Tłumaczę na prosty język:
"Polaczków pojebało jak myślą, że pozwolimy im mięć jakikolwiek arsenał atomowy na terytorium ich własnego kraju. Byli, mają być i zawsze będą białymi murzynami, wyrobnikami Europy oraz tanią wyspecjalizowaną siłą roboczą dla USA."
Serio, nasz rząd (cały, nie tylko jedna partia) jest srogo jebnięty albo wszyscy to zdrajcy. Zamiast budować na potęgę elektrownie atomowe, w tym przynajmniej dwie potrafiące wzbogacać uran, to oni się "zastanawiają" przez ponad 40 lat gdzie wylać fundamenty pod pierwszą wirtualną elektrownie atomową. W te 40 zmarnowanych lat moglibyśmy już mieć bardzo tani prąd, sprzedawać nadwyżki szwabom zamiast Francji gdy oni strzelili sobie w stopę wyłączając własne i mieć przynajmniej jedną głowicę atomową, co dało by nam posłuch na arenie międzynarodowej oraz skutecznie odstraszało ruskich od ataku.
No a co robią zdrajcy? Torpedują takie inicjatywy i na dodatek żebrają o to by obce mocarstwo umieściło w ich własnym kraju atomówkę, którą tylko obce mocarstwo może uzbroić i odpalić. No trzeba mieć ostro nasrane w głowie.
To trochę tak jakby zaprosić kolegę Muhhamada na hatę, aby nam po środku salonu zamontował bombę ze zdalnym detonatorem bo tak bardzo nam się podobała u niego na odwiedzinach.