Wczoraj udało mi się podbić mój rekord najdłuższej trasy za jednym razem bez przerwy, i to aż o 100km poprzedni rekord 240 zrobiłem dobre kilka lat temu i myślałem że pobić mi się go nie uda. Początkowo ta trasę miałem zrobić z noclegiem gdzieś na półwyspie, podczas jazdy znalazłem fajne miejsce na hamak pod Puckiem i postanowiłem że zrobię tam nocleg, po dojechaniu na Hel ponownie zmieniłem zdanie i stwierdziłem, że robię to bez noclegu i bije swój dotychczasowy rekord. Jak dla mnie jest to mega wynik o którym kiedyś bym w życiu nie pomyślał, a przyszło mi to o dziwo z łatwości, miałem tak dobry dzień że ból d⁎⁎y zacząłem odczuwać dopiero po 300km zmęczenia nóg nie czułem nawet po dojechaniu do domu i miałem jescze siły na więcej ale 3 nad ranem i brak snu przez 39h nie skłaniał mnie do robienia sobie kółeczek pod domem xD dodatkowo warto zaznaczyć że zrobiłem to z pełnym ekwipunkiem na nocleg, czyli jakieś 20kg w sakwach jak i dzień przed wyjazdem nie spałem w nocy bo inaczej nie potrafiłbym wyjechać z domu o 5 rano.


Ten rok pod względem rowerowym jest dla mnie dotychczas najlepszym w życiu, taki rekord, wcześniej zrobione R10 w trzy dni i suma kilometrów to już 5k a rok się jescze nie skończył, w poprzednich latach robiłem max 3k


#rower

b50573b7-2940-48a1-98ca-e64323a09962

Komentarze (17)

@bojowonastawionaowca wczoraj była ładna pogoda, nawet bym powiedział że lekko za zimno bo jechałem caly dzień w rozpiętej bluzie, ale ja to jestem taki ciepłolubny

@Virtoooz @imnotokej nie mam zdjęcia z tej przejażdżki ale mam z robienia r10 ale rower był tak samo załadowany i wyglądał identycznie xd

dde4230d-d255-434c-9665-08094d644c6e

@ziel0ny Nie ciąży ci za bardzo tył? Ja przerzuciłem sobie namiot, materac i trochę ciuchów na przód, co trochę poprawiło komfort (szczególnie na polach i lasach).

Da się jechać , nie czułem dyskomfortu ani na koło mnie nie stawiało xD ale też nie mam porównania jak by było gdyby lepiej rozłożyć ciężar. Ogólnie mam taki zestaw bo wszystko było robione najtańszym kosztem żeby w ogóle w tym roku wyruszyć, może kiedyś będę myślał o czymś innym.

Mnie to zastawia jak ludzie jeżdżą z jedną sakwa z jednej strony, przecież to musi dopiero ściągać w bok

Jako że była niedziela to miałem ze sobą jedzenia na dwa dni i prawie wszystko zjadłem, kilka owoców, kilka batoników, trzy bułki i główne źródło energi czyli gotowane o trzeciej w nocy pierogi z ziemniakami xd miale ich w sumie 22 sztuki, a 4 wróciły ze mną do domu. Był jescze taki gotowy gulasz z kaszą który miałem w planie jeść przed snem no ale jak wyszło bez spania to gulasz wrócił ze mną do domu

@imnotokej

Zaloguj się aby komentować