to się nie dzieje naprawdę
Kiedy Polacy mimo policyjnego zakazu ruszyli śpiewając Rotę i niosąc krzyż, niemiecka policja brutalnie spacyfikowała cały marsz, powalając na ziemię jego uczestników, bijąc i zakuwając w kajdanki.
#polityka


to się nie dzieje naprawdę
Kiedy Polacy mimo policyjnego zakazu ruszyli śpiewając Rotę i niosąc krzyż, niemiecka policja brutalnie spacyfikowała cały marsz, powalając na ziemię jego uczestników, bijąc i zakuwając w kajdanki.
#polityka


Mnie przeraża, że to jest wyrezyserowane od a-z w celu osiągnięcia konkretnej psychodelicznej reakcji u starych ludzi. Przecież któregoś dnia musiało sie odbyć spotkanie na Nowogrodzkiej gdzie postanowiono: - ze trzeba jakos sprowokowac do palowania, gazu pieprzowego albo chociaz zglebowania, - ze muszą być Niemcy (a nie np. Czesi), - ze przypadkiem musi być na oczach TVPiS, - ze musi być z krzyżem w tle bo wtedy psychoza x10, - ze prowokacja musi byc odpowiednio mocna, by byla reakcja policji, ale nie za mocna, bo nawet debil nie pojdzie w pasiak na dwa lata dla prezesa - ze bedzie mozna odpalic zbiórkę - ze trzeba przygotować jakąś żonę co teraz nie może zakręcić kaloryfera, albo chociaż córkę co sie na twitterze spłacze
To jest wszystko obliczone, wyrezyserowane i odegrane na konkretny cel
@mnie_tu_nie_ma Nie wiem co w tym przerażającego. Zwyczajna cyniczna polityczna szopka jakich wiele już widzieliśmy i zapewne jeszcze niejedną zobaczymy, w wydaniu tych, tamtych, jakichś onych, lewicy, prawicy, wszawicy czy kurwicy. Gdyby spin-doktorzy uradzili, że zjadanie żywcem noworodków podbije słupki poparcia, knury w krawatach czatowałyby pod porodówkami na świeżo upieczone matki, by wydrzeć im piszczące beciki i skonsumować zawartość przed kamerami.
Zaloguj się aby komentować