Wszystko z dwóch ostatnich dni ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#wiadomosciswiat #wojna

Wszystko z dwóch ostatnich dni ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#wiadomosciswiat #wojna

@smierdakow Myślę, że na zachodzie w końcu się obudzili, stąd wzmocniony przekaz w celu przygotowania społeczeństwa na zwiększenie wydatków na obronność = pomoc Ukrainie. Paradoksalnie nas ta informacja powinna uspokoić (o ile faktycznie pójdą za tym działania wzmacniające obronność środkowo-wschodniej części Europy).
Sezon ogórkowy, pompowanie strachu, koloryzowanie i granie na emocjach. Napomnę, że jeszcze 3 lata temu było przekonanie, że rosja jest w stanie dojść do Warszawy w około 72 godzin. Obecnie wiemy, że taki scenariusz to absurdalna fikcja, a mimo to, wielu się złapało na oczywiste bajciki trollowni.
Jestem ciekaw ile z tych zapowiadanych fortyfikacji powstanie i czy w ogóle ruszą z takim projektem, bo predzej czy później zestawią analizę ryzyka z kosztem takiej inwestycji. Kraje bałtyckie samą armią zawodową są i będą przez najbliższe dziesięciolecia w stanie odeprzeć bez problemu jakikolwiek atak ze wschodu, przy wsparciu reszty krajów europejskich podejrzewam, że mogłyby nawet prowadzić skuteczną ofensywę w głąb terytorium defekacji rosyjskiej i to dalej tylko z użyciem regularnej zawodowej armii. Oczywiście scenariusz ofensywny to fikcja, bo kto normalny chce się babrać w szambie. Odizolować i utrzymywać przewagę technologiczną i jakościową, to powinien być priorytet.
Tymczasem ludzie panikują na wieść o jakiś ćwiczeniach XD Jakby nasz i ruski system wojskowy był bliźniaczy. Po to Szanowni mamy zawodową armię, uczestnictwo w sojuszach, by cywile nie musieli siedzieć w okopach i ryzykować życiem. W razie jakiegokolwiek konfliktu powołani zostaną skierowani na głębokie zaplecze, do pilnowania porządku, wspierania logistyki, systemów łączności, itd., a nie na parumiesięczne szkolenie i na front... Taki scenariusz mógłby być możliwy, gdyby rosjanie z chinolami i swoimi przydupasami chcieli atakować europę, szczęsliwie chinole mają wystarczająco wiele problemów w swoim zakątku świata i brak interesu w atakowaniu partnerów biznesowych. Obstawiam, że za 10-15 lat zobaczymy zmiany na mapach azji (bez konfliktu zbrojnego) chiny wchłoną 1/3 terytorium rosji, bez jakiegkolwiek sprzeciwu na arenie międzynarodowej. Wystarczy śledzić "fuzje" i inwestycje chińskie na rynku rosyjskim, by zobaczyć to, co wkrótce będzie dla wszystkich niedowiarków oczywiste.
@Ciuplowski i tak i nie.
Panika jest trochę bez sensu bo mamy całe nato za sobą ale w razie czego polecam mieć te kilka puszek jedzenia w domu, wiedzieć gdzie jest książeczka wojskowa i uporządkować stan zdrowia oraz uzębienia już teraz jakby mieli cię zabrać na front. Szansa jest bardzo mała, ale niezerowa że coś się odpierdoli.
Musisz brać pod uwagę że to jak ty na to patrzysz jest z punkru widzenia europejczyka kraju natowskiego. Ruscy nie patrzą na to w ten sposób wogóle. Brak sprzętu - dokupimy za gaz od chinoli, braki kadrowe - przywieziemy z drugiego końca kraju, brak sensu ataku - za mateczke rosje uraaaaaaa.
To nie są żadne dla nich powody by tego nie robić.
