Wyższy podatek od pracy? Jak najbardziej!
Podatek od nieruchomości? Absolutnie nie i to nie ma nic wspólnego z tym, że mam kilka mieszkań na wynajem i kilka własnych.
#polityka

Wyższy podatek od pracy? Jak najbardziej!
Podatek od nieruchomości? Absolutnie nie i to nie ma nic wspólnego z tym, że mam kilka mieszkań na wynajem i kilka własnych.
#polityka

@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz uwielbiam gadkę o pustostanach. Sam mam dwa takie mieszkania, wynajmować w powiatowych prostu się nie opłaca. Wynająłem dwa lata temu za 1500 miesięcznie, typ płacił jak chciał, zniszczył nowe meble, zalał pol mieszkania. Kaucja 1500 xD. Ubezpieczenie od najemcy pokrywa tylko zniszczone panele. Tyle dobrze, że typa dało się szybko wyjebać, bo jakbym miał się bujać z eksmisjami parę lat, to by doszło do rękoczynów. O pozbyciu się matki z dziećmi, zapomnijcie, zwykłego pasożyta nie można wyrzucić zimą, bo okres ochronny. No i warto wspomnieć, że nawet jak przepiszecie rachunki na najemcę, czynsz i fundusz remontowy też trzeba płacić, najem okazjonalny nie działa. Więc tak, będę kisił te mieszkania, może sprzedam, wymieniać mebli, paneli co roku mi się nie opłaca. Dopóki prawo będzie chronić pasożyty, to ludzie nie będą chcieli wynajmować, po prostu. Niech wprowadzą prawo, że po powiedzmy dwóch miesiącach bez płacenia czynszu, wpadasz z policja i wyrzucasz w godzinę nieuczciwego najemcę z mieszkania, chociaż tyle.
@maximilianan nawet nie zrozumiałeś to co napisałem xD. Z chęcią bym te mieszkania wynajął, ale państwo nie daje mi żadnej ochrony przed nieuczciwymi lokatorami. Nie płaci, nie możesz wejść do mieszkania, bo naruszenie miru, nie możesz odciąć np. wody, za którą płacisz w czynszu. Wyrok eksmisji, to przy dobrych wiatrach dwa-trzy lata. Jeszcze kilka lat temu było o tyle dobrze, że gmina pokrywała część kosztów za pasozyta, dopóki nie znaleźli lokalu zastępczego, teraz nie pokrywa i się im nie spieszy, a na bruk nie można wyrzucić.
@Kaczan34 pustostany są nie ze względu na tych obrzydliwych darmozjadów i pasożytów tylko dlatego, że jak kupisz betonowe złoto to możesz mieć w tym kraju pewność, że za rok będzie drożej. Bajki o ryzyku inwestycyjnym były śmieszne i nikt już w nie nie wierzy, od lat nie było żadnego ryzyka. Na szczęście chwieje się ten schemat w posadach i mam nadzieję, że skończy się dorabianie sobie na dobrach podstawowych.
Serio, jeżeli najem jest dla Ciebie tak trudnym chlebem to sprzedaj te mieszkania w cholerę póki jeszcze mają szansę zejść, bo liczba ogłoszeń szybko rośnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Iknifeburncat @100mph nie rozumiecie! Pustostany są dlatego, bo nie można wywalić na zbity ryj lokatora kiedy tylko ci się podoba! No i absolutnie nie wolno takiego mieszkania sprzedać, bo ma stać puste XD
Oby dojebali ten podatek w wysokości 10% wartości nieruchomości, niech będzie nawet deklarowana wartość, ale żeby można było taką nieruchomość kupić po tej deklarowanej cenie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
W ogóle co to za logika lol. Gdyby były niedobory wody to gość by blokował do niej dostęp? XD
@maximilianan ale w pelni sie z Toba zgadzam ale to niemozliwe - panstwo faworyzujac prawnie lokatorow ulatwia zycie samorzadom, ktore nie sa w stanie pokryc zapotrzebowania na mieszkania socjalne dla ludzi, ktorych nalezaloby sie wyrzucic na zbity pysk ;)
nikt tego nie ruszy bo to oznacza gigantyczne problemy dla gmin i miast - po prostu panstwo kosztem czesci obywateli pozbywa sie problemu
@Kaczan34 słuchaj - masz mieszkania, nie wynajmujesz ich bo nie, ciebie dotknie podatek od pustostanów i na to narzekasz. Mnie naprawdę nie interesuje czy to dlatego, że olaboga nie możesz kogoś na bruk wyjebać, czy - o zgrozo - podejmujesz ryzyko. To TWOJE ryzyko. Nie chcesz go podejmować i nie chcesz płacić podatku? Sprzedaj. Jak sobie nie radzisz z wynajmem to na chuj to trzymasz w ogóle xD
@maximilianan Gdybym miał zaufanie do polityków byłbym za katastrem, ale…………
Nie ufam tym kłamcom i jestem praktyczne pewien, że podatek dotknie najbardziej tych co nie powinien.A korporacje, fundusze i politycy będą mieli furteczkę otwartą na obejście. Poza tym najpierw od trzeciej, później od drugiej, a finalnie od każdej nieruchomości.
