Załatwiliśmy z rodziną wszystkie formalności. Widziałem dzisiaj ciało taty ostatni raz w kaplicy przed kremacją. Leżał, miał taką piekną twarz. Ostatni raz mogliśmy sobie na nią popatrzeć. Potem w kilka osób które były z nami poszliśmy do restauracji i zjedliśmy obiad. Porozmawialiśmy o naszym wspólnym życiu, o tacie i jakim był człowiekiem. Teraz ojciec jest już spokojny, nie czuje cierpienia. Nie wiem co jest po drugiej stronie ale jestem pewien że trafił prosto w najlepsze miejsce tam gdzie trafiają najlepsi ludzie. Jest ulga, nie męczy już natrętna myśl jak jeszcze mogę pomóc. Ja już śmierci się nie boję, jak przeżyje swoje życie, odchowam dzieci i zasłużę, przyjdzie na mnie czas to tata już będzie na mnie czekał i razem pójdziemy w miejsce gdzie dobrzy ludzie trafiają gdy umrą. #feels
Komentarze (17)
Nie znam Cie ale czytając Twoje wpisy stwierdzam że chciałbym mieć takiego syna. Z takim podejściem, takiego troskliwego i empatycznego. Trzymaj się stary bo możesz być pewny że tata patrzy na Ciebie gdzieś z daleka i po policzku płynie mu łza z radości jakiego syna udało mu się wychować. Możesz być z siebie dumny bo on na pewno jest.
@DexterFromLab ja już 12 rok bez Ojca, czasami jest ciężko. Ale wiesz, człowiek młody to jakoś dał sobie radę. Z Mamą gorzej bo siedzi sama.
Bez Ojca szybko się niestety dorośleje a nie zawsze się tego chce.
Twój Ojciec z pewnością był świetnym człowiekiem, czytając to co napisałeś i w jakim stylu. Niech spoczywa w spokoju.
Trzymaj się. Z doświadczenia wiem, że 2 pierwsze miesiące po śmierci rodzica są najtrudniejsze. Cały czas ma się wrażenie, że są w domu, że się przyjdzie, wypije herbatę i porozmawia co się zmieniło.
Niestety wiem też, że nie będziecie czuli spokoju, a obecny brak traumy, tęsknoty czy strachu jest tylko chwilowy. Jeśli nie dla Ciebie, to dla Twojej mamy. Powinniście dużo o tym rozmawiać; co się wydarzyło, jak było wcześniej, jak jest teraz.
Trzymaj się i uściskaj mamę.
Moje najszczersze kondolencje.
Zaloguj się aby komentować