Komentarze (26)

@maly_ludek_lego żyją we mnie dwa wilki.

jeden zawsze był sfrustrowany że grając w underground 1 z 230 na blacie, samochody przy kolizjach trochę wpadały w poślizg i po sprawie

drugi który grał w gry z modelem zniszczeń i restartował wyścig ilekroć lekko w coś puknął

ale wniosek jest taki że oba powyższe typy gier celują w inną grupę, dostarczając inny typ rozrywki

to tak jak z szuterami, możecie się postrzelać w codzie i załadować komuś w d⁎⁎e cały bęben z ak i dopiero dobić pistoletem a potem skoczyć z dachu i otworzyć spadochron i polecieć na drugi koniec mapy albo możecie pograć w rising storm 2 / arme reforger i w tej drugiej opcji jechać do celu 10 minut samochodem i posłać kogoś do spania 1-3 pociskami a potem umrzeć bo przy wracaniu do samochodu wjechaliście na mine albo sojusznik nie odróżnił was od wroga i posłał strzał z granatnika

@Rudolf Bardzo fajny komentarz i rozumiem, co masz na mysli. No ale jak tak sobie, po Twoim komentarzu mysle, to moze wszystko inne, typu przyczepnosc auta i ogolna fizyka musialaby byc dopracowana do perfekcji, zeby nie skonczyc wyscigu w takiej gierce po kilkunastu sekundach. Musialoby to wszystko bardzo mocno przypominac prawdziwy tor rajdowy.

No bo rajdy IRL jednak trwaja dosc dlugo i tylko jakies przewrotki i powazne kraksy koncza je dla kazdej druzyny.

@maly_ludek_lego druga sprawa to poziom dostępności tak realistycznej gry bardzo by storpedował coś co napędza produkcje gier - sprzedaż

ja sobie w takie wrc 10 czy nawet mega casualowego dirta 2.0 nie pogram bo zostawiłem pady u swojej dziewczyny i faktycznie, da się grać w to na klawiaturze ale kontrola samochodu pod tytułem

W - gaz do dechy 100%

A/D - maksymalny promień skrętu od razu

S - hamulec w podłogę

nawet nie tyle co zniechęca do grania co po prostu uniemożliwia mi granie w jakikolwiek sposób który sprawiałby mi frajdę bo zamiast zamknąć odcinek trasy w kolejnym prywatnym rekordowym czasie to przejadę tą trasę w wielkich bólach w czasie 3 razy dłuższym.

i teraz jakbyśmy mieli mówić o takiej naszej wymarzonej grze rajdówce to tak poza samą grą na komputer pewnie musielibyśmy zainwestować w sprzęt do symulowania rajdówki a jestem pewien że będzie kosztował więcej niż kupienie używanego punto + paru wraków ze złomu dla konkretnych części (jak luksusowe fotele kubełkowe xD) zalanie baku do pełna i pojechanie w prawdziwym rajdzie

@Bjordhallen driver 1 to przykra historia tego jak mogliśmy mieć świetnego konkurenta gta ale wyszlo jak zwykle, wreckfest nie jest czasem spadkobiercą flatout'ów?

@Bjordhallen @Rudolf ostatnio odkryłem, że wreckfest ma wyzwania codzienne, tygodniowe i sezonowe.


A już zaczynał mi się nudzić bo raz golda zrobiłem na X1, a drugi raz na legion go

@maly_ludek_lego ale to tak, jakbyś porównywał quake i Arma, zupełnie różne gatunki.


Jak chcesz kontemplować dzialanie zawieszenia to masz snowrunner, jak lubisz psuć karoserię, a przy okazji trochę się poganiać z kolegami to beamng, a jak chcesz się ścigać zawodowo to cala gama symulatorów.

A jeśli chcesz się tylko bezstresowo pogapić w ekran to wtedy forza, nfs

@maly_ludek_lego rozchodzi się tylko o licencje na auta, producenci aut są tak zjebani że nie chcą aby na ich autach pokazywano zniszczeń i stłuczek bo rzekomo nie będą się kojarzyć z bezpiecznymi autami

@Bjordhallen jest jeszcze śmieszniej bo niektórzy producenci nie życzą sobie nawet niektórych kolorów lakieru w grach xD

Świetnym przykładem jest Maseratti

Need for speed - nie, bo ta gra ma dostarczać przyjemności z wyścigów. Przypominam, że kraksy często się zdarzają, więc prawdopodobnie nikt nie ukończy pierwszego wyścigu.

Forza - horizony tak jak NFS, Motorsport już może tak, podobnie jak Gran Turismo czy Assetto Corsa, czy inne symulatory, ale modele zniszczeń tylko jako opcjonalne.

Richard Burns Rally z ustawieniami realizmu dostarcza mniej więcej uczucie tego, czym byłaby gra że zniszczeniami aut.

Zaloguj się aby komentować