@konto_na_wykop_pl typowi pisowcy są typowi. Jak nagle wybucha im coś w pysk i nie mają na to kontrargumentu, to nagle się rozpływają jak kamfora, znikają pod jakimś kamieniem i ogólnie cii, nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał, ja w ogóle nie wiem o co chodzi, a tak w ogóle to nie przeszkadzaj, bo ten kawałek ściany jest fascynujący. Ale jak tylko jakiś pisowski pet w stylu szmaty czy pizdeusza wrzuci cokolwiek do neta, nawet najbardziej oczywistego fejka, najbardziej toporny obrazek wysrany przez AI, to nagle wszyscy wyłażą z każdej dziury i w jednym szeregu drą się, jakby im ktoś przedstawił argument ostateczny.