To musi być surrealistyczne Orwellowskie doświadczenie.
Świadomość, że idziesz do roboty za śmieszne pieniądze, cały dzień jakiś system Cb monitoruje, musisz ogarniać roszczeniowe madki, żuli no i teraz dodatkowo jakieś patuskie wybryki zorganizowane zapewne przez korpo, które sypło jakiemuś influencerowi, a oglądają to miliony zombie bachorów, a każda twoja reakcja tylko zasila jego konto.
Cyrk został zintegrowany do prawdziwego świata. Chociaż przynajmniej w cyrku dostawałeś kasę za rolę klauna tutaj jesteś darmowym statystą, którego nawet nikt nie pyta o zgodę.
Cieszę się, że tego w życiu doświadczać nie musiałem, bo karzeł mógłby we frytkownicy skończyć.
#heheszkipolityczne

