Komentarze (17)
@Suodka_Monia Zawsze śmieję się z mitu dwóch chętnych. Nigdy tak nie było. Przychodził silniejszy z ziomeczkami (do obstawy, żeby nikt nie interweniował) i bił tego słabszego, który się bronił. Cała ta słynna solówka. Raczej nikt nie bił się z równymi sobie, bo to nie ma sensu. Wtedy przecież byłoby to sportem.
Zaloguj się aby komentować
