Wczoraj wybrałem się na małą wycieczkę #motocykle : 150 km w jedną stronę. Wszystko pięknie ładnie, ale już u celu zaczęło mi przeszkadzać krótkie sprzęgło - łapało przy samym końcu klamki. Odkręciłem linkę, nieco za mocno i mi całkiem wyskoczyła. Od tej chwili miałem już dobre 3 cm luzu na samej klamce. No nic, wracam.

W drodze powrotnej na trasie zaważyłem ciężkie chmury deszczowe, więc zjechałem, żeby się ubrać. Linka już była całkiem długa - udało mi się w końcu wbić 1, ale już nie potrafiłem nic więcej. Dopiero oburącz dawało się zmienić biegi (jedną ręką wciskałem klamkę, a drugą odciągałem pancerz z całej siły), dotarłem aż do 4. Ok, da się tak jechać, byle się tylko nie zatrzymywać

100 km to nie powinien być problem, prawda? Prawda.

Oczywiście dopadła mnie ta ulewa, oczywiście jazda 90-100 km/h na 4 biegu spowodowała, że wzrosło zużycie paliwa i oczywiście, że 30 km przed domem zapaliła się kontrolka paliwa - wymarzona podróż, nie ma co.

Koniec końców dotarłem bez zatrzymywania się, teraz w planach wymiana linki, ale mam obawy, że to może być też już sprzęgło

Miał ktoś już taką przygodę, że w czasie jazdy linka sprzęgła się wydłużała w czasie jazdy do wręcz idiotycznej długości?

#mechanika #mechanikamotocyklowa

Komentarze (13)

@em-te Jednak jeszcze jedno pytanie: mam się spodziewać, że jest całkiem rozdupione i trzeba wymienić wszystko, czy po prostu tarcze sprzęgła? Bo jednak to jest różnica 350 zł.

[tak, wiem, że nie jesteś jasnowidzem :)]

@MiernyMirek Generalnie tak, w aucie tak bez problemu robię, a tu miałem inne zmartwienia - raz, że musiałem wrócić na czas, a dwa, że jednak 100 km od domu wolałem nie eksperymentować, a 4 to jest taki bieg w sam raz - dobijesz do 100 km/h, a też możesz zwolnić wystarczająco, żeby się zmieniło światło na skrzyżowaniu, zanim do niego dojedziesz. No i ta ulewa, miałem mokre absolutnie wszystko, okazuje się, że jeśli wody jest wystarczająco dużo, to potrafi przeciekać nawet do wnętrza kasku...

[nie byłem do końca pewny, czy w motocyklu to działa tak samo jak w samochodzie, bo jednak budowa skrzyni jest inna]

@Nemrod sam sobie życie skomplikowałeś w motocyklu można w miarę bezpiecznie zmieniać biegi bez sprzęgła, manipulując obrotami. Mechanizm jest prostszy niż w aucie. No ale przynajmniej się czegoś nauczyłeś i masz wnioski z wycieczki

@Nemrod mi się raz wysprzęglik zepsuł, wbicie jedynki było niemożliwe na postoju, musiałem się rozpędzić z górki, wbić 2 i potem już jakoś wchodziła reszta żeby możliwe było dojechanie do domu.

rozkręciłem, wyczyściłem, wymieniłem płyn, odpowietrzyłem i działało.

@Nemrod jedyna awaria linki jaka mialem wydarzyla sie na szczescie pod domem zanim jeszcze odpalilem moto. Urwala sie linka sprzegla, po prostu ze starosci.

Na przyszłość warto poćwiczyć w kontrolowanych warunkach zmianę w górę(dużo łatwiejsza) i w dół bez sprzęgła. W dużym uproszczeniu: lekki napór nogą na dźwignie w kierunku w którym chcesz zmienić > odpuszczenie gazu(przy zmianie do góry)/dodanie gazu(przy redukcji).

Zaloguj się aby komentować