Właśnie wróciłem z Oppenheimera, bo znajomi mnie namówili. Ostatni raz w kinie byłem przed covidem i myślę, że kolejne kilka lat sobie odpuszczę. 28 minut reklam plus gość obok wpierdalający przez 3 godziny popcorn i nachosy tylko mnie utwierdziły, że kino to strata czasu i pieniędzy. Mam w pokoju telewizor 75 cali plus konkretne nagłośnienie. Taki zestaw w połączeniu z kanapą sprawia, że do kina już nikt mnie nie namówi. A film to max 7.5/10