Zaczynam coraz bardziej się skłaniać do tego, że ta wojna nie tylko nie skończy się w tym roku, ale i w przyszłym będzie dalej trwać i pokój zostanie osiągnięty gdzieś tak za najwcześniej 2 lata od dnia dzisiejszego.


#wojna #ukraina #rosja #przemyslenia

Komentarze (8)

Paweł Jeżowski co zajmuję się ekonomią rosji, mówił, że wystarczy im pieniędzy do prowadzenia wojny do około 2025/2026 roku

No to tak troszkę nie ten tego ruscy wyliczyli to sobie....

Miało być kilka dni a tu kilka lat się zapowiada jeszcze?.

Nie wiem, może to w granicach błędu statystycznego się mieści?

Ja uważam, że jak Ukraińcy nie zniszczą obrony plot ruskim w ciągu kilku miesięcy to dojdzie do zamrożenia frontu. Konkretnego sprzętu do ukraincow leci coraz mniej, ponoszą spore straty a Zachodni sektor zbrojeniowy powolutku się rozkręca. Zbyt wolno.


Jak plot klęknie to drony zdominują pole walki i powolutku będą oczyszczały teren, zwłaszcza z ciężkiego sprzętu. Straty plot powoli ale konsekwentnie rosną, Bayraktary zaczynają się znowu powoli pojawiać, więc są ku temu szanse.


Tym bardziej że radary czy zaawanwansowana obrona przeciwlotnicza to sporo elektroniki i sankcje będą utrudniały ich produkcję.

Jak oglądam ostatnio klipy od strony kacapów, to straty jakie ponoszą Ukraińcy są wręcz szokujące. To naśmiewanie się z ruskich mi trochę minęło, bo robię się bardzo pesymistyczny czy Ukrainie uda się przetrwać kolejny rok...

@Al-3_x no też zakład kolejne 2 lata. Natomiast gdzie może nastąpić przełom. Myślę że dojście Ukraińców do morza azowskiego może diametralnie zmienić sytuację bo wtedy okaże się że Rosja nie osiągnęła w zasadzie żadnego celu

Zaloguj się aby komentować