Za 45 zł u chińczyka kupiłem taki głośnik/megafon dalekiego zasięgu. Na zdjęciu przytwierdzony jest do DJI Avata 2, drona raczej nie cichego. Gdy dron jest w zawisie, to z tego głośnika słychać i da się zrozumieć, ale jakość słaba i gdy wokół jest jeszcze jakiś szum, to słowa przestają być zrozumiałe.

Więc teraz chcę kupić lepszej jakości megafon i jestem ciekawy opinii o jego wykorzystaniu.


  1. W miejscach, gdzie jest sporo turystów, miałbym gdzieś plansze czy kartki z informacją, że jeśli ktoś by chciał mieć zrobione ujęcie z drona z najbliższymi, to niech pomacha w jego kierunku. Do tego komunikat bym powtarzał z drona. Cena: chyba zacznę od 20 zł, to zdecydowanie poniżej kosztów, ale robię to przede wszystkim dla zabawy latania dronem, pracę mam i nie zamierzam z niej rezygnować.
    Natomiast w tych miejscach planuję dodatkowo zagadywać dronem do rodzin z dzieciakami, które zainteresował dron, żeby dzieciaki miały frajdę i może jakieś fajne interakcje z tego wyjdą, które być może rodzice będą chcieli. W tej kwestii jeszcze się upewnię co do przepisów, bo nie chciałbym zostać oskarżony o nagrywanie dronem dzieci XD Ale gdy spytam opiekuna, czy mam odlecieć i on pokręci głową, a potem na pytanie czyli że mam zostać skinie, to wtedy raczej nie powinno być problemów. A jak stwierdzi, że mam odlecieć, to natychmiast to zrobię.
    Docelowo myślę też o jakimś uchwycie do drona, z którego to uchwytu można byłoby brać wizytówki, aby później się móc skontaktować ze mną. Wcześniej obok planszy trochę dalej zostawię ulotki. Myślałem o tym, żeby na ekranie telefonu ludzie pisali swojego maila i pokazywali do kamery drona, ale za mało widać.

  2. Przekazywanie wiadomości, preferowani są odbiorcy mieszkający w domach jednorodzinnych. Więc na przykład Jacek chce wyznać Agatce swoje uczucia, mówi mi co mam powiedzieć i pokazuje zdjęcie Agatki dla pewności, podaje jej adres i mówi kiedy jest w domu. Ewentualnie może mi towarzyszyć a nawet mówić do mikrofonu, bo to nie wpływa na lot. W ten sposób można też urozmaicić imprezę i mieć fajne nagranie przy okazji. A nawet mogę powiedzieć coś do dłużnika, chociaż tutaj to bym już jakieś dokumenty musiał zobaczyć i cena też nie będzie taka niska, jak przy zleceniu na imprezę.

Komunikacja będzie jednokierunkowa, ja nie słyszę odpowiedzi, więc komunikaty będę konstruował tak, aby dało się odpowiadać gestami. Instalacja mikrofonu jest możliwa, ale jego brak to mam nadzieję spowoduje zabawne sytuacje związane z tymi gestami.

Oczywiście wszystko zgodnie z przepisami o dronach, żadnego latania nad ludźmi, a jedynie obok. Idealnym miejscem do punktu pierwszego byłaby dobrze zabezpieczona ścieżka na zboczu góry, wtedy ja bym sobie latał za barierką nad przepaścią, a do tego ujęcia byłyby rewelacyjne.

Jestem ciekawy jak widzicie te pomysły.

