Większość sondaży to totalna ściema. Najbardziej mnie bawi to, że zlecający sondaż zawsze ma duży wpływ na to, jak on finalnie będzie wyglądać.


PiS nie przegra wyborów. Kampania się jeszcze nie zaczęła. Oni potrafią zmobilizować elektorat jak nikt inny. Orlen kupił dzienniki Polska Press, których tak naprawdę jeszcze nie wykorzystał (oznaczałoby to zbyt duże ryzyko osłabienia dochodów, które i tak poleciały). One będą odpalone dopiero w kampanii wyborczej, a ich siła jest potężna, bo to media regionalne w prawie każdym województwie (poza warmińsko-mazurskim).


Poza tym totalna opozycja do tej pory była przeciwnikiem samej siebie. I nie inaczej będzie tym razem.


Nie wierzę w żadne wspólne listy. A jeśli nawet, to będzie to kabaret. Trzeba mieć mentalność dziecka, by wierzyć że jedni są dobrzy, tamci źli i grupa avengersów pogodzi się ze sobą by pokonać mroczne siły XD Odsunięcie PiS od władzy i co dalej? Jaką mam pewność, że sytuacja w kraju nie będzie jeszcze gorsza kiedy władzę sprawować będzie kociołek panoramixa w postaci liberałów, socjalistów, zielonych i żółtych bezkręgowych ideowców?


Dla mnie nie ma czegoś takiego jak zwycięstwo nad PiSem, zwycięstwo nad PO. To nie moja wojna, tylko wojna domowa solidaruchów i pzprowców. Dla mnie zwycięstwo będzie wtedy, kiedy pokolenia 40-70 zostaną ostatecznie zaorane i zmiecione z życia publicznego. Wtedy może zacznę się w to angażować.


Pokolenie wychowane w PRL jest w większości po prostu zbędne w prawie każdej sferze naszego życia. Od 89 roku mamy dyktaturę leśnych dziadków i to jest największym problemem. Młodzi do polityki się nawet nie garną, bo nie przebiją tych układów. Dlatego osoba urodzona w 80' i 90' będzie świetnym biznesmenem, inżynierem, naukowcem, lekarzem, prawnikiem, finansistą czy ekonomistą, ale nie ma szans w politycznych gierkach z jakimś 65 letnim cudakiem po magisterce z Historii i 40 letnim stażem pracy w Urzędach XD

Komentarze (10)

PiS nie przegra wyborów


@Lopez_ Nie patrzyłem ostatnio na sondaże, ale zakładam, że dużo im się poparcie nie zmieniło. Czyli mają pewnie z 30-35% a to nie daje im większości. Kolejne partie to pewnie PO, Hołownia, gdzieś tam SLD i może PSL. Jedyna partia z jaką PIS by mógł wejść w koalicję to te ruskie pociotki/fanatycy religijni, ale ostatnio szorowali na pograniczu progu wyborczego.

PIS + konfa za mało by mieli osłów w parlamencie, żeby cokolwiek więcej popsuć. A cała opozycja wprost przeciwnie - by miała większość i mogła utworzyć rząd pomimo faktu, że to PIS wygrał.

@damw PiS wygra i wejdzie w koalicję z PSLem. Nie będzie żadnej koalicji z Konfederacją. Narodowcy pewnie by chcieli, ale obecnie Mentzen zbudował sobie w kilka lat tak silny fanbase, że byłby to dla niego strzał w kolano i kompletny bez sens. Chyba, że mówimy o jakimś rozłamie Konfederacji, który oczywiście jest możliwy.

@Lopez_ Synek, poczekaj do wigilii i zobaczysz co się będzie działo. W mojej rodzinie, mam skrzydło pisowskie i już zaczynają pękać. Kiedyś, aby wkurwić wujka potrzebowałem 20-30 minut, teraz 2-3 zdania i już znika czerwony. Mój kryptonit to zdanie w stylu "Wujki, jak to jest, PiS ma większość, prezydenta i w każdej chwili może przegłosować Senat, a i tak wszystkiemu winien Tusk i opozycja. No magia"

@damw zakładasz najwyraźniej wspólną listę opozycji, natomiast w rozbiciu na poszczególne partie, system przydziału mandatów bardzo konkretnie premiuje duże ugrupowania w stosunku do średniego szczebla i planktonu.

@ewa-szy nic takiego nie zakładałem. Większość sejmową PiS zdobył zdobywając ile głosów w poprzednich wyborach? Koło 40 jeśli dobrze pamiętam i to pozwoliło im mieć chyba 235 osłów. Przy wyniku na poziomie 30-35% po prostu braknie im "szabelek" nawet jeśli opozycja nie będzie miała wspólnej listy.


@Lopez_ PSL/Końca w koalicji - jeden c..j za przeproszeniem. Przy wyniku na poziomie 5-6% (bo tyle mają obydwie partie) nadal im brakować będzie do 231

@damw no to jak nie zakładasz, że będzie wspólna lista, to jak możesz twierdzić, że akurat 35% nie wystarczy? To nie jest proste przeliczanie, że tyle procent masz, to z automatu masz tylu posłów. Jeśli kolejna partia nie ustuka zbliżonego wyniku, tylko wyląduje w okolicach 20%, następne rozłożą się 5-10%, to te 35% mogą dać nawet większość sejmową. Zresztą właśnie dlatego wprowadzono metodę d'Honta, żeby uzyskiwać jak najczęściej stabilną większość sejmową, przy udziale maks dwóch partii.

to jak możesz twierdzić, że akurat 35% nie wystarczy?


@ewa-szy bo od jakiegoś czasu śledziłem sondaże i poparcie dla partii jest cały czas mniej więcej stałe. 30-35% PiS, koło 25-28% PO, potem Hołownia z ~15%, 6-9 SLD/Lewica i koło 5-7 PSL. Konfa w okolicy 5-7%. I przy tych wynikach PIS zdobywa mniej niż 200 posłów. Ostatni sondaż z 12 listopada: https://www.wnp.pl/parlamentarny/sondaze/sondaz-pis-oddaje-wladze-konfederaci-poza-sejmem,1147.html


Tutaj cytat:

"Choć partia Jarosława Kaczyńskiego jest na pierwszym miejscu z 34 proc. poparcia, to - jak wynika z przeliczenia mandatów zgodnie z kalkulatorem dr. hab. Jarosława Flisa - nie miałaby szans na sformowanie rządu. Otrzymałaby jedynie 192 mandatów przy 231 potrzebnych do rządowej większości.


Jest to o tyle ciekawe, że katotaliby nie wchodzą do sejmu, a w takim wypadku największy "boost" zgarnia partia, która wygrywa wybory. I to z tym boostem by mieli 192 głosy

@damw wiem, że jest w miarę stabilnie... ale sondaże a faktyczne poparcie to w tak zmienne rzeczywistości, dwie różne rzeczy. Opozycja wzorem Korwina lubi sobie odpalić protokół 2%, bo nie wiedzą, kiedy się zamknąć i stanąć na chwilę w szeregu. Przecież PO już parę razy doganiało PiS i znowu spadają. Hołownia to niepewny konik, ludzie stawiają na nich, zniecierpliwieni dwupartyjnością. Co wybory wyskakuje jakiś czarny koń, jak nie Palikot to Kukiz, który odciąga trochę elektoratu. Konfa? Może się przeczołgać przez próg wyborczy, co znów, odbiera mandaty głównie opozycji.


Jeśli ktokolwiek na poważnie myśli o przejęciu władzy, musi się porządnie zbliżyć do prowadzącego.

Zaloguj się aby komentować