Ten kto myśli inaczej jest naiwny jak dziecko.¯\_(ツ)_/¯

@maximilianan
To tyle.Żyj dalej w swoim świecie.
„Przypomnijmy, że stan "tymczasowości" w Polsce już trochę trwa. W 2010 r. stawki VAT podwyższone zostały o 1 pkt proc. (z 22 proc. na 23 proc. i z 7 proc. na 8 proc.) — według deklaracji polityków "tymczasowo". Podwyższona stawka miała początkowo obowiązywać od 1 stycznia 2011 r. do 31 grudnia 2013 r. Jednak od tego czasu termin jej obowiązywania był kilkakrotnie przedłużany.”
@maximilianan Chodzi o zasadę, nie wyliczenia pojedynczych procentów czy inne podatkowe niuansiki. Raz nałożonego podatku się tak prosto nie zlikwiduje, VAT i "tymczasowa" podwyżka jest tego dobrym przykładem. Jak ujął to wieszcz narodowy:
Nowotwór ma zawsze takie same potrzeby
Mogą być jeszcze większe, mniejsze być już nie mogą
System się posuwa jednokierunkową drogą
I zawrócić nie potrafi, poza tym jest za duży
W interesie to nie jego, kiedy sam on sobie służy
@jonas @artu3131 @maximilianan Pany ale przeciez w Polsce jest podatek nawet od 1 nieruchomosci i nazywa sie podatkiem od nieruchomosci xD place go co roku, co roku jest coraz wyzszy i nikt nie protestuje xD
na moj gust jesli ktos nie ma minimum 2 nieruchomosci i prostetuje przeciwko katastratowi to jest zwyklym frajerem
@maximilianan A dobra, znalazłem ci:
https://www.pit.pl/aktualnosci/podatek-katastralny-w-polsce-i-europie-948989
Na Litwie podatek katastralny dla nieruchomości budowlanych wynosi od 0,3% do 1%, natomiast dla nieruchomości gruntowych – 1,5% wartości nieruchomości.
Co teraz? Źródło niegodne, lewackie, prawackie czy trędowate?
Rozwiązaniem jest uproszczenie przepisów o eksmisji niepłacących lokatorów. Wyżej ci ktoś pisał - trzyma pustostany, bo już miał przykre doświadczenia z karaluchem, dewastującym lokal. Można się łudzić, że dowalanie podatków coś tu zmieni - owszem, ceny wzrosną, a zapłaci jak zwykle odbiorca końcowy.
@jonas Rozwiazanie jest prostsze. Wprowadzic podatek od zyskow z najmu i podatek od pustostanow zeby mieszkania przestaly byc traktowane jako inwestycje i zrodla dochodu. Doprowadzi to do tego, ze nieruchomosci beda pelnily swoja pierwotna role bo rynek wtorny zalany zostanie mieszkaniami inwestycyjnymi, co doprowadzi do zwiekszonej ich dostepnosci.
Wy probujecie bronic ludzi, ktorzy tworza sztuczny popyt na dobro podstawowe, ograniczajac do niego dostep czesci spoleczenstwa i jednoczesnie zerujac na tym, ze ma ono ten dostep ograniczony.
To jest krotkowzroczne i samolubne zachowanie, za ktore juz jako kraj i spoleczenstwo placimy brakiem zastepowalnosci pokolen. Takie zachowanie prowadzi do depopulacji narodu.
@100mph Ten podatek zostanie doliczony do kosztu wynajmu i zapłaci go jak zwykle najemca. Każdą podwyżkę czynszu płaci, czemu teraz miałoby być inaczej? Do likwidacji jest podatek Belki na przykład, żeby korzystniej było inwestować w coś innego niż beton. A potem zdziwienie, że dzietność spada, a młodym się nie chce gonić króliczka, którego i tak nie mają szans dogonić.