#drony

ce3fb5c0-4a98-4717-883f-3e7424495566

Komentarze (37)

Podlatujesz do mnie i moich dzieci i proponujesz zdjęcie lub ujęcie. Ja Ci podaje jakiś mój kontakt, typu nr tel. lub mail i jeszcze Ci za to płacę? Jakąś umowę o wizerunku podpisujemy? XDDD Chyba kpisz, żebym na to pozwolił. Ludzie coraz rzadziej cieszą się na widok kamery. Nie chcą być fotografowani ani filmowani, ponieważ wolą to robić sami, bo mają większą kontrole nad tym co się potem dzieje z ich wizernkiem. Uważaj, żebyś kamieniem nie oberwał w tego drona. I nie wziąłem tego z kosmosu. Siedze w tv już prawie 20 lat i wie jak zachowywali się ludzie przed kamerą wtedy, a jak się zachowują teraz.

@Klamra Dzięki za odpowiedź, skoro tak to przemyślę i przedyskutuję tę kwestię, bo nie mam zamiaru wkurzać ludzi.

Natomiast filmowanie konkretnych osób byłoby jedynie za zgodą, takie jest założenie. Miałoby to miejsce tam, gdzie inne tego typu usługi również są oferowane, gdzie gromadzą się turyści z telefonami nagrywającymi.

W każdym razie nie widzę najmniejszego problemu z rezygnacji z zagadywania do ludzi i zostać tylko przy jakichś planszach, a rozpoczynać tylko wtedy, gdy ktoś będzie zainteresowany, a dron może startować tylko, gdy znajdzie się ktoś zainteresowany, a poza tym nie będzie nic nagrywał. Mam nadzieję, że taki sposób jest zupełnie nieinwazyjny, poza tymi planszami.

Zdecydowanie nie mam zamiaru włazić ludziom z buciorami w prywatność i jak pisałem, nie traktuję tego jako źródło utrzymania. Chciałbym, aby to była fajna sprawa dla wszystkich i taki wydźwięk miał mieć mój post, co dwie osoby w komentarzach tak odebrały, natomiast przyjmuję krytykę i absolutnie nie mam być zamiaru ani nachalny, ani nieprzyjemny. Jakby nie udało się z tego zrobić fajnego przedsięwzięcia, to rezygnuję z pomysłu.

Natomiast kamienie mam wliczone w koszty, mając do czynienia z podchmielonymi turystami spodziewać się można wszystkiego, mam ubezpieczenie i nawet jak odeślę doszczętnie zniszczony sprzęt, to za niewielką opłatą producent przysyła egzemplarz w pełni sprawny "refurbished".

@Zwalisty żeby było jasne. Prawo mówi (przynajmniej prawo prasowe, które mnie obowiązuje), że możesz nagrywać wszystko i wszystkich. Ale nie możesz publikować wizerunku pojedynczej osoby, bez jej zgody. Zgoda powinna być podpisana na piśmie, lub nagrana w formie audio-video. Jeśli ktoś, świadomie odpowiada na zadane pytanie, wprost do kamery lub dziennikarza i widzi, że jest nagrywany, jest to równoznaczne ze zgodą na udzielenie wizerunku.

@Klamra Zgadza się i jeśli wydawało Ci się, że ja gdzieś pisałem o publikowaniu takich nagrań, to chyba właśnie jedynie w w wyobraźni.

Nie chcę Ci podcinać skrzydeł, bo wygląda, że chcesz dobrze, ale tu jest tyle złych pomysłów, że lepiej sobie odpuść i wymyśl coś innego.


Piszę, to jako osoba, która też lata dronem.

@michalnaszlaku 

Nie chcę Ci podcinać skrzydeł

Chyba śmigieł... heh. Właśnie chodzi mi o podcięcie skrzydeł, odpisałem szeroko tutaj: https://www.hejto.pl/wpis/za-45-zl-u-chinczyka-kupilem-taki-glosnik-megafon-dalekiego-zasiegu-na-zdjeciu-p?commentId=90e22ab3-64b0-40a5-a1af-2f8b791f3be8 z wnioskiem takim, że jeśli to nie wyjdzie jako fajna sprawa, to absolutnie nie mam zamiaru tego robić. Wiem, że droniarze bywają różni, jak każda grupa społeczna i ja bym nie chciał być tymi, co wkurzają.

