Uff, właśnie skończyłem pisać moją debiutancką powieść - kryminał z wątkiem psychologicznym (właściwie sprawa kryminalna stanowi tło, a na pierwszym planie są przeżycia i stany emocjonalne głównego bohatera uwikłanego w nerwicę lękową). Wyszło 500 stron A4, będzie cegła. Teraz miesiąc leżakowania w szufladzie, potem sprawdzanie, korekty i w listopadzie będę wysyłał do 10 wydawców. Zobaczymy, czy ktokolwiek będzie chciał mnie wydać #chwalesie #ksiazki #hobby


Są tu jacyś pisarze, którzy mają za sobą pierwsze sukcesy wydawnicze? Może rzucicie jakieś podpowiedzi, jak dobrze zaprezentować powieść przed wydawcami

Komentarze (23)

@grzyp-prawdziwek i @em-te słuchajcie na tym etapie to jest zbyt świeży tekst, żeby dać go komukolwiek do czytania. Na pewno będę informował, co się z nim dalej dzieje. Jeśli wydawcy odrzucą, to planuję dać darmową demówkę do czytania na hejto i w razie zainteresowania czytelników samemu wydać. Mam też opowiadania, które aktualnie poprawiam i jedno z nich pewnie mógłbym tu za jakiś czas wrzucić.

@MlodyMarketingowiec 


-omamy i powidoki! Generał użył rzeczownika pospolitego. Bardzo pospolitego. Użył też doniczki z dziwną paprotką w pewnej sprawie. Właściciela zatrzymano w tramwaju. Zdaje się, poszło o ubranie, znaczy obyczajność. Pet dogasł i został fachowo pogrzebany w miękkim torfie. Wystarczył do tego jeden palec. Generał nudził się. Od czasu awansu, żadna sprawa nie była wystarczająco zawiła dla asa policji. Podszedł do gabloty, gdzie na honorowym miejscu spoczywała pamiątka z tajnej wizyty oficjalnej w Kirabatii - bezprzewodowy zestaw muzyczny TechnoPanzerElektro.

Jebło. Tak się wyraził nauszny świadek w rozmowie dla ostatniej reduty niezależnego dziennikarstwa. Ekspert psychologii, zapytany na okoliczność wydarzenia, wymruczał coś o nerwicach lękowych i że to już trzeci raz, ale nie przestał pakowania walizek.

Powodzenia! Wydawcy dają sobie parę miesięcy czasu na odpowiedź, więc cierpliwości;)

No i daj znajomym do przeczytania i skomentowania

@MłodyMarketingowiec Mój debiut już za mną (To nie moja wina).

Z mojego doświadczenia: wykorzystaj ten miesiąc "rozłąki z książką" na tworzenie treści maila do wydawnictw. Ja swój pisałem kilka tygodni - spersonalizowałem go pod konkretne wydawnictwo, stworzyłem opis powieści, wyznaczyłem grupy docelowych klientów, pomysły na promocję, dodałem grafikę. Kosztowało mnie to sporo pracy, ale efekt był taki, że pierwsze wydawnictwo do którego wysłałem tekst po 3 dniach odpowiedziało mi, że chcą wydać moją książkę

Powodzenia! Czekam na pozytywne informacje na temat Twojej książki

@tbjoka Jak oceniasz rynek wydawniczy od tej drugiej strony? Jesteś zadowolony z debiutu? Czy masz plany na kolejne powieści? Jak to wygląda tak technicznie? Jako autor musisz coś robić dodatkowo czy wystarczy, że dajesz wydawcy tekst i reszta dzieje się już sama?

@MlodyMarketingowiec Temat na referat

Jako debiutant rynku nie zwojowałem, ale spodziewałem się, że tak będzie Myślę, że "kariera pisarska" to raczej maraton niż sprint i takie też mam do tego podejście. Cieszę się, że udało mi się tak szybko znaleźć wydawcę dla mojej książki, bo to znacznie ułatwia drogę dla drugiej (która jest już napisana, przeredagowana i w najbliższych miesiącach powinna być wydana).

Nie wiem jak to jest u innych wydawców, ale podejrzewam, że podobnie: po oddaniu tekstu i podpisaniu umowy, czekają cię jeszcze poprawki z redaktorem. Później reszta dzieje się powiedzmy sama (korekta, skład). Wiadomości od wydawnictwa dostałem na etapie projektowania okładki i ustalania strategii marketingowej.

@tbjoka Gratulacje z powodu drugiej książki A jak to jest z redakcją? Dużo zmian pojawia się w tekście, kiedy wchodzi redaktor? Co w sytuacji, kiedy powiedziałbyś, że "to powinno być jeszcze sprawdzone przez kogoś, kto się na tym zna"? Mam na myśli sytuację, gdy np. napiszesz kryminał i chcesz potwierdzić, że Twój research na temat pracy policji przy sprawie jest zgodny z rzeczywistością

Zaloguj się aby komentować