Właśnie skończyłem 3x the last of us 2

Jeśli powstanie 3 stawiam na połączenie linii Ellie z Abby.

Co za dwie wspaniałe postaci.


#gry #konsole #playstation

Komentarze (11)

@koszotorobur haha

Spoko

Możesz mieć takie zdanie

Jedynka wiadomo, redefinicja gatunku technicznie

Dla mnie dwójka to mistrzostwo manipulacji fabularnej

Totalne rozdwojenie odbioru emocjonalnego.

Jak ja nienawidziłem zmian postaci

@EvilDick mi akurat nie siadło. Technicznie super, jeśli chodzi o sam gameplay zaledwie ok ale fabularnie i narracyjnie tak średnio-słabo.

Przejście między postaciami miało być kontrowersyjne i budzić gniew graczy. Osiągnęli swój cel ale tanim kosztem bo zrobili to w krytycznym dla fabuły momencie. Tania sztuczka, zamknąć scenę w momencie cliffhangeru i przerzucić akcję na retrospektywną, powolnie budowaną historię antagonisty. Zabrakło skilla i odwagi aby prowadzić obie historie rownolegle. Poszli za to na skróty jak nieudolni twórcy horrorów, którzy zamiast budować poczucie napięcia i grozy, napierdalają tanimi jump scarami. Efekt (strach) jest niby ten sam ale finezja jak przy użyciu tępej pały.


Wkurwiało mnie też traktowanie mnie-gracza jak jakiegoś emocjonalnego niedojeba i ćwierćinteligenta. Ciągłe moralizowanie i podawanie interpretacji wszystkiego co się dzieje wprost żebym się przypadkiem nie pomylił we wnioskach.

Jako czlowiek dojrzały, z pewnym bagażem życiowych doświadczeń, grając czulem się jak na wykładzie prowadzonym przez nastoletniego, lewicowego aktywistę, który z pozycji samozwańczego autorytetu opowiada mi jak wygląda świat i jak powinienem żyć. Dla mnie nie było to ani pouczające, ani oburzajace tak jak chcieliby twórcy ale po prostu groteskowe.


Ludzie narzekają, że frustrowała ich historia i postać Abby, mnie dla odmiany najbardziej sfrustrowali scenarzyści tym jak w tepy i leniwy sposob próbowali kierować gracza w strone konkretnych uczuć i przemysleń. Grę ukończyłem tylko raz a jedyne uczucia jakie mi towarzyszyły to niedowierzanie, że Naughty Dog zrobił coś tak nadętego oraz ulga, że już nie muszę w to grać ¯\_(ツ)_/¯

@Stashqo haha masz rację z tym moralizowaniem. Kurde dosłownie aż sprawdzałem w necie czy to ja jestem jebniety czy oni tak na serio wciskają narrację nie pozostawiając miejsca na interpretacje.

Bo mnie wkurwiło, że Abby wyszła tak na prawdę na 'dobrą' postać dwukrotnie opuszczając Ellie. No kurwa zemsta zemstą ale jak ktoś ma 2x być zajebanym i to nie bez (co prawda w przypadku win Joela) powodu a ktoś, kto ma powody do pomsty odpuszcza to się normalnie drogi rozchodzą. Ale nieee musieli pokazać że Ellie dopiela swego na plaży.

Pomijając lewackosc całego tytułu to jednak bawiłem się świetnie.

Naughty Dog pewne rzeczy prowadziły do mainstreamowego produktu bo kontrowersje mogłyby obniżyć sprzedaż.

Mi się rozdwojenie podobało, odczarowalo postać Abby z bezmyślnego mordercy na jednak osobę z inną motywacja.

Dla mnie gra mimo wszystko top

@EvilDick Ja nie dałem rady nawet raz, takie to było nudne, rozwleczone, wymuszone i "kontrowersyjne" na siłę. Po levelu na statku wyłączyłem to gówno. A pacing, jaki k⁎⁎wa pacing? Po za⁎⁎⁎⁎stej jedynce to było moje rozczarowanie dekady. Ja wiem, że dla piętnastolatka to może być prawdziwy emocjonalny rollercoaster ale ja jestem już za stary żeby dało się mną tak nieudolnie i siermiężnie manipulować. Pod tym co napisał @Stashqo podpisuję się również i ja. Neil - go home, You`re drunk.

@Jim_Morrison też do pewnego stopnia zgadzam się z twierdzeniem że były niepotrzebne dłużyzny zwłaszcza w gameplayu. Skradanie skradaniem Ale kurwa ile można na koniec to już leciałem jak kosiarka przez tych wszystkich dzbanów

No ale tak jak mówiłem przeszedłem trzy razy i za każdym razem dobrze się bawiłem. To jest tak jak z serią filmów hellraiser. Każdy z tych filmów widziałem przynajmniej dwa razy a większość z nich 5 lub 6 razy a jedynkę i dwójkę kilkanaście razy. Nawet najgorsza odsłona mi się podobała xd są takie rzeczy które się kocha bezkrytycznie w moim przypadku przynajmniej. A propos jeszcze postaci The Last of Us to po prostu uwielbiałem Abi no a protagonistka z części Pierwszej to po prostu z utkwiła mi w pamięci I bardzo ją lubiłem. A do tego mimo że jestem przeciwnikiem wciskania ideologii lgbt wszędzie to już po dodatku do pierwszej części było to tak zajebiście zrobione że po prostu przestałem to zauważać było to dla mnie częścią historii

Zaloguj się aby komentować