Komentarze (14)

@MostlyRenegade Dużo, ale to też nie tak, że za każdym atakiem cała rafineria zostawała zniszczona. Ukraińcy zazwyczaj starali się atakować krytyczne punkty które są trudne do naprawy ale różnie to bywało i nie każda tak efektownie się "świeciła" jak dzisiaj.

@jestem_na_dworzu @alaMAkota @Javax wygląda na to, że Ukraińcy źle dobierają cele. Jeśli atakują zbiorniki stokażowe, to oczywiście będzie to efektowne, ale zdolności produkcyjnych nie naruszy. W tym celu powinni raczej atakować piece, hale maszyn i sterownie, ale wtedy na pewno nie obyłoby się bez ofiar.

@MostlyRenegade Pamiętam, że atakowali jakąś maszynerię przetwórczą która była dostarczana z zachodu. Do tego uważam, że oni dużo więcej nad tym myślą i planują oraz do tego mają ciche doradztwo zachodnie. Wiedzieć w co uderzyć to jedno ale mieć zdolności wykonawcze to inna historia więc pewnie robią tyle na ile są w stanie i to co jest niszczone wynika z ich możliwości a nie braku umiejętności. Taki zbiornik łatwo małym dronem podpalić ale ciężką maszynerię jest zapewne trudno uszkodzić.

@MostlyRenegade nie będę zgrywać eksperta, nie wiem, co dokładnie powinni atakować. Wiem, że nie każdy taki obiekt jest w stanie zaopatrzyć wojska, a zniszczenie zaopatrzenia dla zaborców jest najwyższym priorytetem dla Ukraińców.


Wyczucie czasu też jest ważne, bo nawet jeżeli Rosjanie naprawią coś szybko, ale w kluczowym momencie będą bez paliwa i smarów, to uderzenie było warte drona.

wygląda na to, że Ukraińcy źle dobierają cele


@MostlyRenegade Cel musi być jeszcze w zasięgu, a atak musi się udać – przecież takiego drona dosyć łatwo jest zestrzelić. Moim zdaniem dobrze dobierają cele, bo biją tam, gdzie boli.

@jestem_na_dworzu do takich sytuacji raczej nie dojdzie. Chwilowe braki materiałów mogą załatać zakupami za granicą, ale już wyłączenie całej fabryki z produkcji na wiele miesięcy może stanowić spory problem.


@xniorvox jeśli rafineria dalej pracuje, to ucierpiała jedynie duma. Tak ja to widzę.

@MostlyRenegade widzę, że mam zaszczyt pisać ze znawcą tematu. Możesz napisać jakie produkty robią w Rostowie i na jakie rynki? Transportują je rurociągami, statkami, czy inaczej? Jak szybko Rosjanie potrafią naprawić takie szkody? Skąd biorą części zamienne?

@jestem_na_dworzu a jakie to ma znaczenie w tym momencie? Nie myślisz chyba, że uszkodzenie jednej rafinerii i jej wyłączenie na kilka dni spowoduje drastyczny spadek zaopatrzenia w paliwa.

@MostlyRenegade Może spowodować, jeżeli żadna inna nie ma dobrego połączenia z frontem albo pozostałe nie wytwarzają produktów potrzebnych wojskom.

Weźmy całkowicie zmyślony przykład, bo się na tym nie znam i nie chcę stwarzać wrażenia, że rozumiem tę branżę. Czołg potrzebuje paliwa „_osobowego_”, Rostow takie dostarcza i wyrób trafia na front w 3 dni. Inne rafinerie mogące dostarczyć w 3 dni paliwa robią „_lotnicze_”. Inne „osobowe” wymagają 7 dni, albo 5 dni, ale niszczą silniki, bo są „zbyt zanieczyszczone”.

Wtedy szybkie naprawienie Rostowa, w 5 dni, zostawia 1 dzień z „_zanieczyszczoną_” dostawą i zaburzonym procesem dostaw na najbliższe dni.


Dlatego piszę, że takie szczegóły mają ogromne znaczenie. Analogicznie można zniszczyć 1 z 5 miejsc wydobycia, albo jedyne przetwarzania ropy w coś, co jest przydatne. Wtedy pojawia się pytanie, co szybciej naprawią, co bardziej obniży zdolności rosyjskie. Może warto na stałe uciąć 1/5 wydobycia, a może na 3 dni całe przetwórstwo?

@jestem_na_dworzu weź pod uwagę, że:


  1. Nikt na froncie nie robi zapasów na styk. Nawet ruscy. Z kolei przerwy w zaopatrzeniu na poziomie pojedynczych jednostek są (tak sądzę) sprawą rutynową - nieprzejezdne drogi, atakowane konwoje, brak ciężarówek itp. Problem mógłby się pojawić, gdyby na większym odcinku nagle zabrakło paliwa, ale o takich sytuacjach na razie nie słyszałem.

  2. We wszystkich rafineriach zasadnicze procesy są takie same: rozdestylowanie surowej ropy na frakcje oraz przeróbka frakcji mniej użytecznych na bardziej potrzebne. Znaczy to, że wszystkie generalnie produkują z grubsza to samo. Nawet ruskie paliwa muszą spełniać jakieś normy ponieważ jeżdżą tam samochody z różnych stron świata.

  3. Wiele ruskich czołgów może jechać na różnych paliwach od benzyny po naftę, a takie silniki turbowałowe z T-80U polecą na wszystkim co płynie i jest palne.

  4. Kreml zakazał eksportu paliw. Jednakże braki na froncie w pierwszej kolejności byłyby spowodowane logistyką, a nie brakiem paliw jako takim. Prędzej należałoby się spodziewać kłopotów na rynku cywilnym (wzrost cen, ew. reglamentacja). Oczywiście utrata kilkudniowej produkcji z jednej rafinerii może spowodować delikatne wahnięcie, ale już dłuższy przestój i na szerszą skalę byłby zauważalny na rynku.

  5. W całym kacapstanie jest jakieś 40 rafinerii.


No i celowo wspomniałem na wstępie, co byłoby bardziej bolesne Zniszczony zbiornik można łatwo odbudować, a jego strata to strata zbiornika + towar z kilku dni produkcji. Utrata jednego aparatu wyłącza całą linię produkcyjną na wiele tygodni lub miesięcy, do czasu odbudowy. Utrata hali maszyn (pompy, kompresory) lub sterowni wyłącza wszystkie linie produkcyjne, które się tam zbiegają (a przeważnie tak zorganizowana jest fabryka) + tam właśnie znajduje się najwięcej komponentów, których nie będą mogli odbudować samodzielnie.

@MostlyRenegade @jestem_na_dworzu @xniorvox


Rostów był chyba ważnym punktem, zamontowano tam bowiem klatkę antydronowa. Bardzo ładnie się paliła

2b7c88f3-8ede-440c-a4f2-b55e8bdd1cfe

Zaloguj się aby komentować