Komentarze (12)
@cebulaZrosolu
Smutna rzeczywistość.
Sam przygotowywałem do przekazania milicji kompki wycofywane z użytku przez jednego z mich klientów.
Też była pompa, uścisk dłoni El Comandante, fotki i "poczęstunek".
A tak po prawdzie, to festiwal żenady, psiarnia robiła za PSZOK.
@efceka może i jakaś część była prawdziwa, ale ten śmieć zawsze wszystko przeinaczy, żeby zdobyć poklask w oczach wyznawców pissowskich
@cebulaZrosolu Drukarki to podstępny prezent. Jako urządzenie są względnie tanie, ale tonery do nich kosztują krocie.
Ale może ta drukarka trochę skróci pracę milicjantów. Trzy razy mnie wzywano w ciągu życia na przesłuchanie do komendy, w zupełnie bzdurnych i przypadkowych sprawach jako "świadka". Za każdym razem ogarniała mnie zgroza w jakich warunkach oni tam pracują. Odrapane ściany, malowane chyba jeszcze za Niemca, rozpadające się sprzęty i milicjant ręcznie spisujący za mnie zeznanie pogryzionym długopisem: "Ja nazywam się Lemon, ja nic nie wiem w tej sprawie."
Zaloguj się aby komentować

