Komentarze (8)

@Mikuuuus Że Ukraińcy będą respektować zawieszenie, to było raczej jasne, ale spodziewałem się jakichś lokalnych prowokacji i ostrzałów z ruskiej strony.

spodziewałem się jakichś lokalnych prowokacji i ostrzałów z ruskiej strony.

@xniorvox Od godziny 18:00 8 maja do rana 9 maja zestrzelono 34 wrogich celów a ostatni komunikat o zagrożeniu był o 22:17 więc noc wzglednie spokojna

9119372f-29f7-420a-beeb-e30353cc210d
bf3c31dd-57c5-4501-80aa-18fc693758b8

@xniorvox @Mikuuuus @vredo czekaj, to "zawieszenie" które proponował Putler i wszyscy się martwili że Fanta Fuhrer się na nie zgodzi więc Ukraina też bo nie ma wyjścia?


Niedobrze.

@alaMAkota niedawno ciekawy komentarz wrzucała

https://x.com/i/status/2049623786211905863


Jeśli Trump tę ofertę c hoćby częściowo przyjmie – a wiele wskazuje, że jest na to podatny – Kreml odzyskuje status Zachód uznał za utraconą przez Rosję po lutym 2022 roku.


Jeśli Trump tę ofertę, choćby częściowo przyjmie – a wiele wskazuje, że jest na to podatny – Kreml odzyskuje status „niezbędnego rozmówcy”. A status ten jest dziś dla Moskwy cenniejszy niż każda baryłka.


Trzeba przy tym jasno powiedzieć, czego Putin nie powiedział.


W żadnej z 2 propozycji nie ma słowa o wycofaniu się z okupowanych terenów Ukrainy, o uznaniu jej integralności terytorialnej, o zaprzestaniu ataków na infrastrukturę cywilną poza tym jednym dniem 9 maja ani o realnej, traktatowej kontroli irańskiego programu nuklearnego z weryfikacją MAEA.


To znaczy, że żadna z tych propozycji nie zmienia struktury konfliktu. Zmienia tylko jego tempo i optykę. To dokładnie to, co Rosja umie najlepiej – sprzedawać pauzę jako proces pokojowy.


Przypomnę, że już tego doświaczyliśmy.


Dla Kijowa i dla Zachodu to klasyczne lose–lose. Jeśli Ukraina rozejm odrzuci, Putin dostanie narrację „to oni nie chcą pokoju” w momencie, gdy Trump szuka pretekstu do wymuszenia ustępstw.


Jeśli Ukraina rozejm przyjmie, da Rosji kilkadziesiąt godzin operacyjnego oddechu na froncie, którego Kreml dziś rozpaczliwie potrzebuje.


Każda zgoda Zachodu na rolę Putina jako mediatora w sprawie Iranu to z kolei legitymizacja Kremla jako gracza systemowego – odwrotność tego, co przez 3 lata budowano w Brukseli i Waszyngtonie.


Dlatego oba te ruchy trzeba widzieć dokładnie takimi, jakimi są czyli defensywnym manewrem ofensywnie opakowanym.

Zaloguj się aby komentować