@Klamra Uchwyt na ramieniu, najlepiej wysuwanym. Ale to dodatkowy pomysł, mogę zostać przy planszach z ofertą i gdyby ktoś był zainteresowany, to wystarczy, że zrobi fotkę planszy (kod QR).

A wręczając wizytówkę nie trzeba wisieć komuś nad głową (° ͜ʖ °)

@Zwalisty trzeba. bo ile myślisz może mieć takie wysuwane ramię, żeby po wysunięciu nie przeważyć drona, żeby się zwalił na ziemie z różnicy wagi? metr? dwa metry? to nadal jest nad głowami ludzi. Oj chyba nie znasz prawa, które obowiązuje Cię przy lataniu dronem. najpierw przestudiuj przepisy, a potem wymyślaj sposoby na wykorzystanie drona wśród ludzi.

@Klamra Jakoś też znajomością prawa się nie popisujesz, a jeśli metr obok to jest nad głową, to innych dziedzin też nie.

@Zwalisty myślisz, że jak zmienisz ton, albo zaczniesz wciskać kit, to będziesz mądrzejszy? Ja się na to nie nabiore. Odpowiadają Ci tu ludzie, którzy latają dronami. Zarówno fpv jak i zwykłymi. Są tu ludzie, którzy latają komercyjnie, dla tv, reklam i zarabiają na tym, więc muszą znać przepisy. Zresztą stosunek piorunów ich, do Twoich mówi sam za siebie. Masz tak pokrętne myślenie, że widzę, brak reformowalności. Także dalsza dyskusja nie ma sensu. Weź zrealizuj swój pomysł, tak jak go przedstawiłeś. Już sama ta myśl, że spróbujesz to zrobić w praktyce jest dla mnie satysfakcjonująca xDDD. Powodzenia

@jonas @plemnik_w_piwie Liczę się z każdą ewentualnością przy podchmielonych turystach, tylko lepiej, żeby te kamienie nie trafiły w nic poza moim dronem, a rzucone kanapki były później posprzątanie, bo chyba nie macie zamiaru śmiecić? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@jonas 

Nie mam zamiaru dawać się filmować jakiemuś brzęczącemu dziadostwu.

Żaden problem! Wystarczy nie pojawiać się na ulicy i w innych miejscach publicznych, w których można filmować z brzęczeniem i bez.

@Zwalisty czyli jak widzę brzęczącego drona na plaży, lub na jakiejś starówce, to mam się wycofać, bo ktoś sobie lata? Nie ziomuś. To Ty masz się dostosować do sytuacji a nie zwykły turysta lub przechodzień. Co to w ogóle za pokrętne myślenie?

"Nie pojawiaj się, tam gdzie można filmować". Filmować można wszędzie. Ale nie wszędzie można latać dronem bez ingerencji w cudzą prywatność. To Ty jako pilot masz się dostosować do miejsca i warunków, a nie losowy człowiek, ma się dostosować do jakiegoś drona, który nagle się pojawia w jakimś miejscu.

Gdybym był turystą to Ja bym chętnie pozwolił ci podlecieć bliżej a następnie z półobrotu wy⁎⁎⁎ał twoje drona w kosmos… wkurwiają mnie ludzie i ich ilość gdy zwiedzam a tu jeszcze latające gówno brzęczy koło ucha

@Konto_serwisowe No to narobiłeś osób łamiących przepisy doczepianymi filtrami, podwoziami do lądowania, akcesoriami chroniącymi przed uderzeniami no i obowiązkowymi lampkami w nocy, których też według Ciebie doczepić nie można.

Strach padł na prawie wszystkich droniarzy, bo czy obowiązkowe naklejki z numerem operatora mogą być uznane za doczepione?

A gdy ktoś sobie sam składa drona, to w którym momencie @Konto_serwisowe stwierdza, że oto powstał dron i już nic więcej doczepić nie można?

