@wiatrodewsi @Cybulion @bejonse w sumie to zajrzałem do Google (bo gdzie by indziej) i generalnie ptactwo nie powinno śmierdzieć samo z siebie. Ale... Kurki lubią grzebać, a grzebiąc lubią się zakopać.
Nie wyobrażam sobie, by kura w domu nie śmierdziała, musi mieć trociny lub piasek, będzie robić pod siebie i nie da rady tego sprzątać do zera.
W kurniku może nie śmierdzieć. Ba u mnie w kurnikach da się wytrzymać i dzięki wentylacji (zwłaszcza latem) nie ma zapachu. Co innego brojlery czy już nioski na farmie jaj. U mnie są cztery miesiące, tam dwa lata, a mięsne żrą i srają non stop.
Kura bez piachu czy trocin będzie nieszczęśliwa, do tego trzeba kamyczki. Dbając o to, by nie było zapachu będziesz mieć zapach świeżych trocin. W sumie spoko, ale kurz też będzie. A nieszczęśliwa kurka będzie agresywna. Przy czterdziestu będą się dziobać i ranić,a rany to też zapach. Albo pióra wyrwane, które będą się rozkładać.
Więc w teorii kura może nie śmierdzieć, ale jest to utopia i roboty w domu non stop plus koszty podściółki i wymiany
Tak jak napisałem wcześniej - nie ulgę kury co sposób ich życia powoduje zapach.
Jeden kogut to inna bajka. To zwierzęta stadne. Jak świnki tfu kawie
@Cybulion No, stare czasy, wtedy takie rzeczy się odpierdalały. W 3 osobowym ciasnym pokoiku na 8 piętrze dziewuchy trzymały niewielkiego kogutka który piał na całe miasteczko akademickie. Było to trochę pojebane, ale i na swój sposób piękne, bo świadczyło o jakiejś takiej szerokiej wolności i autonomii. Dziś raczej nie do pomyślenia.
Zaloguj się aby komentować