@Ciuplowski na zeszłorocznym szczycie NATO w Wilnie, sojusz opracował nowy plan obrony względem wschodniej flanki. Wynika z niego, że potrzeba utrzymywać w gotowości 300 000 żołnierzy aby skutecznie odstraszać Rosję. Wszystkie państwa bałtyckie razem nie mają nawet połowy tego, nie wspominając już o braku głębi strategicznej. Także, stwierdzenie że kraje bałtyckie byłyby w stanie obronić się bez NATO to kompletna fikcja.
@konrad1 tutaj się trochę wtrącę i na podstawie powyższego wywodu zapytam: a ma kto bronić?
Tak więc o ile Rosja połamała sobie zęby na Ukrainie, to nie powinniśmy lekceważyć jej w perspektywie kolejnych lat. Chyba, że faktycznie padnie gospodarczo i sobie głupi ryj rozwali, ale nikt nie potrafi przewidzieć kiedy to nastąpi.
@libertarianin Kwestie podstawowych produktów w domu (różnego typu), umiejętność posługiwania się bronią i udzielanie pierwszej pomocy powinno być wpisane w kanon. O kwestie zdrowotne i higienę dbam na bieżąco, bez patrzenia się na wojsko. Cywili nikt nie wyśle na front do walki, to musiałoby być już jakieś załamanie frotntu i anihilacja, ażeby do takich sytuacji mogło dojść. Cywile wcieleni do armi, mają wspierać zaplecza, logistykę, zabezpieczać i pomagac w pilnowaniu porządku, by ci, którzy dotychczas to robili, zostali odciążeni i pomagali we wspieraniu armii na froncie. Zawsze znajdą się jeszcze ochotnicy, o tym też należy pamiętać.
Zgadza się, patrzę na to z perspektywy europejczyka, mieszkańca cywilizowanego świata. Prawda jest taka, że w ataku na europę chiny by już nie partycypowały, nie wspierałyby działań rosji. Poza NATO są jeszcze inne kraje, które mogłyby wspierać nasze działania obronne. Szczęśliwie NATO jest technologicznie, jakościowo, logistycznie dekady przed ruskimi. Pod wieloma innymi aspektami również, jak np. wywiad elektroniczny, satelitarny, rozpoznanie, dowodzenie polem walki itd., itd. Sama przewaga w powietrzu już wystarczy.
@Ljopkelsej 300 000 żołnierzy aby skutecznie odstraszać Rosję
Tyle udało się ruskim uzbierać do inwazji na Ukrainę, a i tak nie dali sobie rady, a gdzie tu w ogóle mowa o ataku na dużo bardziej rozwinięte militarnie państwa, jednolite etnicznie, wspierane przez najbardziej rozwinięty i zaawansowany sojusz na świecie i parę innych państw. Wojna na Ukrainie pewnie jeszcze potrwa i przeżre na dekady potencjał ofensywny, a i pewnie w sporej mierze defensywny rosji.
@konrad1 ruscy? zawsze mają, ich przewagą i problemem jest skończona ale ogromna ilość zasobów ludzkich, dlatego 47 uderzenie w ten sam punkt kończy się stertą trupów, przegraną ale też wykrwawianiem z amunicji przeciwnika.
Coś wykombinują, nawet jeśli będą taki kraj nato mały atakować to zwyczajnie będzie to dla nas bardziej kosztowne niż dla nich.
Jeszcze w pierwszych tygodniach wojny ludzie robili jakieś zapasy ( panowała spora dezinformacja w tym czasie )
A ja do dziś nienwiem czy schron w moim mieście działa, i kto może z niego w praktyczne skorzystać .
Może wyolbrzymiam, ale z tego co widzę po znajomych na dzień dzisiejszy to jesteśmy w czarnej dupie.
Nikt nie ma zapasów, planu, głupiej mapy miasta NIC .
Nie zdziwiłby mnie fakt gdyby wielu Ukraińców nie miało, bo jak przeniosą się z miejsca A do B, to rakiecie to obojętne, może jebnąć wszędzie.
Rodzina znajomego uciekła na parę miesięcy, a z tego co wiem już od dawna są u siebie . Rakiety latały , latają i chyba niestety będą jeszcze dość długo latać .
Zaloguj się aby komentować