@Zwalisty Przeczytaj przepisy. Co innego akcesoria atestowane przez producenta pod konkretny model i kategorię, a co innego "głośnik kupiony u Chińczyka" XD

@Konto_serwisowe on prawdopodobnie w ogóle nie zna przepisów ani latania dronem, ani filmowania osób postronnych, ani kontaktowania się z tymi osobami. Tak przynajmniej wynika z jego wypowiedzi w tym wątku.

@Klamra Są we mnie dwa wilki. Jeden chce, żeby spróbował i sobie ryj rozwalił. Drugi jedzie na wakacje, i wie nad kim on będzie tym Frankensteinem brzęczał.

@Klamra 

on prawdopodobnie w ogóle nie zna przepisów ani latania dronem, ani filmowania osób postronnych, ani kontaktowania się z tymi osobami.

Może więc to sobie wyciągniemy z tej dyskusji, wszyscy się dowiemy jak jest naprawdę na bazie przepisów, a nie metra obok oznaczającego jednocześnie nad.

@Konto_serwisowe 

Przeczytaj przepisy. Co innego akcesoria atestowane przez producenta pod konkretny model

Czyli przepisy zdążyły się zmienić dosyć szybko:

@Konto_serwisowe 

Doczepianie czegoś do drona jest wbrew przepisom.

Mówią, że na unia taka ociężała, a tu jeden dzień.

@Konto_serwisowe:

a co innego "głośnik kupiony u Chińczyka" XD

Może nie wystarczyło Ci wytrwałości na doczytanie, ale puentą mojego posta, który cytujesz, jest zakup nowego sprzętu.

@Zwalisty Widzę, że jesteś z tych co wolno łapią. Nie możesz samodzielnie modyfikować drona. W momencie gdy to zrobisz wpadasz w inną kategorie. Musisz zachować zachować dystans zarówno od ludzi, jak i zabudowań. Kończę tę dyskusję, bo tracisz mój czas.

Najgorszy pomysł jaki widziałem od dawna. Ludzie nienawidzą dronów i droniarzy, a sytuacja na Ukrainie raczej nie spowoduje, że będzie inaczej.

Dla mnie dron jest ingerencją w moją prywatność i w moją przestrzeń osobistą. W góry idę, by odpocząć wśród zieleni, szumu wiatru i kontaktu z naturą, a nie ktoś mi ten spokój zagłuszał i filmował latającą kosiarką. Obrzydliwe. Jestem tam, bo nie chcę mieć kontaktu z technologią i ludźmi.

@Zwalisty Masz świadomość tego, że jako pilot/operator drona jesteś w pełni odpowiedzialny za to, co się z dronem dzieje? Że nawet jak ktoś Ci rzuci laciem w drona, ten wpadnie komuś we włosy i je wyrwie - odpowiadasz za to przed Komisją ds. Wypadków Lotniczych? Że w każdym przypadku będziesz w sądzie udowadniał swoją niewinność?

Wszystko co zakładasz na drona powoduje rozchwianie jego równowagi, nad którą pracowali, pewnie przez lata, inżynierowie producenta. Każdy głośniczek, ramię, wizytownik, tektura pod/nad dronem - zmieniają jego parametry lotu, jego zachowania, odporność na powiew wiatru itd.

Jesteś gotowy, za te 20zł, ponieść pełną odpowiedzialność, że w razie WYPADKU LOTNICZEGO będziesz gotowy zapłacić poszkodowanemu z ubezpieczenia? Masz takie ubezpieczenie OC? Masz tam dużą kwotę, np. 200 tys zł i to na każdą sytuację, a nie na rok? Czytałeś całe Ogólne Warunki Ubezpieczenia i wiesz, jakie zapisy ma ubezpieczyciel? Co wyklucza, kiedy zwalnia się z odpowiedzialności?

Mam wrażenie, że chcesz się pobawić dronem, bo to lubisz.
Zostań więc z tym jako hobby.