Czemu zwracasz się do mnie w liczbie mnogiej? To miłe, ale semantycznie bez sensu, jestem prostym chłopem ze wsi, a nie królewskim majestatem.
@jonas uczestnicze w rozmowie z kilkoma osobami choc odpowiadam akurat Tobie
jak katastrat bylby rzedu 50% wartosci od 5 mieszkania, 40% od 4, 30% od 3 to gwarantuje Ci, ze nie znajdziesz najemcy, ktory za tyle wynajmie Twoje betonowe zloto, a jedynym rozsadnym wyjsciem bedzie jego sprzedaz lub dywersyfikacja po rodzinie ale nie kazdy bedzie mial tyle mozliwosci i checi do lawirowania wiec podaz lokali na rynku wtornym sie zwiekszy, a popyt na rynku pierwotnym zmniejszy ;) moze i jest to brutalne ale rozwiazanie problemow nieuczciwych lokatorow nie doprowadzi do zwiekszenia dostepnosci mieszkan bo jeszcze bardziej zwiekszy na nie popyt - wielu ludzi blokuje teraz ryzyko uzerania sie z takim lokatorem xD jedyne co to zmieni to to, ze w Warszawie czas od wystawienia ogloszenia o dostepnym do wynajecia mieszkania wydluzy sie z kilku godzin do kilku dni, nic wiecej
@maximilianan Ale wracamy do przyczyny tych protestów - raz nałożony podatek będzie się tylko rozrastał, a mi się zwyczajnie pojebało, że już wszystkich Litwinów objął. Jeszcze nie, na razie to 2%, jeśli tak twierdzisz. Na razie.
@100mph Te stawki są iście bolszewickie, więc jeśli zależy ci na wprowadzeniu katastru (choć doprowadzi on do wzrostu cen nieruchomości, więc nie wiem czy to taki świetny pomysł), to zalecałym postulowanie znacznie niższych.
W jaki sposób wprowadzenie na rynek większej liczby mieszkań (dzięki hipotetycznej jak na razie łatwiejszej eksmisji niepłacącego lokatora) nie doprowadzi do zwiększenia dostępności? Przecież to zaprzecza elementarnym zasadom ekonomii, wykładanym w szkołach średnich na lekcjach przedsiębiorczości czy jak to się teraz nazywa. Więcej towaru i większa konkurencja prowadzą do zmniejszenia cen, czy chodzi o tanią siłę roboczą, czy chińską elektronikę użytkową, czy nieruchomości.
@Kaczan34 Autyzm to nie upośledzenie, po co tak ostro.
@jonas Twoj pomysl prowadzi do zwiekszenia podazy mieszkan na wynajem ale jednoczesnie zwiekszenia popytu mieszkan na sprzedaz. Doprowadzisz do spadku cen wynajmu ale tez wzrostu cen transakcji sprzedazy. De facto podzielisz spoleczenstwo na tych, ktorzy maja mieszkanie na wynajem i tych, ktorzy od nich wynajmuja. Dramat.
@100mph To dzieje się teraz bez wprowadzania katastru czy też ułatwień w eksmisji, tylko na dużo poważniejszą skalę i będzie arcytrudne do odwrócenia. Oto mamy landlordów takich jak poseł Śmiszek, którzy będą tylko posiadać coraz więcej (chyba mocno wbrew czerwonym ideałom, jakim rzekomo hołduje kawiorowo-kanapowa partia, do której należy) oraz powiększającą się warstwę wiecznych najmitów, którym coraz bardziej odjeżdża wizja lokalu własnościowego. Za cholerę nie chciałbym teraz jako dwudziestokilkulatek próbować swych sił na rynku nieruchomości, w 2007 (wtedy miałem 24 lata) na szczycie biegunki frankowej wydawało mi się to ekstremalnym przeżyciem, ale obecnie to już kompletny terror.
Zresztą skoro postulujesz kataster i/lub podatek od pustostanów jako metodę na wprowadzenie na rynek większej liczby nieruchomości (nie zgadzam się z tym, ale to twoje założenie), to niby czemu to nie miałoby zwiększyć popytu? Wszak doprowadzamy hipotetycznie do tego samego, tylko różnymi sposobami - pojawienia się lokali na sprzedaż lub wynajem.
