Wielu z nas jest lub było w trakcie pisania swojego "side project", który czasami trafiał do szuflady albo zyskiwał kilku użytkowników i umierał. Jak ktoś stworzył w ten sposób coś co ma swoich stałych userów, to chętnie poczytam w komentarzach.
Obecnie w dobie AI można nawet w jeden dzień zrobić MVP i wrzucić na serwer. Przez to znacznie mniej projektów umiera przed deployem. W związku z tym w różnych miejscach gdzie siedzą programiści ( przykładowo: serwis na w tag z programem o vanie, czasem też tutaj) pojawiają się informacje że ktoś (z branży a nawet spoza) stworzył jakiś tam saas czy soft który rozwiązuje: a) już rozwiązany, b) nie istniejący, c) nie rozwiązany (bardzo rzadko) problem. Osoby te są tak leniwe że nawet wpisy/wątki/teksty są... Generowane przez AI (co widać od razu xd). Ogólnie takie projekty są z góry skazane na porażkę bo zamiast szukać feedbacku dla odpowidniego targetu, szuka się go w miejscu w którym taki kawałek kodu nikogo nie interesuje albo osoba zainteresowana może sama wygenerować identyczny w kilka chwil. Ale to temat na osobny wpis.
Tu dochodzimy do senda sprawy, czyli: jak żyć? Populacja gówno saasów zwiększa się. Szansa na przebicie się tych lepszych (przemyślanych, nie zrobionych bez sensu na kolanie) coraz mniejsza. Już wczesniej było ciężko - wiadomo: marketing, niezaintersownay target, niknące z każdym dniem nadzieje na sukces, mała baza userów, poświęcenie czasu na rozwój i utrzymanie. A tu pomimo wszystkiego rośnie konkurencja ale i zmęczenie - bo każdy nowy projekt ma potencjalnie przyklejoną łatkę "UWAGA, GÓWNO I SLOP". Takie moje przemyślenia z rana, po przeklinaniu kilu rzeczy w moim "side project".
#programowanie #ai #pracbaza #tworczoscwlasna