
Większy serwis auta
hejto.plZaczęliśmy jakiś czas temu, ale brak części nas powstrzymał. Wystartowaliśmy ponownie w środę 15.07.
Auto wymagało grubszego serwisu, do którego przygotowywałem się od jakieś czasu. Dojechało bez większych problemów do 300k km, a że perspektywa jego zmiany jest raczej średnia (ma już 15 lat, od 12 w moich rękach), to trzeba było zrobić. Nie po to instalowałem podnośnik, żeby teraz choć trochę się nie zwrócił.
Dokupiłem trochę narzędzi specjalnie do tej naprawy. Uzupełniłem trochę braków, na które zwrócił mi uwagę mój przyjaciel. Nie wszystkie dotarły na czas.
Oprócz powyższego zanabyłem zestaw 3 młotków - 800g, 1.5kg, 2kg.
Dwumas trafiłem oryginalny. Ktoś nie zdążył zamontować. Sprzedał mi tez przy okazji z tego samego powodu koło pasowe paska osprzętu. Resztę części po przeszukaniu różnych platform ostatecznie wziął mi z pracy znajomy po ich cenach. O uszczelniaczach tradycyjnie nie pamiętałem, więc może nawet i dobrze.
Ogólnie nie ma tu wielkiej filozofii, ale francuzy to nie są auta przyjemne w naprawach. Pewnie w passku wymiana zajęłaby jeden wieczór (następnego dnia dostałem foto, że DSG wyjeżdża w godzinę. Tutaj dwa wieczory + zarwana nocka.

Po pierwszym wieczorze dwumas był jednak nasz, a że następnego dnia znajomy i tak nie mógł, dostałem za zadanie umycie skrzyni uwalonej wszystkim, czym się dało ją uwalić w aucie, a nawet czymś, czym w aucie uwalić się jej nie dało. Dodatkowo miałem wymienić osłonę przegubu wewnętrznego i zamontować nowe wahacze.
Tak, nie opłaca się już za bardzo pieprzyć z tulejami - koszt podobny, a sporo można zepsuć.



Jak widać stan dwumasu umiarkowany
https://youtu.be/Qv8u_SO2pdA?si=amoMx7Alnvb-M1uw
Niestety allegro drugi raz dało d⁎⁎y i osłona nie wyruszyła, i tym bardziej nie dotarła na czas. Zresztą nawet lepiej bo zamówiłem nie tę

Skrzynie umyłem podwieszając ją na wciągarce, która jeździ u mnie w garażu wzdłuż po szynie. Zacząłem szczotką, ale skończyło się na dyszy myjki ciśnieniowej.

Pomyślałem też, że skoro auto i tak stoi od środy do poniedziałku, to warto zawieźć do uszczelnienia pompę wysokiego ciśnienie common rail, bo leje się z niej właśnie na skrzynię. Oraz dodatkowo na przewody wodne, które rozpuszcza. Raz już przez to stałem, a drugim razem niewiele brakowało. Jest to już jej drugie uszczelnienie. Poprzednie robiłem w 2019 roku, ale nie ujechało to za wiele bo jakieś ~50k km. Teraz zawiozłem do dalszego warsztatu z oceną 4.8. Robią niby na oryginalnych częściach Boscha. 750 nie moje.

Nie mogło być jednak za prosto, bo stary Seat teścia wytrzymał tylko 3.5 trasy

W ten sam poniedziałek do ok 22:00 składaliśmy francę. Znajomy pracuje i tak 10h dziennie (właśnie w mechanice), wiec musiał się zawijać, a ja po szybkim holowanku, które zabrało ok 1,5h, bo było bocznymi drogami (skręciliśmy zaraz z eski w widoczny zjazd), oraz posiłku wróciłem o północy do warsztatu. Musiałem wlać nowy olej do skrzyni, założyć belkę, którą francuzi wymyślili c⁎⁎j wie po co, przykręcić elektryczną pompę wspomagania hydraulicznego, sterownik wentylatorów, osłonę magla, piasty, osłony drążków kierowniczych, czujnik różnicy ciśnień spalin. I w sumie nie pamiętam co jeszcze. Ogólnie o 3 skończyłem i zrobiłem krótkie kółko w okół domu. Krótkie, bo zbieżność leżała. Koło 4 się położyłem.



