Wygląda na to, że przypadkiem wziąłem przykład z @George_Stark i czekając sobie w - nomen omen - kawiarni, postanowiłem oderwać się od książki i skrobnąć #sonet #diriposta w ramach #nasonety rozsiadając się wygodnie #zafirewallem .


Nie pytajcie skąd ten temat: mam przed sobą ciepłą kawę, nie jest mi w sumie chłodno - a nawet gdyby było, to ja lubię porządny chłód. Niemniej jednak nie jest mi obca sytuacja, gdy zastosowawszy na sobie niską temperaturę o kilka godzin za długo(*) człowiek na szybko zalewał makaronik wrzątkiem, by wrzucić coś ciepłego do baku i na spokojnie rozejrzeć się za czymś bardziej pożywnym.


(*) nie, zadne tam metody Wima Hoffa ani wchodzenie na Śnieżkę w stringach, normalne, uczciwe, całodzienne łażenie po zaśnieżonych gorach.


**Do zupki chińskiej spożywanej w dniu przedawkowania chłodu **


O piękna ciepłoto, co witasz mnie z wazy

Mniej chińskiej, lecz podłej: niech smaku

Rozejdą się z ciepłem po ustach wyrazy -

Smak złota samego, bez krztyny tombaku.


Niech drżenia pełni z zimna wręcz kwiczą

Ci, ktorzy wzgardzą ideą istnienia

Szybkiego posiłku, co podniebienia

Pokrywa wrzątkiem, ukropu goryczą.


W mej misce spuchnięte nitki się płożą

Gotowe oddac się szczęce, ich katu,

Pałeczki, ruch w ruch, w ich miejsce je włożą


O zupko chińska, od chłodu mnie ratuj!

Niech tkają się Twoje nici zawiłe

Niech dzień znów ciepłem przywita mnie mile.

Statyczny_Stefek userbar

Komentarze (11)

Uuu kawka ksiazka kawiarnia, przychodzi nieznajoma i sie pyta stefka tajemniczego co tam pisze, “wiersz”, w oczach jej iskierki scena jak z komedi romantycznej, dosiada sie, “à o czym jesli mozna wiedziec?”, stefek podnosik wzrok w nad kartki i odpowiada “oda do vifona”, i caly romantyzm jak gowno w przereblu ehhh. Ale sonecik bardzo ladny (° ͜ʖ °)

@ErwinoRommelo

Jezu nie, zostawmy te owce. Ale dobra, jest jakieś wyzwanie, jeśli napiszę drugi, to postaram się stworzyć temat godzien domknięcia tryptyku.


@UmytaPacha

<kłania się>

Zaloguj się aby komentować