W piątek dowiedziałem się że cierpię na celiakię. Weźcie mnie zastrzelcie czy coś bo zmiana diety po takim czasie to tragedia. Praktycznie nie mogę zjeść na mieście.
#gorzkiezale
W piątek dowiedziałem się że cierpię na celiakię. Weźcie mnie zastrzelcie czy coś bo zmiana diety po takim czasie to tragedia. Praktycznie nie mogę zjeść na mieście.
#gorzkiezale
@3zet - da się żyć - samemu do ogarnięcia bo coraz więcej certyfikowanej żywnoci bezglutenowej w Polsce.
Będzie ok - zwłaszcza jak nie masz takiej nasilonej co toleruje jakieś nikłe ilości mogące dostać się do jedzenia przez zanieczyszczenia krzyżowe.
Pamiętaj tylko o tym, że w restauracjach - nawet jak mają potrawy bez glutenu - to będą one w jakimś stopniu zanieczyszczone.
Do tego gluten nie pochodzi tylko z pszenicy (w tym orkiszu) ale też z żyta i jęczmienia - więc uważaj na piwerko.
Jeśli to tylko celiakia to pomyśl sobie, że mogło być gorzej bo mogłeś mieć i celiakię i uczulenia pokarmowe na przykład na białko jajek czy białko krowie - akurat znam taką osobę
Zaloguj się aby komentować