Wybraliśmy się na przejażdżkę, żeby zobaczyć cmentarze, co skończyło się błądzeniem po wioskach we mgle
Wybraliśmy się na przejażdżkę, żeby zobaczyć cmentarze, co skończyło się błądzeniem po wioskach we mgle, przy nieśmiało przebijającym się przez chmury księżycu.
Widziałam sarenkę, zająca i 5 (słownie: pięć) kotków
Dwa czarne z białymi skarpetkami, dwa jasne i szylkretkę i uważam, że to był bardzo dobry dzień!
Zasady:
Osoba z największą ilością piorunów w komentarzu wrzuca jutro post na #zyciejestdobre w godzinach: 18 - 20. Gdyby jednak z jakiegoś powodu nie wrzuciła, to każdy obserwujący tag, kogo akurat najdzie na to ochota, ma prawo to zrobić i zebrać kilka piorunów. A wiadomo, że piorun to twarda waluta i piechotą nie chodzi.
