Towarzysze! Obywatele! Ludu pisujący #zafirewallem!


Pokazaliście co potraficie, a pokazaliście to wspaniale w CXVIII edyzji zabawy #nasonety i to na dodatek w kilku odsłonach:


pierwsza zgłosiła się @Kaligula_Minus z wierszem bez tytułu;


później wspaniały utwór Tycie napisał kolega @sireplama;


następnie, mając pewność, że nie wygram, zgłosiłem się ja i to dwa razy pod rząd – raz z wytworem Talent a później, w ramach Cyklu Gorzowskiego z wytworem Płonie katedra;


po mnie zgłosiła się @KatieWee z wierszem bez tytułu, dając mi nim nadzieję, że po czterdziestce nawet jeśli nie będzie lepiej, to może przynajmniej nie będzie gorzej;


kolejnym, który przystąpił do zabawy był kolega @splash545, któremu również nie chciało się nadać swojemu wierszowi żadnego tytułu;


edycję zamknął, błyszcząc jak mięciutki papier toaletowy, kolega @fonfi, który udzielił marynarskiej Dobrej rady.




Dziękuję bardzo za liczny udział, wszystkim uczestnikom gratuluję, ale zwycięzca może być tylko jeden i jemu za chwilę pogratuluję bardziej. W tej właśnie kończącej się XVIII edycji naszej zabawy postanowiłem, że zwycięzcą zostanie osoba, która pomyli wiersz di proposta. Ryzykownym było ustanowienie takiego właśnie kryterium zwycięstwa, nie miałem bowiem pewności, czy w ogóle znajdzie się ktoś, komu wiersze się pomylą. Na szczęście, co bardzo mnie ucieszyło, znalazł się taki delikwent i takim oto sposobem CXVIII edycję zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem wygrywa kolega @sireplama! @sireplama: gratuluję Ci bardziej!


***


EDIT: A, wiersze układaliśmy do (albo inspirowaliśmy się) utworem pana Juliana Tuwima.

No i tag #podsumowanienasonety

Komentarze (6)

Zaloguj się aby komentować