Spieszyło mi się bo na 11:00 następnego dnia miałem właśnie umówione ustawienie zbieżności a nie chciałem drugi raz przekładać. Zwłaszcza, że android w telefonie mechanika mówił, że mój numer to spam i odebrał przez przypadek. Jakaś k⁎⁎wa musiała mnie dodać. W każdym razie zbieżność ustawiona, bo bez niej najmniejsza dziura dla auta to była poważna eskapada. A jeszcze akurat powycinali pod łatki w drodze.
Nie udało mi się przykręcić obejm nowych osłon, bo nie miałem odpowiedniej długości oraz szerokości (zsuwała się). Zaciśnięcie oryginalnych z zestawu, tez nie wchodziło w grę ze względu na brak miejsca, a że drążki nie bardzo dało się odkręcić, gdy magiel sobie wisiał, to też nie można było ich wtedy zacisnąć. Wpadły więc skręcane. Musiałem przegwintować też pod śrubę mocującą jeden wspornik tej przychujaszczej przedniej belki.
Kolejnego dnia umyłem jeszcze wnęki błotników oraz nadkola i osłonę silnika. Osłona miała na sobie to samo co skrzynia. Szczęśliwy chciałem pojechać i oddać @Fafalala jej lego, ale tuż po wyjechaniu na eskę pojawił się błąd. Fafa pisała, żeby po prostu skontrolować samochód. No i skontrolowałem i nie wiedziałem. Nie działał tempomat, auto pozwalało się odpalić przy wrzuconym biegu bez sprzęgła. Nie działało automatyczne zwalnianie ręcznego. Pewien ogląd sytuacji miałem, ale musiałem na szybko zainstalować Clipa i na szczęście z dużej chmury mały deszcz - tylko końcowy czujnik sprzęgła. Na dodatek okazało się, że mam taki kupiony w oryginale. Po przedarciu się przez gówniane zatrzaski, którymi to auto stoi, oraz połamaniu sobie ręki w dwóch dodatkowych miejscach - WYMIENIŁEM. Wszystko wróciło do normy, ale lego poszło już inpostem.







Wymieniłem też wodę z łapaku zanieczyszczeń, który ma za zadanie odciążyć trochę filtr powietrza

Auto zrobiło teraz 500km i na wszelki wypadek wrzuciłem na zapas do bagażnika zestaw naprawczy. Nie musiałem jednak korzystać. Przewody te kupiłem po pierwszej awarii, ale do dziś czekają na montaż i będzie trzeba to zrobić, bo paliwo już jeden lekko rozwulkanizowało.

Dziś wepchnęliśmy z nieocenionym sąsiadem Seata do garażu. Chciałem ocenić jego stan blacharski, bo teść mówił, że jest tragedia. Moim zdaniem jest względnie. Ok - progi są do wymiany, ale podłoga istnieje. Nic nie wpadł nigdzie przy podnoszeniu
https://youtu.be/MyFsF9FCKcE?si=ULw6U3AcaXXKUSE-
Podsumowując wymieniliśmy:
-
dwumas (ori)
-
sprzęgło + docisk (Luk)
-
wysprzęglik z łożyskiem oporowym (Luk)
-
wahacze kompletne (Meyle HD)
-
drążki kierownicze + osłony (w sumie nie wiem jakiej firmy)
-
końcówki kierownicze (chyba meyle hd)
-
koło pasowe (ori)
-
osłona przegubu (Spidan)
-
uszczelniacze z obu stron silnika i skrzyni (Corteco / Elring)
-
olej w skrzyni (nie pamiętam)
-
zaciski przednie + prowadnice (ori zregenerowane)
-
tarcze + klocki (Brembo)
Została odma, bo w dolocie sporo oleju, ale chyba kupię samą membranę zamiast całości za 450zł.
#motoryzacja #samochody #diy