@jonas to że nie rozumiesz o czym tutaj mówimy to wyłącznie twój biznes. Tym bardziej że podajesz przykład zmiany wartości, a nie liczby posiadanych nieruchomości. Chciałeś być bystry, wyszło jak zawsze.
O tutaj o tym pisałem
https://www.hejto.pl/wpis/wyzszy-podatek-od-pracy-jak-najbardziej-podatek-od-nieruchomosci-absolutnie-nie-?commentId=32b1ef8e-e4d7-4a59-b06a-ad399612c148
@maximilianan Nie rozumiesz, że mi nie chodzi o konkretny podatek od czegokolwiek ani jakieś stawki, tylko mechanizm działania wiecznie nienasyconego Kapitana Państwo, który tak łatwo nie odpuści, mogąc ściągnąć z obywatela kolejne grajcarki pod byle jakim pretekstem. Trzeci raz o tym samym piszę, może teraz dotrze.
@jonas typie dalej jako przykład zmiany liczby posiadanych nieruchomości, od których liczy się podatek podajesz kraj, który w ogóle tego nie brał pod uwagę. Genialny przykład, wyjątkowy fikoł nawet jak na ciebie. Może jeszcze się powołaj na zmianę taryfy mandatów za przekroczenie prędkości lub przejście na czerwonym świetle.
@jonas " Ten podatek zostanie doliczony do kosztu wynajmu i zapłaci go jak zwykle najemca. Każdą podwyżkę czynszu płaci, czemu teraz miałoby być inaczej?"
A co przeszkadza już teraz podnieść czynsz najemcy, skoro najemca i tak każdą podwyżkę zapłaci?
Trzeba czekać na katastralny, żeby podnieść mu ten czynsz, a teraz właściciele charytatywnie wynajmują taniej, choć mogliby drożej?
@GazelkaFarelka Nic nie przeszkadza, dlatego czynsze i odstępne rosną, ścigając się z ratą kredytu hipotecznego, ale do tego pierwszego nie trzeba mieć sprawdzonej przez bank zdolności kredytowej, więc ludzie mogą tak utknąć jak gówno w rurach na całe lata, spłacając cudze mieszkanie zamiast swojego. Jak się nie obrócić, dupa z tyłu. Doszło już do takiego rozmiaru patologii, że za wynajem dwupokojowej klitki w byłym mieście wojewódzkim płaciłem o wiele więcej niż za obecny dwustumetrowy własny dom bez hipoteki.
Ale w czym dodatkowy podatek miałby tu pomóc, to doprawdy nie wiem. Skoro miałby obowiązywać od drugiego mieszkania, to będzie dotyczył niemalże wszystkich dostępnych lokali na rynku wynajmu. To samo co z dopłatami - cena końcowa zawsze drożeje o kwotę dopłaty.
@jonas W tym że przestanie się opłacać trzymanie pustostanu jako lokaty pieniędzy. Albo będziesz musiał wynająć żeby nie dokładać (większa ilość dostępnych mieszkań na wynajem) albo sprzedać (większa ilość ofert sprzedaży). Obie opcje skutkują większą podażą czyli niższą ceną, czy to najmu czy zakupu.
@GazelkaFarelka To nadal nie rozwiązuje problemu niepłacących lokatorów, których nie będzie można eksmitować. Korzystniej finansowo wyjdzie zapłacić kilkanaście tysięcy podatku niż kilkadziesiąt tysięcy za remont i zadłużenie u dostawców mediów. Podniesienie stawek katastru w nieprzyzwoicie wysokie rejony stworzy zaś precedens dla Kapitana Państwo, by z czasem rozciągnąć podatek na wszystkie lokale, nie tylko trzeci, piąty czy piętnasty. To jest kupa forsy do zgolenia z obywateli, żaden rząd nie zrezygnuje z takiej okazji. Tego za cholerę kolega maximilian nie rozumie, a ja nie wiem już, jak wytłumaczyć prościej.
@100mph Mam wrażenie, że jest dokładnie odwrotnie. Gdzie kataster wpłynął na zwiększenie dostępności i obniżenie cen? W Niemczech, gdzie 40% siedzi na wynajmie? Gdzie to zadziałało w praktyce tak, jak przedstawiasz? Połączenie katastru z ułatwieniem eksmisji karaluchów - o, tu bym się zgodził, ale o tym ani słowa nie widzę.
