Wydaje mi się że metaforycznie pożegnałem się już z życiem, nie mam kompletnie żadnych ambicji i celów. Naprawde chciałbym przeżyć reszte swojego życia NEETując. Po prostu każdego dnia zajmować się tylko psem i graniem w komputer. Tylko wiem że to niemożliwe, chyba że wygram dużo hajsu w totka.


Wiem że nie można też polegać na kimś żeby cie utrzymywał w neecie. Ostatnio na portalu z polityką i dzieciecą pornografią był post anona któremu matka umarła, a on jest 34 letnim neetem który teraz zostaje bez środków do życia bo sam nigdy nie pracował a nie ma też renty itp. #przegryw

7d5e8fe2-f243-4ef0-8a46-779e1fd5b066

Komentarze (7)

@Prze-przegralemZycie znam chyba kilka takich osób, które neetują i jest mi ich zwyczajnie żal. Nie mam pojęcia jak oni się zapatrują na swoją przyszłość, gdy rodziców zabraknie. Nikt im nie pomoże.

jak wy to robicie? ja nawet nie mam jakichs szczegolnych pomyslow na zycie, nie jestem ambitny, ale w wakacje wkurwialem sie, ze nie mialem niczego do roboty, a jak wstaje pozniej niz o 10 to mam wyrzuty sumienia, nawet jesli mam dzien wolny xd

@solly kemwestia charakteru. Nie każdy jest dynamicznym ekstrawertykiem z motywacją do dorobienia się. Niektórzy poddali się widząc, że nie mają szans w wyścigu szczurów. Masz podejście, że trzeba coś robić, bo jak tak można odpoczywać :)

@Boski

Nie każdy jest dynamicznym ekstrawertykiem z motywacją do dorobienia się.

Co ma do tego ekstrawertyzm i "dynamicznosc"? Jestem piwniczakiem.


Masz podejście, że trzeba coś robić, bo jak tak można odpoczywać

Odpoczynek =/= neet.

Zaloguj się aby komentować