#wojna #wenezuela #teoriespiskowe
Puśćmy wodze fantazji i zastanówmy się co dalej z Maduro i jego małżonką.
Opcja 1 to jakiś pokazowy proces sądowy w USA i wysłanie sygnału w świat, że USA jest silne a Trump walczy z przestępczością.
Opcja nr 2 to miłosierne ułaskawienie przez Trumpa i pozwolenie mu na emigrację do Rosji/Białorusi/Chin. Za drugą opcją przemawia to, że "porwany" został z małżonką, której de facto nie mogą postawić formalnych zarzutów.
A jeśli Maduro dogadał się z CIA i dał się uprowadzić? Przecież jakiś czas temu dostał ultimatum od Trumpa. Może to sobie przemyślał i wybrał emeryturę z honorowym odejściem zamiast śmierci.
Zagadkowe jest jak łatwo siły USA weszły w przestrzeń powietrzną, jak prawie wcale nie działała OPL. Trochę oberwała infrastruktura, ale może to było wliczone w koszty.
Pożyjemy, zobaczymy po dalszych działaniach do jakich deali dojdzie w najbliższym czasie.
Proszę traktować niniejszy wpis jako political-fiction a nie jakąś prawdę objawioną. Państwa z większymi narkobiznesami na razie śpią spokojnie.

