W nawiązaniu do tego wpisu chciałbym poinformować iż "today was the day" Za radą @mtriciak33 (najwyżej sie wyjebiesz, napisał. Mądrego to i dobrze posłuchać) odpaliłem moto na zimową przejażdżkę.

Przejechane jakieś 1,5km, częściowo drogi szutrowe, częściowo łąka. Vmax ~25 kmh. Liczba gleb: 0.

Pytanie zasadnicze - czy koza umie po śniegu? Najkrótsza odpowiedź: nie, nie umie

No ale jak było? - zapytacie.

Śmiesznie. Wystroiłem się jak islamski najemnik, tyle warstw, że ledwo się mogłem ruszać. Zimno nie było, ale koniuszki palców zmarzły. Nie dałbym rady w trasie, nawet pomimo grzanych manet i handbarów.

Co do samej jazdy, to zero przyczepności. Puch na wierzchu (dzisiaj sypie) ale pod spodem już wyjeżdżone i śliskie. A nawet na łące nie chciał łapać gruntu. Pewnie kwestia opon, jak @d.vil wspomniał: te się nie nadają zupełnie. Dodasz gazu, lecisz bokiem, odejmiesz gazu (!), lecisz bokiem. Zachamujesz - zgadliście, lecisz bokiem Było troche zabawy z wyprowadzaniem moto na prostą, ale żeby robić bączki nawet nie trzeba było wciskać przedniego hebla, a już na pewno strzelać ze sprzęgła.

@chimichangas @zjadacz_cebuli sorry, nie mam gopro, a nikt nie był na tyle głupi żeby za mną biegać z telefonem. Ale zrobiłem foto dla atencji


#motocykle #zima

6fb4d0a2-9b9b-4df2-afd0-a8b2f2f874f1

Komentarze (6)

Lubiepatrzec

Tak trzeba żyć! 🖤

Cinkciarz

@AndrzejZupa dajesz Endrju!

zjadacz_cebuli

@Cinkciarz no szkoda, szkoda ale przynajmniej się dobrze bawiłeś

mtriciak33

No I elegancko, polecam się xD

Takich pozytywnych wariatów nam trzeba

Zaloguj się aby komentować