Wczoraj przeżyłem najdziwniejszą "chorobę" swojego życia. Koło 20 poczułem, że jest mi dziwnie chłodno, zaraz dostałem gęsiej skórki, po 5 minutach mega silnych dreszczy. Przeszły dopiero po gorącym prysznicu. Następnie dowaliła mi gorączka 39 stopni która po godzinie zeszła do 38/37.5 a dzisiaj rano prawie jak młody Bóg, leciutko głowa ćmi przy ruszaniu się. Po⁎⁎⁎⁎na akcja
