W katalogu moich przezyć mocno duchowych jednym z TOP przeżyć jest przesłuchanie całego albumu Pink Floyd - Dark side of the moon na kwasie.


A należy zaznaczyć, że byl to pierwszy raz w moim życiu, gdy słuchałam jakiegokolwiek albumu Pink Floyd.


Mówię wam, nie ma takich szans, że oni to arcydzieło stworzyli na trzeźwo. Powtarzam, NIE MA.


#niemoralnesalto #narkotykizawszespoko #muzyka

Komentarze (7)

Czytam, i se myśle, co ty wiesz o duchowym przeżyciu jak słuchałeś jakiś album tylko. No ale, po myślniku, zwracam honor

Zaloguj się aby komentować