Wczoraj rozmawiałem z moją koleżanką, która jest lekarką o tym czyj zawód jest trudniejszy. Ja uważałem, że bycie lekarzem to nie jest takie hop siup i generalnie ciężki temat. Powiedziała, że to niczym się szczególnie nie różni od mojego klikania w komputer. Lekarz też postępuje wyuczonymi schematami, postępuje zgodnie z procedurami i nie ma w tym żadnej wielkiej filozofii. Nawet jak operuje. A to, że ludzie twierdzą inaczej to już inna para kaloszy. Lekarze potrafią wokół siebie wytworzyć taką otoczkę elitarności po prostu. W przeciwieństwie do IT, gdzie przez lata było pierdolenie, że to prosta sprawa i łatwa kasa. Amatorzy się zaczęli pchać do zabawy przez co branża wygląda jak wygląda. Sami sobie zgotowaliśmy ten los. A całej rozmowie przysłuchiwała się pokerzystka, która ma z nas najwięcej kasy, gra sobie w karty przez internet, ale jednocześnie jest z naszej trójki najmądrzejsza xD
#gownowpis