@jonas Na pewno nie na Litwie xDDDD Gdzie kataster wprowadzili w takim wymiarze jak proponuje? Nigdzie wiec nigdzie nie mial prawa tak zadzialac.
Kto Ci zaplaci 300 tys zl rocznie podatku od mieszkania wartego 1 mln zl? Nikt. Pojawi sie na sprzedaz, wzrosnie podaz, spadnie cena. Problem solved. Ty twierdzisz, ze ktos to wynajmie xD No juz to widze, za 30 tys/mies ludzie beda walic drzwiami i oknami.
Z drugiej strony zlikwidujesz problem nieuczciwych lokatorow to wielu ludzi pojdzie w betonowe zloto na wynajem, ktorych teraz to blokuje. Efekt? Ceny mieszkan wzrosna, a ludzie, ktorych teraz stac na zakup na kreche, stac juz nie bedzie. Poprawisz rynek wynajmu ale nie handlu.
@100mph Pisałem ci już - to co proponujesz jest bolszewizmem i w praktyce oznaczałoby wywłaszczenia. Tak mi brzmij, takie brzmienie mi lube, tym razem komunizm ma szansę zadziałać. Ponieważ zaś moje zaufanie do Kapitana Państwo jest homeopatycznie niskie, już widzę wariant litewski z rozciągnięciem katastru na wszystkie nieruchomości. Oczywiście nie zamiast istniejącego podatku od nieruchomości (za 2025 wyliczyli mi 1800 zł), tylko obok jak zwykle. I cyk wszystkie emerytki won do przytułku, bo z chudych świadczeń nie ma jak uregulować kolejnego obciążenia. Wtedy wchodzi fundusz cały na chciwo i przejmuje dobre lokalizacje hurtem jak kiedyś czyściciele kamienic.
Wielu ludzi teraz idzie w betonowe złoto na wynajem, a potem robi to, co ze zwykłym złotem, czyli kisi w zamknięciu, bo ryzyko trafienia na niepłacącego dewastatora jest niewielkie, ale jego pozbycie się - praktycznie niemożliwe. Ceny wzrastają, dostępność spada, podstawa piramidy Masłowa trzeszczy w szwach, młodzi spieprzają za granicę, demografia pikuje, a poseł Śmiszek śpi na forsie i marszczy skórę do rosnących wykresów, sky is the limit. Coraz mniej ludzi stać na krechę, bo wynagrodzenia nie nadążają za wzrostem cen, inflacja zapierdala jak szynszyl po amfie, zarysowuje się podział społeczeństwa na wzór wschodnich satrapii - wąska kasta posiadaczy wszystkiego i masa plebsu na ich łasce, nic pośrodku.
Zatem co miałby tu usprawnić kataster? Bolszewickich stawek rzędu 40% nie wprowadzi nikt normalny, zwykłe typu 0,5% albo 1% (i tak nieprzyzwoicie wysokie) są spokojnie do udźwignięcia dla każdego Śmiszka czy innego lewicowego błazna z gębą pełną frazesów, nie mówiąc o przerzuceniu tego na najemców, co solidarnie zrobią wszyscy landlordzi. Co dalej?
@jonas Zupełnie nie wiem czemu zakładasz, że państwo ma pilnować twojego interesu, żebyś zarabiał bez ryzyka. Jak nie chcesz wynajmować tylko trzymać mieszkanie - nie wynajmuj, trzymaj. Masz dzieci? Przepisz na dziecko (bonus dla posiadaczy dzieci). Jak nie chcesz dokładać, bo się ten biznes nie spina a ryzyko więcej warte niż zyski, to sprzedaj. Proste. Dlaczego akurat na wynajmie państwo ma ci pilnować zysków, a jak prowadzisz knajpę z kebabem to już nie?
@jonas Bolszewizmem jest tez to, ze nie moge miec 2 zon, a w Arabii Saudyjskiej moga! Wiesz co by sie dzialo gdyby jakis wielki holding wykupil cala zywnosc z rynku i potem sprzedawal ja w formie subskrypcyjnej? Panstwo by go ujebalo. Dla mnie mieszkanie jest bardzo blisko jedzenia w piramidzie maslowa, a na pewno wyzej niz niektore darmowe uslugi publiczne.
I nie rozumiem Twojego problemu. Sprzedaj mieszkania, nie bedziesz musial szarpac sie z najemcami albo podatkami od piatostanow. Zrob cos dla innych, a nie tylko dla siebie. Ja z premedytacja nie kupuje mieszkania inwstycyjnego bo uwazam, ze to szkodzi mojej ojczyznie.
