Wczoraj prawie mi się #konie spaliły byłaby konina dla całej wsi bo tam z 80 sztuk w sumie w całej stajni.


Przyjechałem do stajni zostawić żonę i mieć trochę spokoju a tu patrzę że sąsiednia działka pustostan się pali. I nikogo dookoła, byliśmy pierwsi.


Żonę żeby dzwoniła a ja do łopaty zabezpieczać żeby ogień się nie przedostał. Wszędzie słoma, siano a wiatr srogi i ogień bardzo szybko się przenosił. Jak sosenka stanęła w ogniu to tak z 5m słup ognia, super sprawa


Żona dzwoni na 112:

  • Numer alarmowy słucham

  • Paaaali się!

  • Proszę się uspokoić, co się dokładnie dzieje

  • Paaaali się stajnia!


Styrte ktoś podpalił hehehe


Ludzie z pobliskiej restauracji przybiegli, dostali po koniku do ewakuacji, ten co był najbliżej ognia to się dwa razy wyrąbał, taki był zestresowany biedny


Przyczyną ognia była nieizolowana linia #elektryka i nie obcięte drzewka, PGE było wzywane 3 tygodnie temu że iskrzy z linii ale olali. Przynajmniej dziś przyjechali jak już pożar był


Strażacy też dobrzy, dwie jednostki przyjechały ale jedna się zgubiła po drodze tylko słyszeliśmy jak najpierw się zbliżała Syrena a potem źle skręcili i coraz dalej i dalej

f31d26a2-e1ed-46da-aabd-c2d3db557921
a602d00e-efe2-40f9-a059-1d513d0df59f

Komentarze (14)

@NatenczasWojski z tego co opisujesz nam tutaj to mogłeś benzyną polewać bo było by to jakieś rozsądne wyjście z wtopy z posiadaniem dwóch sianojadów 😁 Ubezpieczone są od spalenia żywcem?

Zaloguj się aby komentować