Zastanawiam się, jaki wpływ ma wprowadzony system kaucyjny na ekonomię osób w kryzysie bezdomności, utrzymujących się ze zbierania surowców wtórnych.
Czy przeżywają obecnie swoiste Eldorado, ponieważ łatwiej jest zarobić? Kilogram puszek (z jakieś 50-60 sztuk, jeśli dobrze pamiętam) można było sprzedać na skupie za parę złotych. Teraz każda taka puszka kaucyjna warta jest pięćdziesiąt groszy. Do tego dochodzą plastikowe butelki.
Czy wręcz przeciwnie, jest im jeszcze gorzej, ponieważ ludzie bardziej się pilnują i nie wyrzucają ot tak puszek czy butelek?
Jak myślicie?
Trochę #heheszki trochę poważne #pytanie #przemyslenia #ekonomia