@GazelkaFarelka Niby gdzie coś pisałem o państwie pilnującym moich interesów? Z czym teraz dyskutujesz właściwie, bo nawet nie wiem do czego się odnieść?
@100mph To akurat nie bolszewizm, tylko krąg kulturowy. Nikt nie broni wyjechać tam, gdzie wielożeństwo jest legalne.
Państwo nie zamierza poprawiać patologicznej sytuacji na rynku nieruchomości, bo zbyt dużo takich Śmiszków zasiada w rządzie, sami sobie przecież nie będą utrudniać. Zresztą już poprzednia ekipa knurów w krawatach tak poprawiła wszystko, że przerzuciła obowiązek zapewnienia lokali socjalnych dla niepłacących karaluchów na gminy, a te z braku możliwości i środków przerzuciły problem na prywatnych właścicieli. Dlatego wielu kisi pusty kwadrat po babci zamiast puścić go na rynek wynajmu, niech zarabia na siebie. Większa liczba lokali na wynajem też przyczyniłaby się do spadku cen nieruchomości w ogóle, skoro można tanio wynajmować i odkładać spokojnie na wkład własny, nie spiesząc się z zakupem byle dziury w ziemi.
Wielkie holdingi przepychają właśnie umowę Mercosur, a państwo temu przyklaskuje. Jesteś pewien, że ujebałoby monopolistę żywnościowego? Byłoby wspaniale, gdyby korporacjom można było tak prosto nałożyć kaganiec, ale kurde jakoś często działa to dokładnie odwrotnie.
Nie mam żadnego mieszkania, więc nie mam czego sprzedawać. Mam dom, ale jeden i w nim mieszkam, więc nie jest na sprzedaż. Kiedyś chciałbym jednak kupić potomstwu jakiś lokal na start w dorosłość i wcale mnie nie cieszy, że rynek betonowego złota się nomen omen betonuje. Zanim odłożę, ceny poszybują w kosmos i tyle było z kupowania. A ja wcale nie mam najgorszej sytuacji ekonomicznej ani nie wchodzę dopiero w dorosłość z pierwszym w życiu etatem. Nie dziwię się, że młodym pokoleniom nie chce się gonić za ułudą, której i tak nie mają szansy dogonić.
Oni unikają powiedzenia czegokolwiek o tym podatku. Poprzedni rząd też tak miał. Akurat to że ma tyle mieszkań niewiele znaczy. Ten podatek mocno by poprawił sytuację budżetowa i w zasadzie jest wszędzie. Problem w tym że dotknie to wszystkich a nie tylko prywaciarzy.
Warto zwrócić uwagę ile było srania o "tymczasowym" podatku 23 proc
@Ragnarokk Nie mam nic przeciwko wyzszemu opodatkowaniu pracy ale pod warunkiem, ze progi podatkowe sa stale powiazane ze srednia zarobkow, a nie jak w chwili obecnej, ze jesli zarabiasz w roku troszke ponad nia to lapiesz sie w zlodziejski podatek xD jednoczesnie panstwo uznaje Cie za zamoznego i nie stac Cie na wlasne lokum w stolicy LOL
Może się nie znam, nie posiadam żadnego mieszkania, ale podatek katastralny wydaje mi się bardzo łatwy do obejścia w następujący sposób. Podatek ten z pewnością nie będzie dotyczył firm, bo przecież wiele biznesów musi posiadać wiele nieruchomości (sieci sklepów, poczta, stacje benzynowe, firmy transportowe, banki etc.). A co stoi na przeszkodzie osobie posiadającej kilka lub kilkanaście mieszkań założyć sobie firmę i przepisać wszystkie te mieszkania na nią? Lub nawet założyć kilkanaście spółek, po jednej dla każdego mieszkania. Tworząc taki podatek trzeba od razu pomyśleć o takich sytuacjach i jakoś im przeciwdziałać lub po prostu także opodatkować.
@maximilianan Okej, jeśli ten podatek będzie różnicował po typie nieruchomości, to mogłby pomóc. Ja napisałem, że nie będzie dotyczyć firm, bo trudno mi sobie wyobrazić jak obciążone nagle stałyby się firmy posiadające dziesiątki albo setki nieruchomości - sieci sklepów, banki itp. Jaki sens karać ich za liczbę posiadanych nieruchomości?
Zaloguj się aby komentować