób zdaje sobie sprawę, że to stereotyp, bo sami mogli spotkać inteligentne blondynki. Natomiast stereotyp o stoikach jest bardziej krzywdzący, bo mało kto miał okazję spotkać stoika i jeszcze do tego wypróbować czy jest on bierny, czy może nie xd
@splash545 należy mieć w życiu jakieś lekkie hobby
Pobyłbyś blondynką to zmieniłbyś zdanie xD
skoro uważasz, że stereotyp stoika jest krzywdzący, to widzisz w tym krzywdę. Kwestia tego jak na taką krzywdę zareagujesz i jak bardzo będziesz brał do siebie stereotyp. Czasami najlepszą walką nie jest "zwalczanie" stereotypu, a robienie swojego. W ten sposób faktycznie pokazujesz, że jednak z tym gadaniem to tak nie do końca i to bardziej przekonuje do racji/postaw
@moll Z tym, że stoicyzm mi pomógł, żebym mógł żyć jak chce i dlatego jest moim hobby. Próbowałem też na jakiś czas odejść od niego i nie wychodziłem na tym dobrze. Póki co potrzeba mi tego i mi tu dobrze. Nie zakładam, że całe życie spędzę w dążeniu do stoickiego ideału. Pożyjemy zobaczymy
I fakt stoicyzm nie jest typową filozofią. Kiedyś w podcascie usłyszałem stwierdzenie, że stoicyzm to coś na pograniczu autoterapii w nurcie behawioralno-poznawczym, świeckiej duchowości i coachingu i jestem w stanie się z tym zgodzić
Miałem się odnieść do czegoś, ale w sumie nie mam do czego, bo z całością tego co napisałaś się zgadzam
A no i mam też kilka hobby luźniejszych, przynajmniej jedno znasz. Moje życie, to nie tylko stoicyzm i nie sądzę, żebym się zradykalizował, ostatnio nawet trochę poszedłem w drugą stronę niż radykalizacja, bo też inne rzeczy zajmują sporo mojego czasu
@splash545 aktualnie stoicyzm to religia na miarę XXI wieku. Idealnie skrojona - święte księgi z wiekową tradycją, nadal pole do tworzenia dogmatów, łatwo dostępni kapłani i ideologia, która za pewni komfort psychiczny kilku pokoleniom. A przy tym na tyle elastyczna, że spokojnie można i choinkę i durszlak na głowę... Obrządek pozostawia wszystkim jak lubią
Też jestem z tego biletu dumna
@moll Może być tak jak piszesz. W każdym bądź razie u mnie te potrzeby religijne zaspokaja, a nie sądziłem, że jakieś mam.
No i skądś się ten renesans stoicyzmu w naszych czasach wziął, bo prawda jest taka, że po czasach rzymskich, to właśnie teraz stoicyzm dostał nowe życie.
Pole do tworzenia dogmatów jest ogromne, bo te święte księgi o których piszesz, są niczym innym jak tylko interpretacjami. I nawet Pan Aureliusz, Epiktet, czy Seneka tworzyli już wtedy swoje interpretację stoicyzmu, bo do tej oryginalnej 'świętej księgi' z której się wszystko wywodzi nie mamy dostępu i już mieć nie będziemy. I tak stoicyzm każdego z tych trzech panów, choć w niektórych elementach podobny, to też się różni.
Tak samo obecnie taka interpretacja Stankiewicza jest zupełnie inna niż Mazura. Nie mówiąc o wielu amerykańskich, czy brytyjskich stoikach.
Stoicyzm jest też mocno uniwersalny, bo może być religią świecką - ateistyczną, a równie dobrze może być religią w pełnym tego słowa znaczeniu. Religią opierająca się na opisie Boga - którym jest natura i los oraz na wierze m.in. w przeznaczenie.
Czyli jak pisałaś można być stoikiem chrześcijaninem, stoikiem ateistą, stoikiem pastafarianinem, bądź stoikiem wierzącym w porządek świata.
Też jest dla mnie ciekawe takie głębsze poznawanie stoicyzmu, co w początkowym etapie był tylko postawą życiową. Co nie zmienia faktu, że może też tylko taką postawą być i niczym więcej
Obecnie jedną z książek, które czytam to "Twierdza wewnętrzna. Wstęp do rozmyślań Marka Aureliusza" Pierre Hadota. Znalazłem w niej mnóstwo ciekawostek, których się nie spodziewałem. Trochę się nie mogę doczekać aż ją skończę i napiszę recenzję, a trochę się tego obawiam, bo na pierwszą czy drugą recenzję książki w życiu może być trochę ciężka do ugryzienia
@splash545 każdy jakieś ma
Jeśli jest to dostępne na Legimi to może się w ramach solidarności "przemęczę" i przeczytam
Na razie wleciała Pozytywna dyscyplina.
@moll Nie ma na Legimi, to już bardziej hermetyczna książka. Choć i tak dobrze, że jest dostępna po polsku, bo książek o stoicyzmie po polsku wychodzi tylko jakiś śmieszny ułamek.
Spokój i równowaga równie dobrze może być opisem szczęścia, mi tam więcej nie potrzeba
Sens w życiu jest bardzo ważny, choćby miał być jakiś prozaiczny. Akurat w zeszłym roku czytałem "Człowiek w poszukiwaniu sensu"
@moll Dla każdego co innego może być przydatne
Choć akurat ta Hadota nie jest książką o samorozwoju, a bardziej rozpracowaniem stoicyzmu na części pierwsze.
Czy chodziło Ci o "Człowiek w poszukiwaniu sensu"? Bo tej książki też bym nie nazwał książką o samorozwoju, bo jest to relacja człowieka przebywającego w obozie koncentracyjnym i opisane jest jak sobie tam radził - relacja z pierwszej ręki. Co prawda druga część książki już trochę jest o samorozwoju, lecz pierwotnie wyszła bez niej. Choć może nawet nie o samorozwoju a są tam opisane założenia logoterapii. Książka jest wyraźnie podzielona i jeśli drażnią Cię książki o samorozwoju to i tak bym Ci polecił tą pierwszą część książki, bo jest bardzo ciekawa i nie wpycha na siłę jakichś idei. No i w sumie to książeczka, bo ta pierwsza część ma niecałe 100 stron
Zaloguj się aby komentować