Wstep


Kiedys pisalem o kumplu co go znam całe zycie ale bedac w moim domu ukradł mi ze stolu 100 zlotych


No i ze nie jest juz moim kolega bo trzeba miec zasady


Rozwiniecie


Tak wiec na piatek bylem z innym kolega z tamtych lat umowiony w wwa na lekkie chlanie po czym na sobote na koncert quebo


Planowane od marca sam mnie hypowal aby kupic bilety, no i kupilem 4 bo tyle mogłem

2 dla siebie, jeden oddam kumplowi z wwa I jeden mialem luzny wrazie czego


Temat wlasciwy


No i dzowni dzisiaj ten drugi kolega czy nie mam wolnego biletu (myślę sobie no k⁎⁎wa jak by wiedzial) I mowie ze mam, a ten do mnie ze kolega zlodziek chcial bym kupic


No więc grzecznie odpowiadam ze chyba go popierdoliło i ja z tą ludzka k⁎⁎wa nie chce mieć nic wspólnego, a ten do mnie żebym dal spokój,


No to odpowiedziałem grzecznie ze on może nie mieć zasad i szacunku do samego siebie ale ja mam, i z ku⁎⁎⁎mi sie nie zadaje


Podsumowanie


Tak wiec chyba nie mam juz kolejnego kolegi, naszczescie bilety mam po drugiej stronie stadionu to nie będę się musiał z k⁎⁎wą widziec


No i zostanie mi 1. Słownie JEDEN kolega z lat młodzieńczych cala reszta została wypierdolona na smietnik historii


Troche mi przykro, trochę mi wszystko jedno


No i dalej mam bilet na sprzedanie/oddanie


#zalesie #koledzy #smuteczek

Komentarze (10)

@Sweet_acc_pr0sa przypomniałeś mi


- Cześć Rysiek. Wiesz co, nie chcę, żebyś do nas więcej przychodził.

- Jak to, co się stało?

- No nie, po prostu nie przychodź.

- Ale co się stało, do cholery?

- Jak byłeś u nas ostatnio, to zginęło nam sto pięćdziesiąt złotych.

- Chyba nie myślisz, że to ja?

- No nie, pieniądze się znalazły, ale wiesz, niesmak pozostał.

a ten do mnie żebym dal spokój,

xd w gimbazie grupa ziomkow zaczela mi wbijac szpile dosc mocno i gdy pytalem co jest nie tak, to mi mowili ze wszystko jest w porzadku i nic sie nie dzieje. jeden z nich ignorowal, ze nie widzi, jakimi sa dla mnie chujami. po tej akcji usunalem sie z towarzystwa


pare miesiecy pozniej ten ziomek, ktory udawal, ze nic nie widzi, zapraszal mnie do gry w csa i pytalem z kim i unikal odpowiedzi, az sie okazalo, ze z tymi samymi ludzmi, ktorzy mnie potraktowalo jak gowno, wiec odmowilem definitywnie


odpisal mi tylko ze jestem debilem


pare tygodni pozniej pytal jeszcze, czy mam dla niego zadanie z matmy (koles byl synem straznika miejskiego, wiec mial ogromne problemy z takimi zadaniami xD)

Zaloguj się aby komentować