Komentarze (14)

Ooo właśnie! A muszę przyznać, że rzadko mi się zdarza by odczekać te 5 min pod przykryciem. Zazwyczaj zalewam i od razu przystępuję do konsumpcji, tym razem był to wyjątek od reguły.

@Michumi Ooo właśnie! Można, jak najbardziej. Z chlebkiem zjedz bo się nie najesz, ale ja też tak czasami wezmę bułeczkę do zupki i zagryzam lub maczam, albo paróweczki wkroić czy coś, żeby bardziej syte było.

@bartlomiej_rakowski heheh zaraz mi się czasy szkoły policealnej przypomniały i internat, gdzie głównym jedzeniem były zumpki chińskie i tosty z chleba podpieprzonego ze stołówki (kasa na obiady od rodziców szła na kohol i palenie)

Parówki do tego, serki topione w zupkach.

Zaloguj się aby komentować