@Peter_Mountain 

Że nawet jak ktoś Ci rzuci laciem w drona, ten wpadnie komuś we włosy i je wyrwie

A jak ktoś wjedzie Ci w samochód i zmieni jego trajektorię, to jak rozumiem Ty jesteś winny wypadkowi, bo wjechałeś w przechodniów? I jednocześnie zakładamy, że jak komuś nie podoba się dźwięk Twojego samochodu, to może w niego rzucać kamieniami?

Wszystko co zakładasz na drona powoduje rozchwianie jego równowagi, nad którą pracowali, pewnie przez lata, inżynierowie producenta.

Popisujesz się ignorancją, "równowagę" drona można zmienić, więc także poprawić modyfikując go, czy też dokładając akcesorium. Co wpływa na jego inne parametry, na przykład na zasięg, ale twierdzenie, że dodanie czegokolwiek do drona powoduje "rozchwianie", cokolwiek to znaczy, to by wywołało uśmiech na twarzach osób zajmujących się tuningowaniem dronów.

I może zamiast rozważać, czy ja mam 200 tys. zł. na OC, to może dowiedz się, ile kosztuje OC dla posiadacza piętnastu dronów do 25 kg. Czy to było do dwudziestu pięciu dronów? Nie pamiętam tego limitu, mogę sprawdzić w potwierdzeniu, pamiętam jedynie, że ten limit wywołał uśmiech na mojej twarzy.

@Zwalisty Doskonale widać, że nie masz pojęcia o czym piszesz, a tym bardziej o jakichkolwiek przepisach, co właśnie udowodniłeś tym wpisem.


Ad1 - Należy rozróżnić odpowiedzialność cywilną osoby, która rzuca w Twojego drona klapkiem, od wypadku lotniczego, który i tak trafia pod komisję i do sądu, a Ty jesteś odpowiedzialny ZAWSZE jako pilot/operator drona (czyli BEZZAŁOGOWEGO STATKU POWIETRZNEGO). Za wszystko co lata w powietrzu - od samolotów pasażerskich, awionetek, szybowców, po drony właśnie, odpowiada ten sam Urząd Lotnictwa Cywilnego i ten Twój dron jest taką samą (wg. ustawy) "maszyną" jak te wymienione pozostałe. Musisz to zrozumieć, żeby wiedzieć co to jest odpowiedzialność w przestrzeni powietrznej. Jak traktujesz to nadal jako zabawkę - Twój problem.


Ad2 - Ignorancją (a raczej niewiedzą) wykazujesz się kolejny raz, pisząc o "modyfikacji" drona, który jest przygotowany przez producenta i nie można w niego ingerować - czyli DJI Avata 2. Gdybyśmy rozmawiali o własnej konstrukcji dronach FPV lub szybowcach, to by była inna gadka, ale w takim razie nie wiesz o czym piszesz, mówiąc, że dodatkowe akcesoria zakładane na takiego drona (Avata) nie powodują jego rozchwiania równowagi i "cięższej" pracy podzespołów. Chcesz to sam sprawdzić? Przyklej kamień do ramki z jednej strony, polataj 5 min i sprawdź, jak gorące będą silniki z tej jednej strony. Dron musiał przez 5 min walczyć z wagą, obciążeniami, powietrzem - tym samym zachowując idealny poziom lotu.


Ad3 - A wiesz, chociaż, dlaczego jest ten limit sztuk dronów? Kto pod niego podlega?

Znowu nie - dlatego wydaje Ci się to śmieszne...


I nie - nie dotyczy to osób, które mają w domu 15 zabawek na półce...

(jeśli nawiązujesz do początkowych "pomyłek" ubezpieczycieli (z tego co pamiętam Compensa tak miała) to wynikała ona z zawiłości nowo poprawionej ustawy i szybkim przygotowywaniem na kolanie formularzy ubezpieczenia)

Zaloguj się aby komentować