@bartlomiej_rakowski heheh zaraz mi się czasy szkoły policealnej przypomniały i internat, gdzie głównym jedzeniem były zumpki chińskie i tosty z chleba podpieprzonego ze stołówki (kasa na obiady od rodziców szła na kohol i palenie)
Parówki do tego, serki topione w zupkach.