Wyjechałem na święta do rodziny. Nie było mnie 11 dni, pierwsze co przywitało mnie po powrocie to nie za ładny zapaszek w domu i nie działające światła. Okazało sie, że coś się działo z prądem i różnicowka wywaliła mi korki w całym domu. Cała lodówka 21 st, cała zamrażarka - 21 st. Mięso, mrożone pierogi, warzywa, owoce, masło, kostki lodu - wszystko od x dni w +20st. Nawet piwo ciepłe! Wyobraźcie się jak to waliło po otwarciu zamrażarki? Także pierwsza rzecz po powrocie to dramatyczne wyrzucanie całych worków zepsutego jedzenia i czyszczenie chociaż powierzchowne lodówki i zamrażarki...
Witaj 2025...
#zalesie

