Zamówiłam kilka rodzajów ryżu na próbę (do Tildy basmati wzięłam jeszcze dwa do darmowej dostawy). Dodam, że od dawna nie gotuję ryżu w torebkach - zbędne śmieci - więc nie była to dla mnie jakaś wielka przesiadka. Wczoraj ugotowałam ten pierwszy.


Smak - bez różnicy ze zwykłym który kupowałam w kilogramowym opakowaniu w markecie. Stopień rozgotowania - faktycznie trzyma formę, mimo dosyć niechlujnego gotowania (wypłucz kilka razy, zalej wodą na oko i gotuj na oko). W finalnym daniu bez różnicy, bardziej czuć samą fakturę bo ziarna nie są tak rozgotowane.


Tak patrzyłam czy rodzina coś zauważy i skomentuje, ale nic. Jedynie najmłodsza dwa razy prosiła o dokładkę i wciągnęła trzy miseczki samego ryżu (nie chce mięsa, sosu ani dodatków).


Czy warto przepłacać 4x za ryż? Wg mnie nie, nie z moimi umiejętnościami co do kuchni wschodniej. Pewnie przy wielu daniach ma to faktycznie znaczenie, ale niestety dla mnie to wiedza tajemna.


Z drugiej strony tego ryżu też się jakoś dużo nie je, więc w sumie 4 zł czy 1 zł za ryż do obiadu to żadna różnica i wydatek.


#gotowanie

da23c31c-ab8b-421a-9238-c0f55a3d868d

Komentarze (10)

@bartek555 Dojdę i do niego, niestety ten sprzedawca miał tylko duży 5 kg worek tego Mahmuda, więc przy następnych zakupach, jak zjemy to co jest na stanie.

@Mr.Mars Dania z ryżem mamy ze 4 razy w miesiącu z czego połowa to risotto i używam ryżu do risotto. Do jednego obiadu idzie 200g ryżu suchego więc wychodzi 0,4 kg na miesiąc. To, co na zdjęciu wystarczy mi spokojnie na parę miesięcy

Zaloguj się aby komentować