Komentarze (34)

@Suodka_Monia zależy co się zepsuje czasem nie trzeba maski otwierać bo może być coś z zawieszeniem itp itd. Ale tak podstawy powinno się znać co od czego. Nie trzeba uczyć się na mechanika zeby naprawic cieknący wąż albo dolać oleju jak mały wyciek, kurde jest tyle rzeczy które można zdrutowac jak by co w drodze, żeby nie czekać na lawetę tylko samemu dojechać do mechanika

@Suodka_Monia swoją przygodę z motoryzacją zaczynałem od fiuta punto z lat 90 - tych, a później astra, też z tego przedziału czasowego. Dzisiaj, po dźwiękach, wiem, że coś jest nie tak... Ale jak pisali poprzednicy @SuperSzturmowiec @PrzegrywieNieOtwierajBuziNiepytany @glebogryzka @Kubilaj_Khan, podstawy są do ogarnięcia. Nawet moja Tosia, kuma wiele rzeczy. A nawet prawka nie ma.

@razALgul ale są tacy co nie mają bladego pojęcia co jest pod maską - jedynie potrafią zatankować i tyle. choć i dobrze że tacy są bo ktoś sobie zarobi.

robiąc niewiele km możesz nie zaglądać w uj czasu i jakoś przeżyjesz - płyn do spryskiwaczy doleją na CPN i tyle. Więc się nie dziwie że nie mają pojęcia bo im to nie potrzebne

@Suodka_Monia zależnie od symptomów: sprawdzić płyny, czy jakiś pasek nie spadł, czy rura od turbo się nie urwała, czy za samochodem nie leżą metalowe elementy silnika lub skrzyni itd. Ewentualnie dzwonić po lawete lub kolege z linką i do mechanika.

@Suodka_Monia wyjąc silnik i włożyć nowy, jak można bez zapasowego silnika jeździć. "ja nie wiem gdzie te paski szukać. Na zdjęciu nie ma" - pasek jest po lewej lub prawej stronie. Dużo tez można pogooglować jak się maskę otworzy i patrzeć czy to to

@Suodka_Monia "zespuje wam sie auto" to pojęcie tak szerokie, ze do wiekszosci awarii nie potrzeba nawet maski otwierac. A jak cos z silnikiem to nic wielkiego na poboczu nie odkryjesz, chyba ze to jakies rzeczy ktore da sie zauwazyc od razu: kabel czy przewod zwisający luzno nie podpiety do niczego, duzy wyciek plynu, urwany pasek. Sama bys tez zauwazyla.

@Suodka_Monia zamiast maski podnoszę wkład popielniczki żeby odsłonić złącze obd2, wpinam jeżdżącego obowiązkowo w schowku ELM327 na bluetooth i odczytuję błędy na appce w telefonie. W zależności od tego jakie błędy wyskoczą, to mogę podjąć decyzję co dalej.

@Suodka_Monia to zależy, jeżeli silnik dalej jest pod maską i nie widać, żeby tłok lub coś innego wypadło z silnika to nie ma tragedii, sprawdzam płyny czy są i jaki mają kolor itp. podpinam kostkę pod obd i w zależności od błędu decyduje co dalej

@Suodka_Monia patrzysz czy dolot cały rura z intercoolera mogła spać, kuny zezarly jakieś ważne podciśnienie. Nigdy na lawecie nie wracałem, bez panewki poleciałem ponad 100km. Może wspomnę że jestem mechanikiem ale nawet gdybym nie był - minimum podstaw i ciężko o taką usterkę żebyś w trasie stanął na dębowo. Pomijam uwalone sterowniki

Zaloguj się aby komentować